-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
[quote name='AniaiJanek']Chyba najsensowniej byłoby dowieść sunie w piątek do Warszawy, sterylka w piątek, do kogoś w Warszawie do niedzieli i w niedziele my je przywieziemy do Sylwii. Może moja przyjaciółka by je wzięła od piątku wieczór do niedzieli, wtedy by tylko kwestia transportu z Łowicza do Konstancina została.[/QUOTE] Byłoby super! Sylwia nie da rady jechać w piątek, więc nadal szukamy chętnych do zawiezienia Myszek z Łowicza do Konstancina... Wstawiłam zapytania na kilka wątków transportowych...
-
Dziewczyny - błagam! Tylko porządną obrożę i smycz weźcie. Adresówkę do obroży przypnijcie koniecznie, albo chociaż mazakiem na spodzie napiszcie numer telefonu. On ewentualnie przyjedzie do Wwy - tu jest ruch (nawet w weekend), świszczące tramwaje, błyskające neony - wszystko nowe - w dodatku po całym stresie związanym z opuszczaniem schronu, z podróżą. Dwa tygodnie temu cały dzień łapałyśmy w Wwie psiaka, który po prostu... wysmyknął się z obroży! Był tak przerażony, że nie pozwalał się do siebie zbliżyć na mniej niż 40 m. Stres przeogromny i dla psa i dla nas. A wszystko przez to, że obroża, w której przyjechał okazała się być śliskim paskiem z dziurkami zrobionymi chyba gwoździem! Ja p. Agnieszkę uprzedzę, żeby albo wzięła swoją smycz i obrożę i w zamkniętym samochodzie się Wiaterka "przebierze" albo żeby odesłała te, w których go przejmie pod wskazany adres. W ostateczności sama je odbiorę i wyślę właścicielowi... Szczerze powiem, że trochę mnie przeraża ten jego strach przez obrożą przy opcji "dom w Warszawie"... Ale bądźmy dobrej myśli ;)
-
Czy w Kampinosie są wilki? Były! Lupus UDOMOWIONY!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
Iwonka - DZIĘKI! Jakoś się ogarnę organizacyjnie i zadzwonię do Ciebie dziś wieczorem albo jutro przed południem, dobra? Właśnie rozmawiałam z p. Martą z TVP3 - kamerę ma od 8 do 11-tej, więc musimy nakręcić przebitki z Dominikiem najpierw i niech sobie potem SKUTECZNIE leci po Lupusowy domek;), a my w tym czasie będziemy kręcić naszego Gwiazdora w ujęciach przeróżnych :) Dominik - p. Marta zaraz do Ciebie zadzwoni, żeby się umówić gdzie będziesz i jak to ma wyglądać... -
Bardzo dziękuję za odpowiedź. Będziemy szukać innego rozwiązania. Myślę, że one z innymi psiakami dogadują się bardzo dobrze - w końcu to jeszcze trochę fiśnięte dzieciaki - ale to już Sylwia musi potwierdzić. U mnie też odpada "przechowanie", bo i bokserka z podwójnym ADHD, do tego równie "nadpobudliwa" jamniczka, dziamgotliwa tymczaska Kimi i Lesio "na deser" + nasza 10-godzinna nieobecność w domu :( Myślcie Ciocie i Wujkowie - bo myślenie ma kolosalną przyszłość, a w tym przypadku chodzi o przyszłość naszych Myszek ;)
-
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Nutusia replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Jezu, Dziewczyny - litości!!!! Ja jeszcze nie dostąpiłam takiego "zaszczytu", ale już się boję na samą myśl... Ewuś - współczuję - odpoczywaj, a najlepiej postarać się zasnąć. My tu będziemy czuwać ;) Tylko telefonu nie wyłączaj, bo Jaszka ogłoszenia zrobiła i zaraz powinien się rozdzwonić!:razz: -
Jonik - sierotka po Zuzce pojechał do nowego domu :)
Nutusia replied to mmd's topic in Już w nowym domu
Mój boże - dopiero się tu doczłapałam, a tu takie wiadomości! Mmd - jestem z Ciebie DUMNA! ;) Teraz to już całkiem pokrewne dusze z nas - nie tylko z imion :) Pani Krystyno... proszę czuwać nad nami wszystkimi... -
Misia -odeszła za TM-DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA POMOC
Nutusia replied to Zofija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Biedna Malusia... Ale skoro jest w lecznicy (mam nadzieję, że nie schroniskowej!), możemy spać spokojnie, bo jest monitorowana. Niedoczynność tarczycy mam przerobioną wszerz i wzdłuż z moją Tośką i spoko - nie taki diabeł straszny! Wystarczy dobrać odpowiednią dawkę leku, a potem tylko co jakiś czas kontrolować poziom hormonu. Euthyrox jest tani (szczególnie przy dawkach dla takiej malizny). Tylko skąd ta gorączka, bo przecież nie od tarczycy!?... Trzymaj się Michalina - za tydzień o tej porze będziesz już w drodze do domu. Co prawda nie stałego, ale domu - ciepłego, z ludziami, psiakami, pełną miseczką i Doktorem Czarodziejem pod bokiem ;) Pamiętajcie proszę, że musimy mieć awaryjny DT, gdyby się okazało, że konieczne będzie zakraplanie oczu częściej niż 3 razy dziennie albo w ściśle określonych przedziałach czasowych. -
Oeparol jest drogi. W domu sprawdzę jak się nazywa ten, gdzie ponad 100 kapsułek jest tańszych niż 60 kapsułek Oepaolu. Wyślę Ci Joluś sms-em nazwę ;) Młynek mogę Ci pożyczyć - przywiozę jak wpadnę po miód.
-
Czy w Kampinosie są wilki? Były! Lupus UDOMOWIONY!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
No coś Ty - na kacu bym miała wieźć Księciunia?!?!?! W życiu! ;) To gdzie się umawiamy o 7.45?... -
No i bardzo pięknie! Bardzo mi się podoba pomysł, żeby Pani opowiedzieć o idei bazarków ;) Jeśli się zarejestruje na dogo, może coś kupi :) A jeśli nie - żeby pamiętała o zbędnych domowych "przydasiach", które najbardziej przydadzą się pieskom! Ja i tak codziennie mijam jej dom w drodze do i z pracy, więc będzie komu - w razie czego - odebrać fanty ;)
-
Prawda? ;) Zaraz się będziemy umawiać na sterylkę tej małej zadymiary. Od kilku dni tak "rządzi", że aż strach! Rzuca się na Lili i pękłybyście ze śmiechu widząc wtedy maksymalnie zdziwioną minę Liluchy :)
-
Zróbcie mu kilka ogłoszeń na "chodliwych" portalach - będą się o niego domy biły do krwi ostatniej ;)
-
Dunia - MA DOM!! Najlepszy na świecie!!! Dziękujemy!!
Nutusia replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Fakt - jedyny problem to nie termin operacji, ale zastój w szukaniu DS... Tyle wytrzymałyśmy - wytrzymamy jeszcze "chwilkę" ;) -
Zabrana ze strasznych warunków Łatka ma wspaniały dom w Lublinie:)
Nutusia replied to Tola's topic in Już w nowym domu
A czy Pani, która teraz opiekuje się Łatką, byłaby skłonna dać jej DT po swoim powrocie, tzn. po 15 października?... -
Powiedziała, że 4 kg może nosić po schodach na V piętro, bo zazwyczaj siatki z zakupami ważą kilka razy więcej ;) A wczoraj miałam telefon od Pani, której siostra z mężem widzieli Kimciuszkę na moich rękach na akcji "Zerwijmy łańcuchy". Mieszka na Bemowie i miała jamniczkę, która 2 lata temu umarła w wieku... 19 lat! Powoli dojrzewają z mężem do adopcji kolejnego psiego przyjaciela. Pani wie, że Kimulec ma już jedną wielbicielkę i będzie cierpliwie czekać na rozwój wypadków. W razie czego jest gotowa przyjrzeć się innym przegubowym kandydatkom :)
-
Kulfon, czyli dzieciak na diecie KFC - SZCZĘŚLIWY W SWOIM DOMU!
Nutusia replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Jaszka szperaczka - dziękujemy bardzo! :) -
Fajnie! Bardzo dziękujemy Ellig - zaraz skoryguję w poście rozliczeniowym. Rozmawiałam wczoraj z Sylwią. Wraz z Mężem mogą zawieźć Dziewczyny do lecznicy na sterylki, ale tylko w sobotę po 16-tej (do listopada trwa sezon budowlany i TZ Sylwii pracuje nawet w niedzielę...). Obawiam się, że zabiegi nie odbywają się w niedziele jednak. No i nie wiem czy jest szansa (i sens) przetrzymać Kobitki w lecznicy do poniedziałku rano... Kolejna rzecz to opieka po zabiegu. Sylwia nie ma technicznych możliwości, żeby je mieć na oku 24h/dobę przez pierwsze dwie doby po zabiegu. Ma zapytać swoją panią wet czy za opłatą (ok. 80 zł za dwie doby za obie panny), zgodziłaby się je przyjąć do swojego szpitaliku. Będzie to kolejny stres, ale przynajmniej bezpiecznie. Chyba, że mogą zostać przez te 2 doby w lecznicy w Konstancinie (w co wątpię), ale to już Beka się musi wypowiedzieć. Aniu i Janku - czy istnieje cień szansy, żebyście również zawieźli Dziewczyny do lecznicy - tym razem za zwrot kosztów paliwa?... Kurczę, co za karkołomny plan na się trafił - ale musi się udać!
-
[quote name='Asiaczek']No i doczekalismy się szkodników w sutannach... hahaha... Pzdr.[/QUOTE] Cudna pointa! ;) Chyba jednak wolę nasze szkodniki - jakoś mniej "szkodliwe" są! :)
-
Czy w Kampinosie są wilki? Były! Lupus UDOMOWIONY!
Nutusia replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
O matko - przeczytałam o ograniczeniach w ruchu i parkowaniu - królestwo za wskazanie odpowiedniego miejsca, gdzie będę mogła dojechać z Lupusem i gdzie będziemy się mogli spotkać! Coś czuję, że w związku z tym muszę do czasu podróży doliczyć kolejne pół godziny i nocleg u gościnnej Donki staje się coraz lepszym pomysłem... Inaczej chyba będę musiała wyruszyć od siebie wieczorem, zabrać Lupka o północy z hotelu, dojechać do Wwy i przenocować w samochodzie:evil_lol: -
Olej z wiesiołka w kapsułkach jak najbardziej nadaje się dla psa. Tosina dostawała 2x dziennie po kapsułce. Najlepiej i najtaniej jest kupić opakowanie bodajże 150 czy nawet 200 kapsułek. I też trzeba wybrać najtańszą firmę, bo są różne. Moje psy wsuwają kapsułki bez żadnego "oszukaństwa" - myślę, że Pusia też doceni ich smak ;) Jeśli chodzi o siemię lniane - owszem, można kupić mielone, tyle, że 2 razy drożej... Ja mielę w zwykłym, "komunistycznym" młynku do kawy :) Po czubatej łyżce do każdego posiłku i sierść będzie cudna, a jaka koopa!!!!! :)
-
Misia -odeszła za TM-DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA POMOC
Nutusia replied to Zofija's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Owszem nie wszyscy, ale nie da się ukryć, że choćby czynsz za gabinet w stolicy a 40 km dalej bardzo się różni ;) Mało jest też gabinetów prowadzonych przez jednego lekarza (właściciela "firmy") i wet, który jest "tylko pracownikiem" nie może sobie pozwolić na "taryfę ulgową" nawet, gdyby chciał. To znaczy gdyby naprawdę chciał, to mógłby - nie licząc za swoją pracę i wykładając zarobek lecznicy z własnej kieszeni...