-
Posts
29268 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
31
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Miałam plan, żeby cię ignorować, ale ostatnim wpisem przeszłaś samą siebie. Jak śmiesz pisać o podprowadzaniu psa, który może ma właściciela, skoro nie masz pojęcia o całej sytuacji? Twoje złośliwości na naszych wątkach zaczęły się krótko po tym jak odmówiłam Ci adopcji Isi. To jakaś zemsta? Może niefortunnie napisałam, że nie mogę za dużo pisać. Właściwsze byłoby stwierdzenie, że nie chcę za dużo pisać, bo nic to nie zmienia w sytuacji psa. Psiak młodziutki, chudy jak szczapa znaleziony w środku lasu. Nie ma żadnych ogłoszeń ani papierowych ani w internecie o zaginięciu. Na informacje w internecie o jego znalezieniu nikt nie reaguje. Dziewczyny zajmujące się szukaniem mu domu szukają, pytają i dlatego wiadomo prawie na pewno, że psiak był w jednej rodzinie i nagle zniknął, a odpowiedzi gdzie jest są bardzo pokrętne i nikt nie mówi, że uciekł, zginął itp. Nikt go tam nie szuka i nikt go już nie chce. Więcej na ten temat pisać nie będę i na pewno nie będę dawać dobrych rad ludziom, którzy na tamtym terenie pracują od lat. Nie tłumaczę się w tej chwili Tobie, ale uważam, że ludziom wspierającym Foresta należy się to wyjaśnienie. Ogłoszenia piszemy uczciwie, nie koloryzujemy, bo uważamy, że tylko to daje szansę na dobrą adopcję. Zachowuje czystość w miejscu, w którym jest i to akurat jest bardzo łatwe do zauważenia jeśli jest w pomieszczeniu sam. Kiedy jest w domu również nie sika. Aż dziwne, że tego nie rozumiesz. Na smyczy chodzi, bo Anecik trenuje to z nim. W samochodzie jechał trzy razy (z lasu do awaryjnego DTi na szczepienie jeszcze na miejscu i był bardzo chwalony przez dziewczyny) trzeci raz do hotelu, był grzeczny, nie załatwił się, nie zwymiotował. Do Anety już drugiego dnia przytulał się i czarował ją, więc widać, że przywiązuje się do opiekuna. Nie rozumiem Twoich złośliwości, ale może inaczej nie umiesz. Najlepiej chyba czujesz się jak komuś dowalisz. Może zajmij się wątkami psów od Jaagi, bo widzę, że tam potrafisz być miła. Nigdy nie pomogłaś żadnemu naszemu podopiecznemu. Kiedy wchodzisz ostatnio, siejesz zamęt. Najlepiej byłoby, gdybyś po prostu omijała nasze wątki. Zapraszamy ludzi życzliwych, którym leży na sercu dobro psa, a nie dowalanie ludziom i posądzanie ich o rzeczy, których nie zrobili. Kiedyś myślałam, że jesteś pyskata, ale że da się z Tobą prowadzić dialog. Myliłam się. Jesteś czepialska i niemiła. Od teraz mam zamiar ignorować Twoje wpisy, chociaż mam nadzieję, że po prostu znikniesz z naszych wątków. Pozostałe osoby najmocniej przepraszam, że musicie czytać naszą korespondencję. Myślałam, żeby napisać do rozi na PW, ale wobec oskarżeń o kradzież psa nie mogłam tego tak zostawić. Z mojej strony to ostatnia odpowiedź do rozi. Potrafię być mądrzejsza i nie reagować na dalsze zaczepki. Mam nadzieję, że zostaniecie z Forestem aż do szczęśliwego znalezienia domu.
-
Został znaleziony w lesie, zmarznięty, głodny. Dopiero niedawno okazało się co napisałam. A sprawy nie można załatwić jak piszesz normalnie, bo ludzie powiedzą, ze pies uciekł. Nie bedziemy dalej ciągnąć tematu, dla nas ważny jest pies. Mam nadzieję, ze Tobie rozi też chodzi o dobro psa, a nie o dociekanie i robienie zamieszania.
-
Moje psiaki uwielbiają wyjazdy do Eli. Wpadają do niej do mieszkania, całują Elunię i całe są rozmerdane
-
FIDO - Stary, rudy, zaniedbany, mały piesuś za TM [*]
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Boże, nie miałam świadomości, że on już taki stareńki jest Ma nawet problem z podniesieniem główki nad tym jedzeniem Starość jest bardzo smutna. Kasiu, czy masz wrażenie, że on nawiązuje jakiś kontakt z otoczeniem, z Wami? Czy żyje już tylko w swoim świecie? Czy merda czasami ogonkiem? -
Blanka pokochała bardzo swoją rodzinę, a wnuczkę podobno wręcz uwielbia. Jej historia to dowód na to, że każdemu można przykleić jakąś łatkę i skrzywdzić go bardzo. Blanka okazała się rodzinną, kochaną sunią. Nie mam pojęcia dlaczego w pierwszym hotelu, tak się zachowywała. U Pani Violi nigdy nie sprawiła problemu. Teraz w swoim domu jest przemiła i grzeczna.
-
Dosyć długo zwlekałyśmy z podziałem funduszy po adopcjach naszych psiaków. Na pewno powrót z adopcji Kiry miał na to duży wpływ. Teraz jednak są inne psiaki w potrzebie. Ustaliłyśmy z Alaskan i Ellig, że Miodek dostanie następujące kwoty: 224,17 zł po adopcji Tosi i Teosia 245,27 zł po adopcji Kiry. Ja potwierdzam, że kasa jest już na jego koncie
-
Dosyć długo zwlekałyśmy z podziałem funduszy po adopcjach naszych psiaków. Na pewno powrót z adopcji Kiry miał na to duży wpływ. Teraz jednak są inne psiaki w potrzebie. Ustaliłyśmy z Alaskan i Ellig, że Miodek dostanie następujące kwoty: 100 zł po adopcji Tosi i Teosia 150 zł po adopcji Kiry. Ja potwierdzam, że kasa jest już na jego koncie
-
Dosyć długo zwlekałyśmy z podziałem funduszy po adopcjach naszych psiaków. Na pewno powrót z adopcji Kiry miał na to duży wpływ. Teraz jednak są inne psiaki w potrzebie. Ustaliłyśmy z Alaskan i Ellig, że Pimpek dostanie następujące kwoty: 100 zł po adopcji Tosi i Teosia 150 zł po adopcji Kiry. Zaraz wysyłam kasę do Alaskan
-
Pora już uwierzyć, że Kira na stałe zacumowała w nowej rodzinie i podzielić jej fundusze na inne potrzebujące psiaki. W dniu 22.03.23 podzieliłyśmy pozostałą po adopcjach kasę na 3 psy: 224,17 dla Foresta (wspólny Ellig, Alaskan i mój) 150,00 zł dla Pimpka (Alaskan) 150,00 zł dla Miodka (Ellig i mój) Ja od razu potwierdzam wpłynięcie kasy dla Foresta i Miodka, a Alaskan potwierdzi jak do niej dojdzie