-
Posts
29313 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
31
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Kaja jest w tej chwili na stole operacyjnym u weterynarza. Niestety weterynarz po obejrzeniu szwu stwierdził, że wygląda dosyć kiepsko. Powąchał ranę, bardzo mu się nie podobała, prawdopodobnie w środku jest zakażenie. Podjął decyzję, o płukaniu rany i o założeniu dwóch nowych szwów. Trzymajcie kciuki za Kajusię, wesprzyjcie bardzo zdenerwowaną i zamartwiającą się Agatę. Agata ma dzwonić do weta po godzinie 15. Kupi suni kołnierz i wszystkie leki, które zaleci weterynarz. Jak tylko Agata znajdzie kogoś z kontem, wyślę jej pieniądze na dzisiejsze wydatki. Jeśli nie znajdzie, kasa poleci pocztą. Na moje konto Ellig wpłaciła już 40 zł do przekazania na zabieg Kai. Bardzo pięknie dziękuję Eluś! Mam już informacje, że dorzuci sie też do tego moja kochana Pani Eulalia, znajoma z psich spacerów. Jak tylko będę znała kwotę, oczywiście podam, żeby można ją było zpaisać w wątku rozliczeniowym.
-
[quote name='Ellig']Ewa, Perelka bardzo Cie kocha:)[/QUOTE] Z wzajemnością moja kochana:-) Gdyby Ci ludzie powiedzieli choć jedno słowo, że chcą ją oddać, zabrałabym do domu i choć byłaby kosmiczna awantura, nie oddałabym za nic:-) Szukam budy maluchowi, ale nie mogę się zdecydować. Bo jak już kupować, to naprawdę fajną, która mu starczy na lata. Maluszek uwielbia obserwować świat i często przesiaduje przed budą. Myślałam o takiej, która ma zadaszony przedsionek. Mam taka upatrzoną, ale jest masakrycznie droga, a poza tym chyba niewystarczająco ocieplona:-( [URL]http://www.zooplus.pl/shop/psy/buda_drzwiczki_dla_psa/male/247964[/URL] Doradźcie mi, czy taka może być dla małego psiaka, który w tej chwili waży pewnie koło 5-6 kg i dużo większy nie będzie?
-
[quote name='[email protected]']świetnie Kaja jak jej powiedziałam o tym że synek jej ma dom zamerdała ogonkiem pewnie się ucieszyła .Kaja je suchą karmę bez zamaczania ją wodą dziś skusiła się pierwszy raz ze złych wieści mam to że porwała przednią częśc fartucha no i resztę fartucha obwiązałam bandażem no ale pannica się cały czas dobiera do brzusia i muszę miec ją na oku więc cały czas ją wołam żeby była blisko mnie i nic nie wykombinowała .[/QUOTE] Agatko, należy Ci się medal za troskliwe zajmowanie się Kają! Pomyśl jak odetchniesz, kiedy już to dobieranie do brzucha się skończy:-) Oby jak najszybciej!
-
Zamierzam kupić braciszkowi maluchów, który nie mial tyle szczęścia, co one, budę. Porządną, ocieploną, z wiatrołapem, z zasłonką przeciw wiatrowi i mrozowi. Tylko tyle mogę dla niego w tej chwili zrobić. Ostatnio dokarmiam go codziennie, a dzisiaj miałam przez kilka sekund wielką chęć go złapać. Wybiegł do mnie, przecisnął się jakos przez ogrodzenie i jak wsiadałam do samochodu, podbiegł nagle i stanął łapkami w samochodzie. Miałam w jednej sekundzie myśl "łap i wiej!" Schyliłam się już, ale schylając się obejrzałam się do tyłu, gdzie nadchodzila ich sąsiadka... Nie było wyjścia:-( odprowadziłam maluszka do domu prosząc, żeby zostawili go w środku, bo inaczej ucieknie:-( Zapytałam, czy zmienią mu budę, jeśli przywiozę nową, porządną. "Bardzo chętnie" - usłyszałam. Szukam teraz takiej, która będzie miała podest, wiatrołap, gdzie maleńki będzie sobie mógł świat obserwować i ciepły środek z niedużym otworem, gdzie będę mogła wsadzić jakis materac, na którym będzie wygodnie spał. A wczoraj widziałam Mamusię - kochaną Perełkę, która jak mnie zobaczyła, to ruszyła galopem i wpadła w objęcia;-) Jaka to kochana suczynka jest:-) też dostała furę smakołyków i dużo głasków:-)
-
Zabrałam dla niej ukochane smaczki moich psów, ale powąchała tylko i nie chciała zjeść. pani gotuje je, bo suchej karmy nie chce tknąć:-) Jest szczuplutka, ale zdaniem weta Dorota opiekowala się nią rewelacyjnie, bo jak na psa, który 3 miesiące błąkał się po lesie wygląda znakomicie! Waży 17 kg:-) [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/8279/006amk.jpg[/IMG] [IMG]http://img834.imageshack.us/img834/6355/007wgf.jpg[/IMG] [IMG]http://img16.imageshack.us/img16/4267/008fur.jpg[/IMG] [IMG]http://img804.imageshack.us/img804/9949/009qg.jpg[/IMG] [IMG]http://img440.imageshack.us/img440/1948/010xd.jpg[/IMG]
-
Jestem:-) Wprawdzie nie udało się zrobić dobrych fotek, bo sunieczka byla cały czas w ruchu, ale bardzo sie starałam, żeby choć było widać na nich Sonię:-) Większość, to był jej ogon albo ucho, wybaczcie, że te, które zamieszczę nie są najlepszej jakości, ale przynajmniej widać na nich część Soni:-) Domek SUPER! Pani przemiła, Sonia w doskonałym nastroju:-) Najbardziej lubi wylegiwać się koło kominka i specjalnie dla niej kominek się pali:-) Sunieczka jest niesłychanie miła, przyjazna, pro ludzka. Do tego śliczna! Pakowała mi sięna kolana, a jak stałam, to wskakiwała bardzo delikatnie na ramiona. Dawała buziaki:-) Ma przydomowy ogródek, w którym może sobie biegać albo wylegiwać się latem:-) Mieszka w piętrowym domu na cichutkiej uliczce, z dala od zgiełku miasta:-) Pani lubi z nią chodzic na spacery i spacerują dużo:-) Dzisiaj była u weterynarza. jest mocno pobudzona cieczką wetka wysunęła przypuszczenie, że jednak jest szczenna, bo ta nadpobudliwość jest niewiarogodna. Była bardzo zapchlona, została dzisiaj odpchlona. Chyba z powodu tych pcheł bardzo gryzie ogon, dlatego została ubrana w spodenki, które Pani z anielską cieprliwością poprawiała jej podczas godzinnego spotkania ze sto razy:-) Jest też odrobaczana, a sterylka zaplanowana jest tuż po nowym roku. Prawdopodobnie zrobi ją mój zaufany wet na Ursynowie. Zawsze dostajemy duże upusty na bezdomne bidy, a sterylki robione są super dobrze, z maleńkim szewkiem. Pani pokryje koszty sterylki. A oto Sonieczka:-) [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/3796/001ivo.jpg[/IMG] [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/9122/002hlp.jpg[/IMG] [IMG]http://img805.imageshack.us/img805/1509/003vi.jpg[/IMG] [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/1471/004mkx.jpg[/IMG] Ze swoją Panią:-) [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/851/005msooeby.jpg[/IMG]
-
Już dawno zasłużył na taki dom. Ares jest w domu z marzeń :)
Ewa Marta replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Odrobina już minęła:-) Gdzie ta niespodzianka????? -
Jakie sama do siebie:-) Do nas piszesz, cichych podczytywaczy i poglądaczy;-) Słodziak z niej, chyba sie wproszę na poznanie jej osobiście jak już się będziesz Gusiu lepiej czuła:-) A kiedy te aktualności dotyczące Aresa będą? Wkrótce, to znaczy dzisiaj? Mam iść spać czy czekać na informacje????? :-)
-
Ja też rozmawiałam z Panią:-) Jest przemiłą osobą, dużo mi opowiadała o suni, która prawdopodobnie będzie miala na imię SoniaJ:-) Jest grzeczna, coraz lepiej zaczyna sie czuć w domu. Jest mocno pobudzona cieczką na spacerze i bardzo ciągnie do psów. W domu grzeczna, jak Pani wyszła na kilkanaście minut, leżała spokojnie i czekała. Trudno powiedzieć, czy zachowuje czystość w domu, bo połowę dzisiejszego dnia spędziła na spacerach:-) Nie chce jeść suchej karmy, Pani podtykała jej więc pod nosek coraz pyszniejsze kąski:-) W końcu Pan, który robi u Państaw remont powiedział, że "ten pies ma lepiej niż niejedno dziecko":-) Bardzo sympatycznie mi się rozmawiało. Pani wykazała zrozumienie do chęci zobaczenia suni i jej domku, chciala tylko byc przy spotkaniu, co w sumie jest zbieżne z moimi chęciami:-) Umówiłyśmy się wstępnie na środę koło 17, ale mamy to potwierdzić w środę rano. Aman Varda, czy w razie czego jesteś w stanie dotrzeć do mnie koło 16:30? Pracuję niedaleko Szkoły Przymierza Rodzin mieszczącej się przy Grzegorzewskiej:-)
-
Ale wiadomości!!!!!!!!! Pusiaczku, bądź szczęśliwa:-)
-
[quote name='mysza 1']Dlatego nie zaglądam, wiem, że jej dobrze ;) A inni to nie wiem dlaczego nie zaglądają ...[/QUOTE] Bo też wiedzą, że jej dobrze:-) Usiłowałam ostatnio pójść Twoim śladem i policzyć Twoje psiaki Mysza. Pogubiłam się, za dużo tego nieszczęścia... Wiesz, ilu masz podopiecznych aktualnie?
-
3- miesięczny maluszek z krzywicą, niedożywiony. Groszek ma dom :)))
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
On jest prześliczny! A te oczy, jak im odmówić czegokolwiek:-) CUDOWNOŚCI!!!! Pamiętacie pierwsze zdjęcia? Jak leżał bez ruchu na trawie, bo bał się ruszyć? :-( -
[quote name='gallegro']Z tego co widziałem, przed szkołą zwykle bawiła się z gromadką dzieci. Rzucały piłkę a ona starała się ją złapać. Widziałem też, że wyciągały ją bez problemy z jej pyszczka. Dopytam, czy kiedykolwiek miała takie zapędy z warczeniem i podgryzaniem.[/QUOTE] Gallegro, Agata mówi, że ona prawdopodobnie nie chce im zrobić krzywdy, tylko się bawić. Niemniej są to małe dzieciaki i może Kaja czuje się wyżej w hierarchii. Na wszelki wypadek lepiej zapobiegać eskalacji takiego zachowania, żeby nie zrobil się z tego problem:-) Agata ma ten sam rpbolem, co ja. Nie umie odmowić suni niczego:-) Na moje szczęście Semik, któremu wolno absolutnie wszystko jest na tyle mądry i zrównoważony, że (jak mówi mój Jacek) mądrze sobie mnie podporządkował:-) [quote name='Ellig']Dzisiaj powinny dotrzec moje 2 przesylki.[/QUOTE] Agata dzisiaj powinna mieć internet i da znać, czy paczki doszły. Ewentualnie da mi znać telefonicznie i wtedy ja napiszę;-)
-
[quote name='Nutusia']Drugie zdjęcia Karo i Korka - prawie ta sama poza! ;) A mnie rozczulają... uszka-serduszka! :)[/QUOTE] Masz rację Nutusiu:-) A zauważyłaś jaka się Karo jamnikowata robi?
-
[quote name='aduska1212']A ktoś sprawdzi ten domek? Bo suńka już swoje przeszła, teraz należy jej się miłość i poszanowanie przez człowieka... :( A nam, cioteczki, pozostaje trzymanie kciuków o to, aby maleńka rozkochała w sobie nowych panstwa i żyli wspólnie długo i szczęśliwie! :)[/QUOTE] Ja się wybieram:-)
-
Doszła juz moja paczka dla Kajki:-) Sunia szaleje ze sznurkiem, bardzo jej się podoba. To, co mnie martwi, to jak ktoś jej chce cokolwiek zabrać, Kaja warczy. Najgorzej, jeśli warczy i gryzie dzieciaki. Słyszałam, jak Agatka upomina sunię, ale ona ma taki łagodny głos, że sama bym gryzła, żeby jeszcze do mnie mówiła:-) Doradziłam jej, żeby w takich sytuacjach stanowczo powiedziała "Kaja NIE!" i przestawała się bawić , zabierając zabawkę. Jeśli sunia przestanie podgryzać, ma ją chwalić za to. W pracy dziwnie na mnie patrzyli, kiedy wołałam do słuchawki "Kaja NIE" :-) ale co tam. I tak mają mnie za świra na punkcie psów;-)
-
Te zdjęcia, to miód na moje serce:loveu: Dziękuję Eluniu:loveu: Tak bardzo się cieszę, że zimny kontener zamieniły na takie super domki:-) Ich braciszek niestety nie trafil tak dobrze, ale i tak poprawiło się mu bardzo. Przede wszystkim uszka zostały wyleczone. Ludzie rzeczywiście dawali mu leki i zakrapiali kropekli, które im dałam. No i często jest z nimi w domu, choć czasem widzę go siedzącego w budzie:-( Jak biega spuszczony w ogródku i przybiega do siatki, zawsze daję mu przez siatkę gotowanego kurczaczka albo jakieś smaczki. Wcina z wielkim apetytem.