-
Posts
29133 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Agatko, a możemy jakoś zebrać listę, co jest Wam potrzebne? Może wtedy łatwiej będzie wysłać wszystko jedną paczką. Z tego, co widzę, to na pewno: Szampon Szczotka (jaką trzeba kupić dla suni? Gallegro, widziałeś jej sierść, poradzisz coś?) Smakołyki Gryzaki Zabawki Smycz (chyba łańcuszkową?) Nie ma sensu dosyłać co chwilę coś nowego, najlepiej zrobić zakupy raz na dłuższy czas. Jeśli będzie trzeba, ja to zrobię i wyślę paczkę.
-
Zdjęcia mam dostać w weekend:-)
-
O masz, nic nie wiedziałam:-( Zadzwonię do Ciebie później, co Marta? A na biegu serdecznie zapraszam na bazarek z mnóstwem srebrnej biżuterii i nie tylko. Dochód przeznaczony jest między innymi na Kajusia. http://www.dogomania.pl/threads/218709-Mega-bazar-z-BIŻUTERIĄ-srebrną-i-nie-tylko!!!!-do-10-grudnia-do-godz.-22-00
-
Kiko po wielu perypetiach ma wreszcie swój własny dom.
Ewa Marta replied to gallegro's topic in Już w nowym domu
Zapraszam serdecznie na bazarek z mnóstwem srebrnej biżuterii i nie tylko. Dochód przeznaczony jest między innymi na Kiko:-) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/218709-Mega-bazar-z-BIŻUTERIĄ-srebrną-i-nie-tylko!!!!-do-10-grudnia-do-godz.-22-00[/URL] -
[quote name='[email protected]']ja zakładałam buty i odkręciłam się na chwilkę a miała już na sobie smyczkę i ją przegryzła teraz zauważyłam że szeleczki tez skubała:diabloti: na spacerze rozmawiałam z nia że tak nie wolno bo też chciała ją gryzc na dworze szalała bawiła się z moją córcią ciągnęły szalik stary jutro polecę do zoologicznego to nakupuję jej kości i uszek i zobaczę czy to coś da[/QUOTE] Agata, wyślij mi na PW swój numer konta. Wpłacę Ci 50 zł na nową smycz i jakieś smakołyki.
-
[quote name='[email protected]']słuchajcie Kaja przegryzła smycz związałąm ją ale długo nie pociągnie mam jeszcze jakąś ale mój Tz musi przyjechac bo jest na strychu nie wiedziałam że pies w ciągu paru sekund przegryza smycz.[/QUOTE] Ale kiedy przegryzła? Na spacerze, czy w domu? Była przywiązana, czy bawila się nią?
-
[quote name='Ellig']Ewa ja juz szykowalam awaryjnie poslanie dla Maszenki u mnie, z tego wszystkiego prawie nie spalam i rano o 5 lyknelam zamiast mojego leku , Tramal Jagi na ktory jestem uczulona. Wlasnie Nutusia po rozmowie ze mna kazala mi isc do lozka;)[/QUOTE] No ładnie, należy Ci się lanie. Eluś, masz o siebie dbać, a nie stresować się wszystkim! [quote name='Ellig']No to by male zapewnione w 100%, Ewa da ze soba zrobic psiakom wszystko z wielkiej milosci do nich.Wyglaszcze, porozmawia,nachwali:)[/QUOTE] No bo jak ich nie kochać;-) A Twoją Jagę kocham bardzo i w ogóle nie wyobrażam sobie, żeby ja tylko pogłaskać i odejść. Muszę się wyprzytulać, wybawić i nacałować:-)
-
[quote name='Nutusia']Mniodzio! ;)[/QUOTE] No i szczerze:-) Dla mnie to jest ważniejsze, niż uspokajanie, że wszystko super itd:-)
-
[quote name='gallegro']Tak bardzo bym chciał, żeby mógł nas jeszcze zobaczyć, zanim uda się za Tęczowy Most... Jeśli nie teraz, to kiedyś...[/QUOTE] On Was widzi... inaczej, niż to sobie wyobrażamy, ale słysząc Was, czując zapach, dotyk wyobraża sobie Was i jestem pewna, że w tych jego wyobrażeniach jesteście dla niego najpiękniejsi.... To wystarczy... Jeśli chcę poczuć coś bardzo intensywnie, to zazwyczaj zamykam oczy, żeby wzrok nie zakłócał tego wewnętrznego odbioru. Nawet jak caluję łepki moich psiaków, to upaja mnie ich miękkość, ciepło i to coś, co czuję tylko wtedy, jak mam zamknięte oczy. Żeby kochać, nie trzeba widzieć.
-
Tomku, Aniu... trzymajcie się. Tak naprawdę miarą naszej miłości do czworonogów jest między innymi bycie z nimi w ostatnich ich chwilach. Przytulcie Juranda od Ciotki, która wprawdzie nie zna go osobiście, ale kibicuje mu od dłuższego czasu:-( Jurandowi udało się znaleźć na ostatnie lata życia wspaniałą przystań, pełną miłości i wyrozumiałości dla psiej nieporadności związanej ze ślepotą i starością. Nie każdy pies ma tyle szczęścia, nie każdy ma Rodzinę, która o niego walczy i która będzie go opłakiwać. I Was też przytulam:-(
-
Kiko po wielu perypetiach ma wreszcie swój własny dom.
Ewa Marta replied to gallegro's topic in Już w nowym domu
Ja zaczynam się poważnie niepokoić, czy tam się coś nie stało:-( To milczenie jest naprawdę zastanawiające, zwłaszcza, że Chauwa obiecuje, że się odezwie. Chauwa!!!!!! Gdzie jesteś???? -
[quote name='Nutusia']No dobra, alarm odwołany - Sławek stanął na rzęsach i wymusił dzień wolny. W razie czego w sobotę do pracy pojedzie, albo w niedzielę... Masza jest na mnie pogniewana, bo nie dostała rano śniadania ;) Na przeprosiny dałam jej 2 ciasteczka wielkości opuszka palca, więc mam nadzieję, że Doktor nas nie zruga! :) Oczywiście dam znać jak poszło. Nie wiem tylko czy dam radę jeszcze wieczorem wejść na dogo, ale wyślę sms-a do Ewy albo do Tomka jak już będzie po wszystkim...[/QUOTE] Ufff!!! Tak będzie najlepiej dla Maszki. Mnie jednak nie zna i mogłaby sie stresować moim wtargnięciem. Ale ten Sławek ma siłe przebicia, fiu fiu:-) Trzymamy kciuki za Maszeńkę!!! Mój wet zawsze pozwala na lekkie śniadanko na 8 godzin przed zabiegiem. Moja Barsunia zjadłaby własny ogon z głosu, gdyby miala pościć dobę;-)
-
Dostałam maila na temat Pika/Syriusza/Korka:-) Mam nadzieję, że Pani Ania nie pogniewa się, że go tu wkleję:-) [I]Witam serdecznie, [/I] [I]Pani Ewo, maluszka nazwałyśmy Korek, ale jakoś utarło się Koruś;) a więc Koruś chyba się już do nas przywiązał i z wzajemnością...:) Ma swoje zwyczaje, ale uczy się też naszych zasad. w pt miną 2 tyg, a mam wrażenie, że Koruś już umie coś nowego i jednocześnie pokazuje swoje kolejne "różki". Jest pieszczochem, gryzie nas i hm... papierowe torby, narzuty na łóżko i uwaga- świeczki. Liże nas, kiedy np jesteśmy świeżo po kąpieli lub kremujemy ręce;) Nauka czystości na razie daje rezultaty, choć nie ma dnia, żeby gdzieś nie nasiusiał. Ma swoje smakołyki i upomina się o nie na spacerach zaraz po załatwionej potrzebie:) Swoją urodą urzeka wszystkich sąsiadów i innych właścicieli psów:) oj, nie lubi wracać do domu, nie ważne czy jesteśmy 1h na spacerze, czy pół godz... natomiast przed wejściem do mieszkania podskakuje do drzwi (w czym upatruję nadzieję na troszkę choć łatwiejsze powroty). Dużo można o nim pisać, opowiadać, jest to główny temat rozmów z rodziną, znajomymi. a jak jestem w pracy, łapię się na tym, że myślę, co ten Koruś tam teraz sam robi i nie mogę doczekać sie, kiedy go pogłaszczę (krótkie głaskanie szybko kończy się pogryzaniem nas...- pracujemy nad tym). Zdjęcie jest w komp u mojej siostry, więc wyślę Pani w weekend, jak Kasia przyjedzie do domu. Jakoś nie mam potrzeby robienia maluchowi zdjęć, kiedy mam go na co dzień;) Pozdrawiamy Ps: Koruś właśnie śpi obok mnie. ja siedzę z komp na podłodze, a on opiera się łapkami o moje nogi, hm... przyjemny ciężar:) [/I] [INDENT][COLOR=#888888] [/COLOR][/INDENT]
-
Agata, Gallegro nie panikuje, tylko przypomina o czymś, o czym wiele osób nie pamięta. Zakrapiają psy przeciw pchłom i idą na spacer w deszcz. A potem dziwią się, że pchły pojawiły się znowu. Panikować to mogę ja, bo jako kobieta mam do tego skłonności. Gallegro o to nie podejrzewam;-) Napisz proszę rano, jak upłynęła noc.
-
2 maluchy pojechały.....do domów;))) jednak udało się im pomóc:)
Ewa Marta replied to ludwa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Macia']Brak kosztów. U mnie jest bezpłatny tymczas. Tylko nie wiem czy maludy mają szczepienia?[/QUOTE] Nie mają z tego co wiem. Zostały narazie odrobaczone. Ja miałam zabierać je na szczepienie w normalnym trybie, czyli odczekać po odrobaczaniu. Niech tylko ludwa tu zajrzy dzisiaj, zaczniemy kombinować transport:-) Byłoby naprawdę super, gdyby sie udało!!!!