Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29133
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Gameta, goldenek ma rację, bo tak naprawdę BDT, to często po prostu niedochodowe domy tymczasowe, a nie bezpłatne... Chcąc utrzymywać psy bez zarabiania na tym, ale za zwrot kosztów za karmę leczenie, wożenie do wetów i inne wydatki udzie musieli zbierać kasę na swoje konto. Urzędu nie będzie interesowało ile zostało wydane na psa, ile na benzynę, szampon itp... ale tylko to, że pieniądze na psa wpłynęły i trzeba za to zapłacić podatek. Po to, żeby odliczac koszty trzeba mieć zarejestrowaną działalność gospodarczą i to nie ryczałtową. Jeśli masz ryczałt, bez względu na koszty placisz stałą stawkę podatku od przychodów. Jakiś czas temu jeden z zaprzyjaźnionych hotelików przerabial tę sprawę sam zgłaszając się do US z pytaniem jak można formalnie załatwić sytuację, w którym przed założeniem działalności gospodarczej pobierane były pieniądze na utrzymanie psów. No i musieli zapłacić za każdy wpłacony im grosz.
  2. [quote name='ania shirley']Zostały. Kacper i Bulwa(???). Ktos wie czyje są???[/QUOTE] Kacper jest Pani, którą zna Mysza 1. Ma do niej dzisiaj dzwonić i poinformować o wszystkim. Tyle, że Pani ma związane ręce, bo nie ma kompletnie jak go zabrać do siebie. Dlatego stale kupowała karmę, która tajemniczo znikała, do tego stara się odwiedzać Kacpra i choć nie jest zadowolona z tego, co widzi, nie da rady wziąć na siebie tego psiaka. O ile Mysza ma dobre informacje (tzn. Pani mówi jej prawdę) płaci tej... ch... 100 zl miesięcznie plus dowozi karmę. Może byłaby szansa zebrać jakeiś deklaracje i pomóc Pani w szukaniu mu innego DT? Mysza ma porozmawiać o tym z Panią. [quote name='tripti']tak się o tym nie pisze, ale to całe przeniesienie to kosztowna sprawa, Kiko i Tobi potrzebują pieniążków. Kojec - pożyczy jedna z organizacji, ale sprawa się skomplikowała, elementy kojca są daleko od obecnego miejsca pobytu Kiko i Tobiego. Koszty paliwa spore, wypożyczenie przyczepy do przewiezienia to kolejny koszt i potrzebna jest podłoga - następny wydatek. Pieniążki z kurzych łapek będą pewnie za jakiś czas, jak to wszystko pospływa, w związku z tym może można byłoby zrobić przelew do bdt z tych pieniążków, które miała Kiko w skarpecie?[/QUOTE] Trudno się z Tobą nie zgodzić. Ania i Gallegro wrócili wczoraj do domu w nocy, ale na pewno dzisiaj się ogarną i zrobią przelew. Uważam, że ponieważ psiaki są razem, można spokojnie fundusz Kiko przeznaczyć na każdy wydatek, który pozwala im zostać u Mestudio. Czy to będzie opłata za benzynę, czy gwoździe, deski, czy cokolwiek innego, co uznacie, uważam, że trzeba je na to przeznaczyć. Jeśli zdanie osoby robiącej bazarek ma jakieś znaczenie, to ja bezdyskusyjnie zgadzam się na przekazanie kasy Mestudio i jej TZ-owi do dowolnego wykorzystania. Z bazarku łapek uzbiera się na sterylkę przecież... Dobrze, że psiaki są razem, to pozwoili Kiko oswoić się trochę. Czy ona nadal tak łapczywie je? Tobi po drodze wymiotował jakimis ogórkami kiszonymi:-( Próbowałam spać w nocy, ale mi się ciągle pojawia w głowie Jurand, że może jeszcze żyje.... Mysza mówi, że ch... opowiadała, że psy czasami uciekały i nie było ich jakiś czas. Może jakimś cudem wyszedł po prostu, a ta pinda w tym chorym umyśle uznała, że lepiej powiedzieć, że nie żyje... Czy w okolicy jest ktoś, kto mógłby na wszelki wypadek rozwiesić ogłoszenia? A może warto zapytać w schronisku, któremu ten teren podlega? Ta koszmarna kłamczucha nie jest dla mnie w ogóle wiarygodna...
  3. [quote name='mestudio']Rozmawialiśmy dziś o tej karmie z gallegro i Anią i trudno nam było zrozumieć co ona robiła z karmą dla zwierząt - można się śmiać mówiąc, że sama pożarła, ale jakoś mi nie do śmiechu w tym wypadku. Psiaki pachną oborą - krowami. Nie wiem czy to zapach domu chauwy? [/QUOTE] Mogła sprzedawać na bazarze. Podobno chłopi bardzo chętnie karmią karmą inwentarz. Ja w sumie najchętniej wepchnęłabym jej worek karmy do gardła, żeby pękła... Też myśłę, czy nie warto jechać już jutro i na siłę wejść do domu zobaczyć, czy przypadkiem Jurysia nie ma... Tyle, że tam potrzeba więcej osób, facetów też...
  4. Słuchajcie, przecież ona nie może pozostać bezkarna za to, co zrobiła! Trzeba zebrać wszystkie osoby, których podopieczni ucierpieli u tej ... nie mam słów, żeby ją nazwać. Przede wszystkim jeśli nie da znać gdzie zakopala Juranda, zrobić wszystko, żeby wejść tam z policją. Przecież istnieje podejrzenie, że ona zrobila krzywdę temu psiakowi, Zagłodziła, zlekceważyła chorobę albo jeszcze coś gorszego... Czy to nie jest wystarczającym argumentem do wezwania policji? W sumie ma szczęście, że Ania musiała wydzierać jej z rąk Tobiego i uciekać, bo podejrzewam, że w innym przypadku Ania spuściłaby jej łomot. Sama mam ochotę pojechać i wpieprzyć jej w ten kretyński wredny łeb..... Ja sobie miejsca znaleźć nie mogę dzisiaj od chwili, kiedy Ania mi to powiedziała... Zostawienie jej bezkarnie będzie największą niesprawiedliwością:-( Nie ma ani jednego psa od nej zabieranego, który byłby w dobrym stanie. Ta złodziejka pieniędzy, karmy i do tego wredna kłamczucha musi odpowiedzieć za to..... No szlag mnie trafia tak, że aż mi się wyć chce!!!!!
  5. Tego nie można tak zostawić... babsko musi odpowiedzieć za to!!!
  6. Najważniejsze, że już są bezpieczne. Trzeba się zastanowić jak można wyciągnąć konsekwencje wobec wiedźmy, która wszystkie te psy doprowadzila do takiego stanu...
  7. To w ogóle fajny psiak jest, tylko szczęścia mu brakuje...
  8. Jak fajnie czytać takie miłe wiadomości:-) Kochani, cieszę się, że jesteście z Dinką i z nami:-) Dinusia wprawdzie nie ma czasu myśleć o swoim wątku;-) bo gania jak szalona i nadrabia zaległości spacerowo-ludzkie, ale nam bardzo jesteście potrzebni:-) Dużo milej będzie się cieszyć z pierwszego meszku na łysinkach Diny z taka ekipą!!! Super, że zjada karmę z puszeczką. To był Joteska doskonały pomysł (Twój zresztą), żeby zawieźć puszki. Ona teraz musi nadgonić parę ładnych kilogramów, więc każdy chwyt, żeby jadła jest dobry:-) Na pewno niebawem trzeba dokupić jej puszki. Jolu_li, nie mam już słów, żeby się nie powtórzyć, ale niezmiennie bardzo Ci dziękuję!!!!! Foksi również bardzo dziękujemy za deklarację, napisz tylko, czy to kwietniowa, czy już za październik;-) Auraa, czy Ty masz jakiś kontakt z Felą i możesz ją poprosić o końcowe rozliczenie Diny? Chciałybyśmy wiedzieć ile mamy pieniędzy dla niej, na co poza badaniami możemy sobie pozwolić. Wiadomo, że ona teraz musi dostawać dobre jedzenie i suplementację. Dlatego ważne jest rozliczenie zaległości... Zapytasz Felę?
  9. [quote name='Nutusia']Dr Degórska zaproponowała mi konsultację w piątek. Jeśli Doktor nie pojedzie do Białegostoku i nie zabierze zdjęć, pojadę z Muchą do dr Degórskiej i po wizycie... pojedziemy do Pani. Co dalej... czas pokaże i siła Waszych kciuków! ;)[/QUOTE] Oj czuję w tym rękę Ellig:-) To przecież jej znajoma;-) Eluś, jesteś nie tylko moim Aniołem;-) A poza wszystkim to doskonały wet i gorąco namawiam Was na spotkanie z nią. Wiele moich znajomych mówi, że jak operacja łap, to tylko u niej:-)
  10. Melduję się:-) Na szczęście sunia ma już opiekunów, którzy nie pozwolą jej zrobić krzywdy. Trzymam kciuki za operację i za cudowny dom dla niej:-)
  11. Jolu, musimy jeszcze zakończyć rozliczenie z Fundacją. Zostało tam 104 zł, a wydaje mi się, że do dopłaty w klinice było mniej. Najlepiej byłoby, gdyby Fela wrzucila nam końcowe rozliczenia i tak jak u Farela fakturę. Ciężko było doprosić się rozliczenia Diny w niedzielę. Dostałyśmy historię wizyt, gdzie teoretycznie wyszczególniona jest każda kwota i właśnie z niej wychodzi mi, że po opłaceniu przez Ciebie opieki od 17 marca, niewiele zostało do uregulowania...
  12. Zdjęcia zrobi Furciaczek:-) Pojedzie albo w weekend albo w tygodniu, będzie robiła zdjęcia Igorowi i zgodziła się zrobić też Spajkusiowi i Jasperowi:-) Furciaczek robi piękne zdjęcia, choćby Diny z mojej sygnatury;-)
  13. [quote name='furciaczek']zaden problem, jak juz bede to moge pofocic co sie da :) dam znac kiedy, albo ten weekend albo jakos w tygodniu. Bede wiedziala jutro prawdopodobnie cos wiecej.[/quote] dziękuję bardzo!!!!!!!
  14. No rozumiem, ale prawda jest taka, że tu na dogo szanse na znalezienie BDT są biskie zeru. Stawiałabym raczej na znajomych spoza dogo... Rozesłałam maile do moich znajomych, może ktoś się zlituje...
  15. Czasami szczerze mówiąc wolę za kasę, niż oddać na Paluch:-( Domów mogących przyjąć kolejnego psiaka tylko za zwrot kosztów jest coraz mniej, bo wszystkie zapsione po dach. W tej sytuacji lepsza - wydaje mi się jest możlwość umieszczenia psiaka w płatnym domu, niż wściekania się na to, że ktoś w taki sposób zarabia na życie. Nie gniewajcie się dziewczyny, ja wiem, że same nie bierzecie kasy i chwała Wam za to, ale nie można wymagać, żeby każdy miał takie podejście, nie każdy ma taką możliwość. Tylko raz udało mi się znaleźć BDT dla małych szczeniaczków. Pozostałe zawsze były płatne, ale jestem szczęśliwa, że mogłam spać spokojnie, bo psy były bezpieczne...
  16. Choroba, najgorsze jest to, że miejsc nie ma nigdzie:-( A pisałaś do Gusi? Ona ma często dobre pomysły, fajnych znajomych, którzy chcą adoptować psiaki... Nie śmiem marzyc nawet o miejscu na pomarańczowym dla suni, ale jakikolwiek punkt zaczepienia na początek... Pusto tu strasznie, nikogo nie ma:-(
  17. [quote name='furciaczek']Jola..a Igor gdzie dokladnie...bo wiesz ja do Wawki/Grojca sie wybieram:diabloti:, moge aparat zabrac i troche skrecic z planowanej trasy. Chetnie sie kawy tez napije, bo ja w podrozy bez tego nie daje rady:shake:[/QUOTE] Furciaczek..... a gdybyś w swojej absolutnej dobroci zgodziła się jeszcze przy okazji pstryknąć parę fotek ogłoszeniowych Spajkowi - pięknemu czarnemu psu, który też jest u Donki, byłabym Ci wdzięczna bardzo!!! On biduś prawie półtora roku czeka na swój dom i narazie ani widu ani słychu:-( Donka na pewno potwierdzi, że to łagodny, fajny pies, ale szczęścia mu brak. Nie jest moim podopiecznym, wysyłam na niego jedynie miesięczną deklarację, ale leży mi na sercu ten pies o łagodnym spojrzeniu... Dobre zdjęcia są mu bardzo, ale to bardzo potrzebne, a ja na wątku Dinki padłam z wrażenia widząc zdjęcia, jakie jej zrobiłaś:-) Tu jest wątek Spajka... [URL]http://www.dogomania.pl/threads/196909-Spajk-już-u-Donki!-Nadal-nie-mamy-kompletu-dekaracji[/URL]-(
  18. Kolejne nieszczęście:-( Do kiedy ona może tam zostać? Jest szansa, żeby mąż zgodził się na kilka dni?
  19. Wierzyć się nie chce, że to już 3 lata... Przecież dopiero co po raz pierwszy czytałam wspomnienia o Vario... Gusiu, Vario śnił Ci się, bo znowu pomogłaś i wsparłaś akcję pomocy... Mam nadzieję, że widział Dinkę i w nagrodę za czas, jaki jej poświęciłaś przyszedł do Ciebie:loveu:
  20. [quote name='jola_li']Bazarek dla Dinki zakończył się wczoraj wynikiem 675 złotych :-). Jeszcze nie mam wszystkich wpłat (niektóre Osoby napisały, że wpłacą przy wypłacie), ale już zdecydowana większość wpłynęła. Poproszę o konto Dinki, żebym mogła jak najszybciej przelać pieniążki, jak już zbierze się całość :-).[/QUOTE] Jolu, to ogromna pomoc dla Dinki:-) Możemy spokojnie dokończyć diagnostykę i leczenie. Pięknie Ci dziękujemy!!! Ale chyba największym prezentem jest widok tego roześmianego pycholka na zdjęciach:-)
  21. [quote name='gusia0106']O C H O L E R A Nie było mnie przez chwilę a tu taki widok:):) Furciaczek, jak to zrobiłaś? ;)[/QUOTE] Czary Pani kochana, normalnie czary:crazyeye:
  22. [quote name='ronja']a czy ktoś obejrzał filmy?:( nikt nie ucieszył się z postepów Melbuchy!!!!!!![/QUOTE] Obejrzałam i bardzo mi się podobają postępy Melby:-) Bartek fantastycznie sobie z nią radzi:-)
  23. No to jak panna zrozumie, że koty są super, da to nam większe szanse na adopcję:-) Furciaczek, zmiana Diny jest bardzo widczna:-) Jestem bardzo ciekawa jak szybko przytyje. W dniu wyjazdu ważyła 27,3 kg. Ważyłyśmy ją z Mazowszanką na wadze w SGGW. Doktor Maciek potwierdził, że Dolpac prawdopodobnie powybija wszystkie pasożyty z kału. Antybiotyk załatwi gronkowca i miejmy nadzieję, że Dinka da nam chwilkę odsapnąć:-)
  24. Będę ryczeć:-) Oglądam już chyba setny raz jej zdjęcia i cały czas szczerzę się do monitora:-)
  25. Wpadłam i ja podrzucić, ale widzę, że byłaś tu Mysza przed chwilą:-)
×
×
  • Create New...