Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29133
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. [quote name='gusia0106']Mi się wydaje, że w tarczycy tam nic nie wyjdzie - ale może się mylę. A posterylkowo już wszystko w porządku?[/QUOTE] Posterylkowo w porządku:-) Rana się zagoiła:-)
  2. Super Jolu, że zamówiłaś karmę:-) Dinką trzeba podtuczyć, ma jeszcze kilka kilogramów do nadrobienia:-)
  3. [quote name='RudziaPaula']wolf122 co jest ze stroną Capri-wyskakuje mi "not404"[/QUOTE] Musisz w stary link do wątku w miejsce za [URL="http://www.dogomania.pl/"]www.dogomania.pl/[/URL] wpisać forum/ Musi wyglądać tak: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads"]www.dogomania.pl/forum/threads[/URL] i dalej tak jak było. Farcio mial po prostu wielkiego farta! No, ale sama powiedz, czy patrząc w jego oczy można go nie pokochać od razu? Cudowny, pełen godności staruszek onek, który trafił za życia do swojego raju:-)
  4. Wolf122, nie jesteś ostatnią osobą, która może wyrazić swoje zdanie. Jesteśmy bardzo szczęśliwe, że jesteście tu z nami i z Diną i wspieracie nas i bardzo chcemy znać Wasze zdanie na ten temat. Myślę, że Pan (Tata Michała) nadal nosi żałobę po Sarze i trzeba to uszanować. Tak jak napisałam, jeśli są sobie pisani, to Dinka za miesiąc radośnie pojedzie do domu. Ponieważ jednak narazie zostaje w hoteliku i zbliżają się badania suni, byłybyśmy niezmiernie wdzięczne za wpłacenie Waszych deklaracji kochani:loveu: W tym momencie Dinka jest jeszcze na plusie, ale za moment (dziś - jutro) Joteska zamawia dla niej karmę, za chwilę mamy badania u weta i będzie zero albo minus. Dlatego nieśmiało się przypominamy dziękując serdecznie za Wasze wpłaty:loveu: I chciałam jeszcze dodać, że wetki Furciaczka są wspaniałe, bo kolejne USG również zrobiły gratis. To się nazywa serce dla bezdomniaków!!! No i Furciaczek nie pobiera od nas żadnych opłat za dowiezienie do weta, za co wielki ukłon i podziękowania:loveu:
  5. Hmmm.... troszkę jestem zaskoczona tym odroczeniem terminu adopcji Dinki i mam jedno pytanie do Michała... A co będzie, jeśli za miesiąc sunia nie porośnie sierścią? W zasadzie nie mamy pewności, czy za miesiąc Tata zdecyduje się na adopcję:-( Wydawało mi się podczas rozmowy, że byliście zdecydowani sami badać Dinkę, nie ukrywałyśmy jej problemów z łysieniem i koniecznością zbadania tarczycy... Mówiłeś Michał o rozmowie ze swoją wetką, którą uprzedzałeś o ewentualnej adopcji Diny. A co mamy zrobić, jeśli nagle pojawi się dom gotowy adoptować ją już teraz? Dodam, że musiałby to być dom równie dobry, jak Wasz, no ale cudy się zdarzają. Oczywiście trzeba uszanować Waszą decyzję. Bardzo dziękujemy, że pojechaliście do Diny. Jeśli jesteście sobie pisani, to Dinka zaczeka i nie pojawi się inny dom na jej drodze. My niestety utrzymujemy nasze psy z deklaracji ludzi, którzy najczęściej utrzymują wiele psów. Nie możemy wstrzymać ogłoszeń na miesiąc, żeby po tym czasie dowiedzieć się, że jednak nie zdecydowaliście się adoptować Diny. Możliwe, że ona za miesiąc nadal będzie czekala na dom, że pięknie zarośnie sierścią i że ta adopcja zakończy się pomyślnie. Musicie jednak zrozumieć też nas, że musimy ją ogłaszać i starać się znaleźć jej szybciej dom. Ja nadal mam nadzieję, że to u Was znajdzie swoje miejsce. Trzymam za to kciuki!
  6. Aga, bardzo dziękuję za bazarek:-) Ksiązki już przygotowałam do wgrania, czekam na ciuszki i ruszamy! Dużo zdrowia dla dzieciaków! Każda wizyta w aptece, to kosmiczne wydatki niestety:-(
  7. Ale cudo! Może jest z jakiejś pseudo i przepuklina zdyskwalifikowała ją w oczach jakeigoś debila, to się pozbył:-( Skoro tak się chce przytulać, to pewnie została zabrana bezpośrednio od mamy:-(
  8. Sama operacja miała kosztować zdaje się 400 zł. Oczywiście dojdą do tego leki i wizyty u weta.
  9. Cudowne te zdjęcia!!! Ale błagam, wklej to, na którym śpisz z Kaluszkiem, Didi i Rykitkiem... Ono mnie też wzrusza bardzo:-) Koralik już teraz ma tyle miłości...
  10. Denerwuję się..... jutro ważny dzień dla Dinki....
  11. Moim zdaniem drugie z pierwszego postu i drugie z drugiego nadaje się jak najbardziej:-) Bardzo ładny psiak:-) [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/716/k12xr.jpg/"][IMG]http://img716.imageshack.us/img716/4975/k12xr.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/854/k17i.jpg/"][IMG]http://img854.imageshack.us/img854/7603/k17i.jpg[/IMG][/URL]
  12. Najważniejsze, że nie jest przerażona! Bałam się, że cofnie się bardzo, a ona zachwycona nie jest (bo kto by był), ale zachowuje się w miarę normalnie:-)
  13. Jak dobrze, że już po zabiegu!!!! Nadal nie ma kasy na opłacenie operacji i jeśli w ciągu najbliższych dni nic się nie uzbiera Kajulek podzieli się ze swoją przyjaciółką kasą - przekaże jej 200 zł. W końcu w jego interesie leży, żeby znowu mogła z nim biegać na spacerach:-) Ja idę po prośbie do mojej sąsiadki, może coś dorzuci;-) Johannalind szykuje bazarek, który ja mam potem wgrać. Połowa dochodu będzie z niego na Sonię. Ja mam niedużą, nową, ocieplaną i bardzo ładną budę. Kupiłam nowe w grudniu dla dwóch psiaków i okazało się, że zanim stanęły, jeden z nich wyrósł straszliwie i buda jest za mała. Myślicie, że można ją wstawić za pół ceny na dogo i pójdzie? Najchętniej oddałabym w prezencie, ale Sonisia zbiera fundusze, więc choć połowę bym za budę odebrała i przekazała dla niej...
  14. [quote name='gameta']proszę: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/172429-Sonia-z-Krzyczek-–-strach-i-przerażenie-prosi-o-wsparcie-finansowe-brak-deklaracji/page61[/URL] po dogomania.pl/ należy wpisać forum/ wtedy linki zaczynają działać. Dajcie stary wątek tego Kaira (stary link) to poprawimy zaraz ;)[/QUOTE] Gameta, wielkie dzięki! Kaira już znalazłam:-) A do Soni pędzę!!!
  15. Ufff... znalazłam Cie Kajusiu.... Zniknął mi wątek Kajusia i Soni:-( Marta dzięki za fakturę!
  16. Podobnie jest z wątkiem Kaira:-( Ja się załamię zaraz.... Chcąc iść za kimś, też mi błąd wywala:-(
  17. Nie mogę wejść na wątek Soni:-( Czy on zniknął?
  18. Ja też trzymam kciuki, żeby Dinka rozkochała w sobie gości:-)
  19. [quote name='furciaczek']Oj wczoraj mielismy chwile grozy...nie wiem kto wieksza, ja czy Dinka. Poszlismy na spacer na lake...takie ciagle bieganie po podworku lekko nudnawe. Rzucamy pileczke dla rozrywki...sucz leci leci leci, dopada do pilki i nagle skowyt, sucz w powietrze wystrzelila i padla...ja juz tysiac najczarniejszych wizji, ze cos ja ukasilo smiertelnie, ze jakis debil do psa strzela...zawalu dostalam...ale Dinka wstala i zaczela kulec. Co sie okazalo to jakis skonczony kretyn wywalil takie sprezynowe lozko, druty pordzewiale, polamane...pilka tam wpadla a Dinka z tym rozpedzie chyba nie zauwazyla i z calym impetem lapami na to wskoczyla. Ma poranione przestrzenie miedzy palcowe i przednia lapke w okolicy wilczego pazura. Do domu jakos sie doczlapala, oczyscilam, przemylam, posmarowalam czym sie da i kolnierz na glowe zeby nie wylizywala. Dzisiaj wyglada to dobrze, troszke zasuszone, nie widac oznak zakazenia ani ropy...balam sie ze po tej rdzy i syfie zacznie sie paprac ehh Dzisiaj juz normalnie prawie biegala, pod koniec spaceru zaczela utykac...wiec bedzie musiala miec chwilowo ograniczony ruch i mniej intensywne spacerki.[/QUOTE] To, co niektóre bezmózgi wyrzucają w lesie doprowadza mnie do szału! Człowiek puszcza swoje psy w miejsce wydawałoby sie bezpieczne, a tu taki prezent:-( Moja sunia kiedyś w środku lasu wpadła w krzaki, z których wyskoczyła z broczącą krwią łapką. Krew się lala tak, że zacisnęłam jej powyżej torebkę plastikową, Barsę złapałam na ręce i biegłam z tym klocem do weta. A drogę miałam długą do przebycia. Okazało się, że musiała nadziać się na szkło, bo cięcie było idealnie równe, a przecięła łapę tak, że widać było ścięgna. Oczywiście narkoza i szycie:-( Dinuś, zdrowiej sunieczko! Furciaczek, współczuję stresu. Mnie każda kontuzja moich psów rozwala:-(
  20. [B][SIZE=3][COLOR=#0000cd]Bardzo prosimy o jakiekolwiek deklaracje! Stałe, jednorazowe... każdy grosz na wagę życia Kacpra. Bo jak zostanie tam gdzie jest, to różnie może skończyć:-( A może ktoś zgodziłby się zrobić bazarek z fantów, o których pisala Majga wcześniej? [/COLOR][/SIZE][/B]
  21. Nie wiem nawet co napisać:-( Mam nadzieję, że to babsko wstrętne poniesie jakąś karę:-( Jurand [*] Osobom, które tam pojechały kłaniam się nisko..... za odporność, wysiłek, za konieczność patrzenia w oczy tej babie, za ból patrzenia na Jurandka..... Ja przyznaję nie dałabym rady:-(
  22. [quote name='mestudio']A dziękuję, zapiszę sobie. Zapamiętam na przyszłość te miłe uwagi i nick. Przepraszam, że w ogóle tu weszłam i się odezwałam. Tylko tyle, bo za resztę by mnie zbanowali.[/QUOTE] Mestudio, błagam.... Znam Myszę osobiście i od dawna obserwuję, jak ratuje psy. Słowo pisane nie zawsze oddaje to, co chcemy przekazać:-) Czasami przecinek zmienia wydźwięk zdania. [B]Ona [B]n[/B]ie chciała Ci nawrzucać! [/B]Gdyby było więcej takich miejsc, jak u Was, nie byłoby chauwy i tej tragedii:-( Zostań z nami i choc podrzuć czasem, może ktoś zauważy Kacpra i dorzuci grosik? Ja też się ciut zdenerwowałam wpisem olgi7, chociaż po tym, co piszecie dalej sądzę, że źle zrozumiałam jej wpis, za co przepraszam. Nie kłóćmy się kochani, tu chodzi o Kacpra. O to, żeby zabrać stamtąd jego i może jakimś cudem 2 pozostałe psiaki... Mysza, deklaruję 20 zł na Kacpra stałej miesięcznej. Więcej nie dam rady:-(
  23. [quote name='olga7']A dlaczego nie staramy się to my dyktować oplaty za takie DT ? Dlaczego tam za pobyt Kacpra nie wystarczy np.200 zl +karma ? Bo zawsze jakoś wyprosi się u ludzie te kolejne 300 zl ,ale jak potem zabraknie to co z psem,gdzie pojdzie wtedy.. Może jednak najwyższy czas ,by starać się obniżać oplaty proponawane nam przez wlascieli DT i hotelików mniejszych? Dlaczego to my mamy pokornie zagadzać sie na ceny nam teraz narzucane a nie my -oplacajacy pobyty tam psów -dyktować tam ceny albo ustalić w koncu jednolite,ale niższe oplaty ??[/QUOTE] Olgo7, "tam gdzie jest obecnie" za pobyt wystarcza 200 zl + karma, bo nikt psa nie pilnuje, nie karmi, on gania sampoas i praktycznie pozostawiony jest sam sobie. Staraj się obniżać koszty, masz do tego prawo. . Jednak ja wolę zapłacić ciut więcej i mieć niewspółmiernie lepszą opiekę, nadzór i pracę nad psem. A do tego całkowitą pewność, że dostanie 2 razy dziennie jedzenie, a w jego misce zawsze będzie woda. No i że bez problemu mogę wpaść każdego dnia o każdej godzinie odwiedzić swojego podopiecznego, bo w miejscu za które płacę ZAWSZE ktoś jest i zajmuje się psami. Tak właśnie jest u Ronji i jej TZ-a.
  24. Wpadam na moment, żeby napisać, że potencjalni Państwo Bobika, to ciepli, sympatyczni i młodzi ludzie, którzy zaskoczyli mnie swoją dojrzałością i świadomym podejściem do opieki nad psiakiem. Zakochani w nim po uszy (zwłaszcza Agnieszka), z przemyślanym planem dnia, żeby maluch nie siedzial za długo sam. Pierwsze 3 miesiące miałby do dyspozycji swoją Panią, bo narazie siedzi w domu. Mieszkanie wynajmowane, ale już 6 lat i nie zanosi sie na jego zmianę, a jeśłi będzie konieczna, to będą szukali takiego, w którym mogą mieć psa. Nutusia napisze więcej, sama zresztą pojedzie do nich z psiakiem, w związku z tym będzie mogła zweryfikować moją ocenę. Podpowiedziałam co zabrać z podłogi (np. stojącą gitarę, która aż prosi sie o obsiusianie) książki z dolnych półek itp. Słuchali, zadawali pytania, również o tresurę, o wychowanie, o posłanko. Dopytywali jaki identyfikator trzeba kupić. To była bardzo miła wizyta, ale ostatnie zdanie należy do Nutusi, która pojedzie, na własne oczy zobaczy i zdecyduje. Ja w każdym razie mogę napisać że warto jechać:-)
  25. Biorę wariant mini, bo mam jeszcze swoją Dinkę:-)
×
×
  • Create New...