Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29133
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Super wiadomości:-) Grzebała chorą łapinką, cudo kochane:loveu:
  2. [FONT=Calibri][SIZE=3]Mazowszanka napisała już co nieco o wizycie, ja dodam kilka szczegółów. [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Generalnie Pani doktor stwierdziła, że suni morfologia pogorszyła się przez 2 miesiące mimo, że w zasadzie nadal jest w normie, ale zwiększyły się leukocyty, zmniejszyła objętość krwinki, hematokryt, a urosły tylko płytki.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Dinka została obejrzana, Pani doktor znalazła jej jednego kaszaka, którego nakłuła i stwierdzila, że jest stary. Wycisnęła go. Powiedziała, że dobrze, ze ma tylko jednego i to starego, bo nie jest to zła praca nadnerczy.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Dinka na pysczku ma urazy mechaniczne, wyrwane wąsy, co jej zdaniem świadczy o nerwowym ocieraniu się o klatkę.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Wykluczyła absolutnie, że zmiany mają powód w chorobie skóry, czy są na tle hormonalnym.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Powiedziała, że podstawowym czynnikiem jest STRES, że te zmiany mają tło psychogenne. Białe odbarwienia, to typowe dla owczarków i rotweilerów siwienie spowodowane stresem. Powiedziała, że dla niej najlepszym lekiem byłby DS. i wtedy po miesiącu wszystkie dolegliwości znikną.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Niestety nie ma badań na tarczycę, a powinny być sprzed sterylki, bo teraz nie ma sensu ich robić, dopóki po sterylce nie uspokoi się organizm (trwa to 8 tygodni). [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Obejrzała wyniki badań moczu i powiedziała, że ma zapalenie pęcherza. Niestety te badania zostały u niej, zabierałam całą stertę i te musiała zostawić u siebie na biurku. Jutro Mazowszanka postara się je odzyskać, a jak nie da się, to poprosimy o ponowny wydruk. [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Zaleciła do soboty kontynuację leków z SGGW, a od niedzieli takie postępowanie:[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]- należy sunię wykąpać 2 razy w szamponie Malaseb (ma go Joteska) w odstępach 10-dniowych. Sunia po namoczeniu i spienieniu musi pozostać z szamponem 15-20 minut, a potem trzeba ją spłukać.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]-tydzień po braniu leku w zasadzie należałoby ją zaszczepić na wirusówki (choć z tym dyskutuje Joteska i pewnie ma rację, że najpierw trzeba ją wzmocnić)[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]- Po zaszczepieniu przez 3 kolejne weekendy podawać rano i wieczorem po ½ tabletki Rilexine 600 mg lub po 1 tabletce 300 mg. Dostałam 3 sztuki 600 mg i 6 sztuk 300 mg. Ten lek, to Cefaleksyna podawana w infekcjach skóry i dróg moczowych. Dla Dinki przepisana została z myślą o zapaleniu pęcherza. W sumie w ciągu doby w 3 soboty i niedziele ma dostawać 600 mg leku.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]- Przez 3-4 tygodnie podawać Ipakitine wg wagi. Mam opakowanie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]- Przez 3 tygodnie urosept rano i wieczorem po ½ tabletki i Furagin rano i wieczorem po 1 tabletce.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]- Za 3 tygodnie dobrze by było zrobić kontrolę moczu.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]- Również za 3 tygodnie doktor chciałaby się dowiedzieć telefonicznie, jak wygląda skóra, czy zaczyna zarastać i ewentualnie coś by jeszcze podpowiedziała.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Jeśli chodzi o karmę, to powinna pozostać do końca worka na RC Intestinal, a następnie dobrze by było kupić jej znów RC, ale jelitową. Później RC bytową dla owczarków niemieckich. Nie pamiętała jej nazwy, bo nie prowadzi sprzedaży karm bytowych tylko weterynaryjne. Nie powinna jeść Boscha, bo potrzebna jest jej teraz lepsza karma. [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Przeciw kleszczom nie można na razie dać kiltixa, bo może do końca wyłysieć. Na razie zaleciła Exspot, jeden między łopatki, drugi między lędźwie. Kupiłam 2 x 2 pipetki, bo powinna dostawać go 2 miesiące i w zależności od stanu skóry później coś mocniejszego.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Jutro Mazowszanka zgodziła się podjechać do drugiej kliniki, gdzie przyjmuje Pani doktor i ma dostać dla Dinki bezpłatnie jakiś zapas próbek leku na poprawę stanu skóry. Jutro też dowie się, jak go stosować. Można też podawać jej dermafit dog, ale radziła spróbować te próbki, bo może nam je dać bezpłatnie.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Pani doktor powiedziała, że na 100% nie ma 5 lat, a góra 3-4. Jest absolutnie pewna, że jak już Dinka będzie miała swój dom, wszystkie jej dolegliwości znikną. Dinka jej zdaniem jest wykończona samotnością, brakiem większej liczby spacerów i brakiem człowieka koło niej. [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Nie wiedząc za bardzo co robić, a niestety okazało się, że nie mam telefonu, bo zostawiłam w biurze, zakupiłam leki zaordynowane i wzięłam receptę na te ludzkie. Pani doktor nie wzięla grosza za wizytę, a leki policzyła po cenach hurtowych, specjalnie dzwoniąc gdzieś, żeby je ustalić.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Za Rilexine zapłaciłam 36 zł[/SIZE][/FONT] [SIZE=3][FONT=Calibri]Za 3 Exspot-y 56 zł[/FONT][/SIZE] [SIZE=3][FONT=Calibri]Za Ipakitine (duże opakowanie) 42 zł[/FONT][/SIZE] [FONT=Calibri][SIZE=3][B]Razem 134 zł[/B]. Wstrzymam się jednak na razie z odebraniem pieniędzy, bo jeśli ustalimy, że np. przeciw kleszczom kupimy coś innego, to ja zabiorę te pipetki dla moich bezdomniaków na skarpie. Pozostałe leki też pewnie można oddać innym bidom, więc nie podaję narazie numeru konta do zwrotu:-)[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Wyczesałam Dinkę w czasie, kiedy Mazowszanka walczyła w recepcji z uzyskaniem wyników. Do samochodu wsiadała z oporem, ale w sumie szybko dała się zwabić na indyka ugotowanego przez Mazowszankę. W czasie jazdy usiłowała wejść tylnymi łapkami na oparcie. W drugą stronę oparła się cała o mnie, dawała przytulać pyszczek i była bardzo wyciszona.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Wysłałam Jotesce wszystkie skany badań, nie dam rady dzisiaj wgrać ich tutaj. Martwi mnie to, że zostały gdzieś wyniki moczu, bo chciałam je pokazać mojemu wetowi, a tu się okazało, że musiały zostać tam. Miejmy nadzieję, że Mazowszanka je odzyska.[/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Kiedy dostała końcówkę indyka, myślałyśmy, że nam ręce odgryzie, taka była głodna. Chciałyśmy znaleźć kogoś, kto powie nam gdzie jest karma, bo w boksie z innymi karmami jej nie było, ale nie udało się. [/SIZE][/FONT] [FONT=Calibri][SIZE=3]Acha, kupka była jedna i do tego naprawdę ładna. [/SIZE][/FONT]
  3. [quote name='gusia0106']Zapomniałyśmy napisać - w oznaczeniu białka w ostatniej biochemii był błąd. Dr Czajka to wczoraj wychwycił. Prosił żeby mu podesłać te ostatnie wyniki - Ewunia chyba miała dzisiaj mu je podrzucić.[/QUOTE] Zaniosę mu wszystkie badania, które dostaniemy, ale nie wiem, czy będzie dzisiaj wieczorem w klinice. Najwyżej zobaczy je w piątek.
  4. [quote name='joteska']Ewa, niepkoi mnie niski poziom białka we krwi w badaniu ze stycznia, jak już będą wyniki moczu trzeba zwrócić uwagę czy jest białko w moczu i na ostatni wynik biochemii z poniedziałku jaki jest poziom białka całkowitego we krwi bo nie wiem albuminy, mocznik, kreatynina były ok, nie wiem jak teraz, oby to nie był toczeń[/QUOTE] Kochana, w ostatnim badaniu białko całkowite to 62 przy normach 55 -70, czyli idealne. Już dzisiaj wieczorem zeskanuję wszystkie badania. Odbiorę opis USG z wczoraj i też dołączę.
  5. [quote name='Rudzia-Bianca']A ja zdjęcie Bianeczkowej siostry bym chciała zobaczyć ;) I na zakładkowy kuferek zapraszam- podnoszenie i reklamowanie bazarku mile widziane :)[/QUOTE] Ale z tego co pisała Ania, zrozumiałam, że siostra jest z niezależnym od Ani BDT, więc nie bardzo jest jak dostac zdjęcia. Suni nie ma chyba nawet na dogo, musi Ci wystarczyć Bianka:-)
  6. Mik, probiotyk jest w pomieszczeniu, gdzie jest Dina, ale w tej małej klitce, tuż za jej posłankiem. Chyba, że Dina jest w tej chwili gdzie indziej, a nie w tym dużym pomieszczeniu... Zobaczymy dzisiaj z Mazowszanką.
  7. [quote name='gusia0106']Dobrze. Masz specjalne względy w Boliłapce więc wszystko powinno się udać ;)[/QUOTE] Obie mamy:-) A w zasadzie te nasze bezdomniaki mają... Mnie tam trochę traktują jak przewrażliwioną pańcię, bo z najmniejszym drobiazgiem ganiam z moimi psami;-) Doktor Maciek ma anielską cierpliwość... No, ale lepiej pójść raz za dużo niż coś zaniedbać, prawda?
  8. [quote name='gusia0106']Ewuś, ja w piątek mogę tylko musimy się wyrobić do 19 bo 19:20 muszę najpóźniej wyjść z domu. I mam nadzieję, że przydam Ci się bardziej niż wczoraj. Jeszcze raz wielkie przepraszam. Myślę, że dr Maćka nie będzie w niedzielę bo on mówił, że ten weekend ma wolny.[/QUOTE] Gusia, daj spokój, bardzo pomogłaś!!! Tylko się o Ciebie martwię:-( Umówmy sie tak, że jak się nikt nie znajdzie, to pójdziemy we dwie, ok?
  9. [quote name='MiK-Jozefow']Jutro rano podam jej probiotyk i poproszę koleżankę żeby poszła ze mną, to we dwie może nam się uda zdezynfekować jej tę ranę. Ewa Marta i Gusia za wszystko co robicie dla Diny: :loveu::loveu:[/QUOTE] Kochana, masz i Ty swoją cegiełkę w pomocy Dince:-) Dzięi za podanie probiotyku i za przemycie ranki. Daj znać, jak ona dzisiaj wygląda:-) [quote name='Mazowszanka']Chciałabym przelać bazarkowe pieniądze dla Diny [COLOR=red][B]380 zł.[/B][/COLOR] Podaj jotesko Twój numer konta na PW to jeszcze dziś zrobię przelew.[/QUOTE] Mazowszanko, wielki ukłon i ogromne podziękowanie, że zebrałaś tyle pieniędzy dla Dinusi:-)To miesiąc naszego spokoju o jej byt!!!!! DZIĘKUJEMY!!!!!!! [quote name='Ellig']Przeczytalam relacje z wizyty u dr Czajki i jestem spokojniejsza:)[/QUOTE] Ja też jestem spokojniejsza, że ją widział i że oczyścił ranę:-) [quote name='gusia0106']Doktor Maciek powiedział nam, żebyśmy nie panikowały. Bo my Z Ewą jak trajkotki - jedna przez drugą, na różne tematy ;) Spacerowo poza terenem SGGW jest idealna - zupełnie nie boi się odgłosów miasta, ani ruch uliczny, ani światła - nic jej nie stresuje. Ale faktycznie - stres niemiłosierny.[/QUOTE] To fakt, trajkotałyśmy, ale ciągle na temat Dinki i jej wyników:-) Ale powiedzial nam na koniec "Dziewczyny (hi hi;-)) nie jest tak źle!!!" Mnie ten stres trzyma nadal, bo dzisiaj kolejna wizyta z Diną. No i w piątek kolejne USG... Pomyślałam dzisiaj, że gdyby doktor był w gabinecie w niedzielę rano, to może lepiej byłoby ją zbadać w niedzielę i od razu wyposażyć w odpowiednie leki do hotelu? Jotesko, czy byłaby szansa, żebyście opóźnili tym samym wyjazd o około godzinę? Mnie będzie trudno wyrwać się w piątek z nią, a Gusi samej nie puszczę, bo tam naprawdę potrzebne są ręce do jej trzymania. Jeśli nie będzie innego wyjścia, to pójdę w piątek, ale potrzebuję jeszcze jakiegoś ochotnika do pomocy... Acha, pytałam o zabezpieczenie przeciw kleszczom na tę skórę, ale doktor powiedział, że skoro się nie drapie to można zaryzykować kiltix. Zapytam o to dzisiaj doktor Karaś Tęczę w takim razie. Może na początek jednak dać jej kropelki, a za 2-3 tygodnie kiltix.
  10. Jolu, wyczyścisz skrzynkę? Edit: wysłałam Ci na maila to co miałam wysłać na PW
  11. Chciałąm jeszcze dodać że dzisiejsza kupencja Diny była przyzwoita, a to znaczy, że RC dobrze jej robi:-) Joteska, a nie dałoby sie zamówić karmy na allegro od razu na adres hoteliku? Jak już będziemy wiedzieć jaka karma, można od razu kupić duży worek, a boscha dać na później. Probiotyk znajdziecie w pierwszym boksie w jej pomieszczeniu w torbie plastikowej. Jest tam też octenisept, rękawiczki lateksowe, ręczniki papierowe i gaziki wyjałowione. Gdyby Dinka dała sobie psikac można jej dezynfekować octeniseptem. To co ustaliłyśmy z Joteską, to bezwzględne przypominanie paniom techniczkom o przemywaniu jej ranki manusanem i zasypywanie jodoformem, jak jest zapisane w karcie.
  12. Byłyśmy z Dinka u doktora Maćka... To było ciężkie przeżycie dla Diny i dla nas. Droga przebiegła rewelacyjnie, Dina zachowywała sie dużo lepiej niż na terenie sggw. Stanęła okoniem przed wejściem do lecznicy, ale jakoś dała się wprowadzić. Na miejscu została zbadana dokładnie, miała 38,9 stopni temperatury. na skórze w badaniu pod specjalną lampą nie widać żadnego grzyba. Doktor zrobił jej USG, które trwało bardzo długo. Mam wrażenie, że koło pół godziny, ale może przesadzam, może Gusia trzeźwiej konitrolowała godzinę. Utrzymanie suni w pozycji leżącej z odsłoniętym brzuchem było bardzo trudne. Były momenty, że trzymały ją 4 osoby (Gusia, 2 wetki i ja), a doktor robił badanie. Bardzo dokładnie pzyjrzał się całej jamie brzusznej. Opis dostanę jutro, bo dzisiaj miał nagłą operację kotki do wykonania. Narazie napiszę tylko, że stan nie jest w tej chwili bardzo zły. Prawdopodobnie to, że Joteska poprosiła o badania i o podanie leków spowodowało, że stan zapalny zaczął się cofać. Jest miejscowy stan zapalny w okolicy pęcherza, wet powiedział, że nie nazwałby tego aż ropniem, ale mógł zacząć działać lek. Niestety sporo ropy miała pod skórą, dlatego doktor podjął decyzję o nacięciu tych miejsc, gdzie ropa się zbierała, wyciśnięciu jej i zdezynfekwoaniu rany. Pobrał też material na posiew z rany. Dinka bardzo się wyrywała w trakcie badania, widać było, że badanie sprawia jej ból, o wyciskaniu nie wspominając. Była znieczulana sprayem, ale niewiele to dało. Niestety to było konieczne, żeby była szansa na wypłynięcie tej ropy. Mimo bólu, bardzo niewygodnej pozycji i uciskania jej przez tyle rąk, ona ani razu nie startowała do nas z zębami. Była przerażona, cichutko popiskiwała i patrzyła tak, jakby prosiła "nie róbcie mi krzywdy". Rozwaliła mnie kompletnie, po zdjęciu jej ze stołu łapy mi latały:-( Gusia od razu wyprowadzila ją z gabinetu na dwór, żeby mogła odreagować. Ja mam jutro podjechać i na spokojnie jeszcze raz porozmawiać o wynikach. Narazie padł pomysł, że ta chudość może być spowodowana niewybitymi do końca pasożytami w kale. W sobotę doktora Maćka nie ma w gabinecie, ale dobrze by było, żeby w piątek pod wieczór albo późnym popołudniem podejść do niego i jeszcze raz zrobić USG. No i sprawdzić skórę, czy ropa się znowu nie zebrała. Narazie wszystko wyleciało, ranka została na wierzchu, żeby mieć dostęp powietrza. Dinka ma nową świeżą poszwę. Dostała puszkę mięsną, którą wmłócila tak, jakby nie jadła tydzień. Jutro doktor Karaś Tęcza - muszę złapać oddech, bo dzisiaj nieźle się nastresowałam jej przerażeniem i bólem... Zapłaciłam za wizytę, USG i posiew 110 zł. To mój koszt:-)
  13. Kochane, te wczorajsze mam już u siebie - odebrała je Mazowszanka. Powiem o tym Gusi, bo spotykamy się i razem idziemy do kliniki.
  14. [quote name='gusia0106']Nie mam kagańca :) W życiu żaden mój pies nie założył go nawet na sekundę ;) Damy radę, najwyżej będziemy ją trzymać za pyszczydło To co Ewuś, 17:30 u mnie pod klatką, ok?[/QUOTE] Kochana, a możemy na parkingu za piekarnią? Postawię tam samochód i poszłybyśmy do Dinki:-) Sunia ma wdrożony antybiotyk Enroxil. Taką informację uzyskała dzisiaj Joteska. Musimy sprawdzić na ile dni, żeby powiedzieć dr Maćkowi. Zacznę chyba spisywać pytania do obu wetów, żeby nic nie umknęło. Poza oczywistym pytaniem o jej stan musimy zapytać o: - karmę - jaką powinna jeść - zabezpieczenie przeciw kleszczom - co można przy jej wrażliwej skórze - skutecznośc enroxilu - czy powinna dostawać coś jeszcze od niedzieli. - czy można podawac jej coś wzmacniającego, co pomoże podleczyc skórę Czy coś Wam jeszcze przychodzi do głowy?
  15. [quote name='joteska']brzydki ten szew, zgrubiały i nierówny:shake: chyba jest tkliwy Ewa, czy myslisz, że jutro też Dince podadzą Tolfinę?[/QUOTE] Powinni podać. W karcie ma zapisane w dniu 17.03 zalecenie, żey podawać przez kolejne 3-4 dni po 2,8 ml Tolfine. Musimy z Gusią pamiętać, żeby w razie czego dopilnować. Szukam w tych badaniach profilu rozszerzonego trzustki i nie widzę. Szukam po cenach zabiegów, bo nie bardzo wiem, co badają na trzustkę i nie mam nigdzie pozycji za 110 zł:-( Nie ma też wpisanej sterylki, tylko 26 lutego informacja, że było niewielkie krwawienie z rany pooperacyjnej i Dina dostała cyclonaminę 2 ampułki za 3 zł. Ciężko się zorientować w tych finansach, najlepiej chyba zaczekać na ostateczne rozliczenie z SGGW, żeby było wiadomo co jest jeszcze do zapłacenia. W książeczce też nie ma wpisu o sterylce. Acha, ponieważ Dina może być jeszcze kąpana (sądzę że na pewno będzie takie zalecenie) nie ma sensu w tej chwili zakraplać jej nic na kleszcze, ale może warto zamówić już na allegro na adres hoteliku obrożę kiltixa dla niej? Tak, żeby 2 dni po kąpieli można ją było zabezpieczyć przeciw kleszczom.
  16. Rzeczywiście śliczna ta Twoja nowa tymczasowiczka Nutusiu, ale mnie za serce chwyta Pchełcia i jej oczy...
  17. Znalazłam kabelek, wklejam więc zdjęcie szwu. Niestety kawałka, bo Dina szalała na spacerze i cięzko było zrobić zdjęcie. Nie podoba mi się ten szew:-(W tej chwili ranę ma przemywaną szałwią i rumiankiem i zasypywaną jodoformem (super wysusza i odkaża), a do tego dostaje w zastrzyku Tolfine. [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/7918/20120319081.jpg[/IMG] A tu Dinka spacerowa. Niestety zdjęcia z komórki nie wychodzą za fajnie: [IMG]http://img834.imageshack.us/img834/6995/20120319084.jpg[/IMG] Malaseb na pewno Dince nie zaszkodzi. Ja przy okazji wizyty u Pani Doktor mam zamiar kupić jedną porcję dla mojego Semika. O karmę najlepiej zapytać wetów, ale skoro w tej chwili dobrze reaguje na RC Intestinal, to może warto przy niej pozostać? Albo RC skin support. Niech weci podejmą decyzję. Na allegro RC Intestinal 14 kg można kupić za ok. 230 zł. Gusia, czy ty masz jakiś więszy kaganiec? Ja nie mam żadnego, wstyd się przyznać mając dwa psy, ale nigdy w nich nie chodziły. Chyba, że wystarczy nam taki weterynaryjny, żeby dała się zbadać.
  18. [quote name='furciaczek']A czy mozna zdobyc jakos te "nie oficjalne" informacje o "nie oficjalnych" badaniach, wynikach i podawanych lekach? Mysle ze to dosc istotne jesli chce sie konsultowac wszystko od A do Z z innymi lekarzami. Moje wetki to mnie przeklna jak im powiem ze cos tam bylo podawane i badane ale nie wiem co... Rozumiem ze czasami nie mozna wszystkiego w oficjalnych papierach trzymac, ale wypada miec gdzies zapisane zeby mozna bylo sucza dalej odpowiednio prowadzic.[/QUOTE] Witaj furciaczek:-) Coś tam nam dali, krótkie notatki co było podawane. Mam nadzieję że to wystarczy wetom. Najważniejsze są w tej chwili wyniki aktualne i usg. Nie wiem, czy mogę tu wgrywać te wyniki, ale gdybyś podała mi swój mail na PW, postaram się jutro zeskanować wszystko, co wzięłyśmy z kliniki, co wcześniej dostała Joteska i co dostaniemy jutro od naszego doktora. Wszystkie papiery przekażę Jotesce, żebyś miała to w ręku, jak Dinka do Ciebie przyjedzie. Koszmarnie wychodzi z niej sierść:-( Z pupiny każde dotknięcie to garść sierści. Jutro chcę ja troszkę wyczesać, w niedzielę poprawi po mnie Joteska:-) Mimo wszystkich przeciwności Dinka nadal kocha ludzi, koniecznie chce dawać buziaki, a kiedy nie podobało jej się, że dotykałam pupiny, delikatnie łapała mnie zębami za rękę, ale tak, żeby przypadkiem nie ugryźć. Kochana jest, mam wrażenie, że mnie poznała po tej długiej przerwie...
  19. Mazowszanko, mam te same wyniki co Ty i już je wydrukowałam. Udało Wam się przemyć jej ranę Octeniseptem? Bardzo się wyrywała? A Twojego gotowanego kurczaczka zjadła? Jutro z Gusia damy jej puszkę, którą jej dziś przyniosłam,. Nie chciałyśmy z Mazowszanką mieszać gotowanego z puchą:-) Zostawiłam jej też Biotyk (7 lub 8 kapsułek). Gdyby miała zacząć brać antybiotyk, to trzeba jej go podawać. Ten antybiotyk, któego Dinka nie dostała to Metronidazol i rzeczywiście podawany jest dożylnie. Zobaczymy co nam jutro powie doktor Maciek. W razie czego weźmiemy na wynos jakiś antybiotk w zastrzykach i będziemy szukać ludzi umiejących robić zastrzyki. Ewentualnie jutro dostanie pierwszy u doktora, a drugi zrobi mu doktor Karaś-Tęcza. Potem będziemy szukać chętnych do robienia. Dinka szalejąca, radosna, wyrywająca nam ręce ze stawó:-). Ja ją na krótko puściłam, ale zaczęła tak ganiać, że od razu wróciła na smycz. Boję się o tą ranę. Próbowałam zrobić pannie zdjęcie szwu, wyszło w połowie. Wysłałam Gusi i Jotesce, bo ja głab nie umiem zgrać z komórki (to znaczy zgubiłam kabelek). Delikatnie dotykałam szwu i wydawał się suchy, ale nie jest to najlepsza wuiadomość, bo jak się przetoka zamknęła, to ropa nie ma jak wyjść. No nic, zobaczymy jutro co powie nasz wet.
  20. Opuszczony tak, ale nie zapomniany... Cholercia, czasu brakuje na wejście na wszystkie wątki, ale pamiętam Uszatka:-)
  21. [quote name='Mazowszanka']Zapisałam Dinę do doktor Karaś-Tęczy na środę na 17.45 do lecznicy Pod Lipą na Kabatach. Wiem gdzie to jest, bo mieszkam tuż obok. Cena wizyty konsultacji 60 zł. Ewa Marta pojedzie ze mną.[/QUOTE] Mazowszanko, myślę, że dobrze byłoby Dinkę przed pojechaniem do Pani doktor wyspacerować. Co myślisz o tym, żeby umówić się wcześniej i troszkę z nią pochodzić? Myślałam o tym, żeby podjechać samochodem od strony źródełka, żeby nie wsadzać jej do samochodu na parkingu sggw. Mik, o której będziesz u suni w środę? Gusia ma zadzwonić dzisiaj do naszego weta i chcemy zabrać Dinę na usg i na konsultację u niego. Trzeba jej sprawdzić ten brzuszek. Skoro Joteska pokrywa koszt wizyty u doktor Karaś-Tęczy, to ja pokryję koszt u doktora Czajki, żeby nie naruszać jej skromnego budżetu. W końcu na 25 marca musimy uzbierać 400 zł na hotelik i na koszty transportu... Mazowszanko, Ty niebawem będziesz finiszowała rozliczenie bazarku? Chodzi mi o to, czy można liczyć na to, że przed 25.03 kaska z Twojego bazarku znajdzie się u Jorteski:-) A jeśli chodzi o bazarek pisankowy, to skoro sa inne, jestem za skupieniem się na reklamowaniu bazarku Joli:-) Rozmawiałam dzisiaj z Ellig rano, że to piękny dar serca Joli dla naszej Dinki:-) Jola oddaje naprawdę piękny prezent:loveu: Motyleqq, wymyślimy coś dla Ciebie niebawem. Na pewno Twoje chęci bardzo się Dince przydadzą:-)
  22. [quote name='jola_li']Zapraszam Wszystkich serdecznie na obiecany bazarek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/224809-BY%C5%81-TAKI-PIES...-Loteria-ze-wspomnieniami-%E2%80%93-dla-Diny-do-26-03-g.-19?p=18850293#post18850293[/URL] Proszę - bywajcie, zapraszajcie innych i - kto może - przez ten tydzień niech korzysta z banerka :-) Dla Diny :-)![/QUOTE] Jolu, dziękuję Ci bardzo:loveu::loveu::loveu:
  23. Kochane, dopiero poczytałam co u Dinki i oczywiście też zgłaszam się do pomocy przy jej zawiezieniu do Pani doktor. W zależności od godziny wizyty, dogadam,y sie kto może pojechać. Nie czytając wątku napisałam do Ayury prośbę o umówienie wizyty, ale widzę, że Ty Mazowszanko to zrobisz, więc już się nie wtrącam. Nie obawiaj się wielodecyzyjności, pogadałyśmy z Gusią i ustaliłyśmy, że to Joteska jest głownodowodzącą, a my wspieramy ją z boku i ta współodpowiedzialnośc dotyczy raczej szukania finansów, wspierania w działaniach na rzecz suni, a nie rządzenia:-)
  24. [quote name='bela51']Ja tez przypominam o stanie wpłat na moim koncie: 20 zł - auraa - wpłata 13.03.2012 Prosze, aby auraa przeklejała na pierwsza strone rozliczenie finansow Diny, inaczej, będziemy je tutaj bez przerwy wpisywac. Ponawiam tez moja prośbę [B]Czy jest ktos chętny na przejęcie ode mnie funkcji skarbnika ?[/B][/QUOTE] bela w zasadzie zgłosila się Joteska, ale wolałabym, żeby sama o tym Ci napisała:-) Narazie musisz się chwilkę uzbroić w cierpliwość;-)
  25. Fela, wielkie dzięki za super szczegółowe rozliczenie Dinki:-) Obróżkę dostała ode mnie, ale to nie ma w końcu znaczenia:-) Mamy w tej chwili w takim razie 104 zł u Feli i chyba coś u beli51. Z tego trzeba opłacić koszty leczenia na sggw, których wysokość poznamy pewnie przy wypisie. Jak znam życie 104 zł nie wystarczy na to, w związku z tym jak będzie znana wysokość faktury, któą będzie płaciła fundacja, na jej koncie musi znaleźć się brakująca kwota. Na pewno dochodzi nam jeszcze 300 zł z bazarku Mazowszanki i jakaś inna wpłata, o której pisała Bela. Tak, czy inaczej kasę trzeba zbierać na już, bo po pierwsze leczenie, po drugie opłacenia hoteliku czeka nas za moment. Bazarki dla Dinki, za które bardzo pięknie dzięujemy:-) : Motyleqq robi bazarek jajeczny;-) Jola_li robi Dince bazarek - niespodziankę Mazowszanka robi kolejny bazarek wielopsowy, z którego prawdopodobnie część dochodu pójdzie też na Dinkę. Miejmy nadzieję, że na początek uda nam się uzbierać, ale deklaracje stałe nadal są bardzo, ale to bardzo potrzebne. Będziemy bardzo wdzięczne również za jednorazowe wpłaty, każda złotówka ma dla nas znaczenie:-)Darowizny rzeczowe również przyjmiemy z radością, narazie jednak nie wiemy jakie ewentualnie leki dostanie sunia i jaką karmę docelowo będzie jadła:-)
×
×
  • Create New...