-
Posts
29146 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Psiaki z przytuliska w Krobi czekają na drugą szansę!
Ewa Marta replied to Psiarka112's topic in Już w nowym domu
Ona mi nie wygląda na sunię, która ma rodzić za 2 tygodnie... Poza tym warto może popytać innych wetów. Zdecydowanie 2 tygodnie przed rozwiązaniem można dokonać sterylki aborcyjnej, co jest zgodne nie tylko z obecną ustawą, ale też ze zdrowym rozsądkiem. Wszystkim nam tutaj zależy na dobru psów, ale zdaje się, że inaczej na to patrzymy. Dla nas każde nowonarodzone szczenię, to kolejny dom do znalezienia i zabranie potencjalnego domu szczeniaczkom, które urodziły się gdzieś w lesie, czy na ulicy. Od ludzi, którzy prowadzą przytuliska oczekiwałabym jednak odpowiedzialności i poważniejszego argumentu niż ten, że wet ocenił, że to za późno. Bo jeśli rzeczywiście tak powiedział, to ja zmieniłabym weterynarza:-( Nie chcę atakować, chcę jedynie prosić Państwa o rozsądek i przyjęcie pomocy dziewczyn, które mają w tych sprawach duże doświadczenie i zaufanych weterynarzy. Czas nagli i sterylkę należałoby przeprowadzić na dniach. A jeśłi znajdą się domki chętne na adpcję szczeniaków, z radością je sprawdzimy i znajdziemy dla nich maluszka, który szuka domu, bo jest już na świecie, a jego mamie nikt nie pomógł. -
Kiedyś stale śledziłam wątki Myszowych podopiecznych. Teraz mam u siebie trzy psiaki i dużo zajęć z podopiecznymi. Niestety zaczynam rozumieć co to znaczy nie mieć czasu na najmniejszy choćby wpis... Każdą wolną chwilę w domu spędzam z moimi skarbami (Semikiem, Barsą i Perełką). Sercem zawsze jestem z Wami, tym bardziej, że kilka psiaków u Ronji poznałam. Sisi nadal tam jest:-( Postaram się poprawić i zaglądać częściej;-) Nieustająco życzę wspaniałych domów dla Twoich podopiecznych Mysza. Takich, którzy się nie poddają łatwo i pracują z psem...
-
Uratowana Oli (Olimpia),znalazła swój DOM !:)
Ewa Marta replied to Ellig's topic in Już w nowym domu
Miałam dzisiaj telefon w sprawie adopcji suni... stanęłam na baczność i grzecznie pytam, o którą sunię Pani pyta. Okazało się, że o Biankę, która jest już w DS. Pytam jednak dalej, jaki piesek Pania interesuje. "Mały" słyszę w odpowiedzi. Mówię, że ja nie mam w tej chwili małych, ale mogę podpytac koleżanki. Wcześniej chciałabym się jednak dowiedzieć czegoś o domku i Pani preferencjach. Okazuje się, że Pani szuka pieska małego dla czwórki dzeci. Oczami wyobraźni zobaczyłam taką małą kuleczkę w rękach rozbawionych dzieci, ale drążę dalej temat. Dzieciaki są w wieki od 3 do 13 lat, a właścicielem suni miałby być 13-letni chłopiec... Powiedziałam, że popytam, ale oczywiście od razu wyrzucam telefon z listy:-( -
[quote name='Isadora7']Ewuniu zapraszam na wątek Lineczki [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/245232-Jamnicza-BABUNIA-pilnie-potrzebny-DOM-DT?p=21113504#post21113504[/URL] a Ani nie sposób nie kochać, wiem, wiem mówiłam.[/QUOTE] Pędzę:-) [quote name='Mazowszanka2']A Isadora to coraz młodsza na tych zdjęciach ;)[/QUOTE] Wiesz Mazowszanko, obcowanie z psiakami odmładza;-)
-
Po 5 latach w hotelach - Spajkuś znalazł dom!!!
Ewa Marta replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
To naprawdę piękny pies i wierzyć się nie chce, że nikt nie dzwoni:-( Kama, swoją lipcową składkę wpłaciłam dopiero 12 lipca, po powrocie z urlopu. -
Zbiorczy wątek zwierząt pod naszą opieką. Sytuacja bardzo ciężka!
Ewa Marta replied to Macia's topic in Już w nowym domu
Już widzę, że będę miała duży problem z Fionką..... te jej oczy.... Zakocham się na zabój;-) Jak dobrze, że maleńka jest już bezpieczna!!! -
[quote name='Nutusia']Gdyby dopełnieniem szczęścia była adopcja Sary wraz z żółwiem, to Kejciu ma takiego osobnika u siebie na DT ;)[/QUOTE] Ja myślę, że to byłoby dopełnieniem szczęścia Sary, ale żółwia niekoniecznie:-) Na dłuższą metę ta jej nadopiekuńczość byłaby irytująca;-) Już teraz Pani żółwica ucieka od niej ile ma sił...
-
Carlos-husky z bardzo pogodnym usposobieniem, szuka dobrego domu.
Ewa Marta replied to Tigraa's topic in Już w nowym domu
Aniu, na wszelki wypadek nie mówcie, że wiecie gdzie jest pies. Lepiej powiedzieć, że odczytaliście czipa, ale zaraz potem od uciekł. Bo jeśli to jakaś łajza i nie daj Boże będzie chciał go wziąć z powrotem, to będzie problem... Jak z niego biduś:-( -
Ale cudowne filmiki!!!! Isadora, to wspaniała niespodzianka! [quote name='Gusiaczek']Ewuś, dumam od jakiegoś czasu, że baaaaaaarzo chcę poznać Panią Anię. Jeśli pozwoli będę zaszczycona.[/QUOTE] Myślę, że będzie speszona, ale bardzo szczęśliwa:-) Pozostaje nam umówić się któregoś dnia na spotkanie:-) To bardzo skromna osoba, Isadora może zaświadczyć;-) [quote name='Mattilu']Zgadnijcie, ktory z filmikow wstawionych przez Isadore jest moim ulubionym:loveu:[/QUOTE] Oj, to bardzo trudne pytanie... strzelam... z żółwiem? :loveu: [quote name='Ellig']Ewunia, rozmawiala z "domkiem", ma byc jeszcze wizyta przedadopcyjna i zapoznanie sie psa rezydenta z Sara na razie nic do konca zobowiazujacego. Kciuki oczywiscie trzymamy.[/QUOTE] Pisałam wcześniej kilka zdań na temat domku. Narazie nic nie jest postanowione, więc nie chciałabym budzić Waszych nadziei...
-
Zbiorczy wątek zwierząt pod naszą opieką. Sytuacja bardzo ciężka!
Ewa Marta replied to Macia's topic in Już w nowym domu
Ufff... nadrobiłam zaległości. Ale się u Was dziewczyny dzieje... Niezmiennie podziwiam Was za całokształt i nie mogę się doczekać Fionki u Ani:-) Miałyśmy nadzieję, że Oli będzie miała jakieś telefony, ale narazie cisza. Na szczęście latem wszystkie zwierzaki i tak głównie urzędują w ogródku, więc mała Fionka będzie mogła dołączyć do stadka. Ania będzie wychodziła na spacery dwójkami:-) Mimo zwiększonej liczby psiaków, nadal musi dbać o ich socjalizację i przystosowanie do różnych warunków. -
[quote name='Fundacja SOS dla Jamników']Sara wolno ci WSZYSTKO, my tu czuwamy, podkradaj, śpij w łóżku rób co chcesz. Ślicznie wyglądasz po kąpieli, robisz się światowa dziewczyna. Dostaliśmy takiego maila ...Mieszkamy obecnie we Francji, w Wwie bedziemy 25/07.Niedawno stracilismy nasza Kundzie ( jamniczke) i bardzo nam jej brakuje. Moj maz uwaza, ze to za wczesnie zeby ja zastapic innym pieskiem, ale ja chcialabym wykorzystac nasz przyjazd do Polski, zeby adoptowac psiaka. Kundzie wzielam w roku 2002 ze schroniska na Paluchu, byla bardzo chora ( podejrzenie nosowki), ale ja wyratowalam i spedzila z nami 11 pieknych lat. Prosze mi podac nr tel, na ktory bede mogla zadzwonic, jesli podejmiemy ostateczna decyzje o adopcji Sary - stanie sie to w ciagu najblizszych 2-3 dni. serdecznie pozdrawiam ... [/QUOTE] 25 lipca Sara będzie operowana. Wczoraj przeprowadziłam długą i bardzo obiecującą rozmowę z Państwem, którzy wcześniej kontaktowali się z Isadorą i są zdecydowani adoptować Sarę. Czekają na nią, na możliwość spotkania i poznania z ich 6-letnim owczarkiem adoptowanym 3 lata temu z palucha. Pół roku temu odeszła ich jamnisia i teraz dojrzeli do adopcji kolejnej psinki. Owczarek był w stosunku do tamtej jamnisi uległy. Niewiadomą jest, czy oba psiaki sie między sobą dogadają, dlatego po operacji Sary nastąpi poznanie ich ze sobą i wtedy zostaną podejmowane dalsze decyzje. Wcześniej pojadę do Państwa na wizytę przedadopcyjną. Może zabiorę swoją Perełkę, żeby sprawdzić, jak ich psiak na nią zareaguje. Oboje będą na urlopie od 8 sierpnia i wtedy właśnie chcieliby ewentualnie adoptować Sarę, żeby przyzwyczaić ją do siebie, psa i domu.
-
Dzień dobry:-) Chciałam napisać kilka zdań na temat wizyty przedadopcyjnej. Przede wszystkim Pani bardzo zależało na tym spotkaniu, w związku z tym zgodzila się na spotkanie po 21. POwitała mnie z bardzo miła córką - studentką. Obie bardzo nastawione na adopcję. Chciały adoptowaćpsiaczka już dawno, ale po śmierci poprzedniej suni, która miała 17 lat mąż Pani nie chciał kolejnego psiaka. Jednak kiedy zobaczył zdjęcie Dżamalka, od razu powiedział "AK, ten albo żaden" Poprzednia pinczerka przez 17 lat swojego życia siusiała niekontrolowanie w domu i wydrapywał dziury w drzwiach, co nie przeszkadzało Państwu kochaćjej bardzo. Dżamalek dużą część roku przebywałby z Panem i dwoma kotami na ogrodzonej sporej działce. Ma tam już przygotowane miejsce do spania, ale i tak sam mógłby sobie je wybrać. Państwo śpią ze zwierzakami w łóżku i jest to dla nich normalne. Kiedy zjeżdżaliby do domu, Dżamalek musiałby zostawać sam w domu na góra 6-7 godzin. W Warszawie spacery byłyby 3-4 po mniej więcej 30 minut. Urlopy spędzane są zawsze z psem. Poprzednia sunia zajechała nawet do Chorwacji:-) To co ważne, Państwo mają z=swoją zaufaną wetkę, do której jeżdżą z Mokotowa na Ursynów. Podali mi pełne na nią namiary mówiąc, że nie jest może super miła dla ludzi, ale wspaniale leczy zwierzaki i ma z nimi doskonaly kontakt. Bardzo miło mi się z nimi rozmawiało, dużo róznych historii mi opowiedziały przy okazji i bardzo chcą adoptować Dżamalka. Uczuliłam je na pilnowanie psiaka w początkowym okresie, w zaopatrzenie go w adresówkę już pierwszego dnia. Panie obiecały, że przed wyjazdem na działkę kupią adresówkę, żeby od razu mu ją przypiąć. Gdyby adopcja doszł do skutku, Dżamal pozostałby Dżamalem:-) Panie najbardziej martwią się, że Dżamal ich nie zaakceptuje. To mi sie bardzo podobało, że nie było tekstów, że oni też muszą go zaakceptować, tylko troska o jego dobre samopoczucie. Zagadką pozostaje dla mnie Pan, bo go nie poznałam, ale obie Panie zgodnie twierdzą, że pokocha Dżamalka bardzo.
-
Zdecydowanie pomogła jej kąpiel, poza tym w dniu robienia poprzednich zdjęć tak dużo się działo... Sara mogła być zestresowana. Tym razem, na kolanach osoby, z którą mieszka czula się wyluzowana i dzięki temu widać, jaka jest śliczna i miła. No i filmik, choć kiepski jakościowo, oddaje bardziej jej wdzięk i miłe usposobienie. Na zdjęciach wychodzi smutniej. Bardzo dziękuję za pochwały dla mojego stadka:-) Kocham te stwory bardzo i jestem z nich dumna, bo są naprawdę bardzo grzeczne. No chyba, że Barsunia odwiedza Ellig;-) Potrafi szukać jedzenia do skutku. Jakiś czas temu weszła cichcem na górę i zjadła Eluni przygotowaną kolację... głupio mi było bardzo, ale Eluś oczywiście wybaczyła i od razu wzięła winę na siebie, bo przecież to ona zostawiła jedzenie na małym stoliku;-)
-
U Ani na kolanach jest najfajniej:-) [img]http://www.iv.pl/images/07264266742545248778.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/77937903801773612755.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/18106226086749635501.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/43550638038315090237.jpg[/img] Na kolanka... [img]http://www.iv.pl/images/02755267874411903381.jpg[/img]
-
I jeszcze zdjęcia. Tak się poznawała z moimi psiakami: [img]http://www.iv.pl/images/80084670461063746127.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/77169580055822807159.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/71501360392563359431.jpg[/img] Zobaczcie, jak pięknie wygląda po kąpieli [img]http://www.iv.pl/images/30336733823397221363.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/81306842451781914492.jpg[/img]
-
Robione na szybko, bo dziewczyny były krótko u nas. Cos tam jednak na nich widać;-) Poznajcie przy okazji moje stadko... Podłoga usiana jest piaskiem, który zostawil Semik kładąc się po porannym spacerze. Każdego dnia zmiatam z tego miejsca szufelkę piachu;-) [video=youtube_share;R2wN0DHkqcI]http://youtu.be/R2wN0DHkqcI[/video]
-
[quote name='Zimek']Wy same więcej robicie i nikt Wam nie dziękuje...[/QUOTE] Z tym się nie zgodzę:-) Dziękują nam zawsze szczęśłiwe pysie naszych podopiecznych, ich merdające ogonki i szcęście:-) Dotarłam dopiero teraz, bo miałam nagłą wizytę przedadopcyjną do załatwienia:-) Wgrały mi sie przez ten czas filmiki, więc szybko wrzucam:-) [video=youtube_share;10xX1l28buY]http://youtu.be/10xX1l28buY[/video]
-
[quote name='eossi']mogę wsprzeć kwota 150 zł gdzie przesłać ??[/QUOTE] Bardzo, bardzo serdecznie dziękujemy:-) Zaraz pędzę zapisać:-) Zajrzałam właśnie na konto i okazało się, że Sara dostała również aż 50 zł od Zimek!!! Bardzo pięknie dziękujemy w imieniu Sary i naszym:-) Zaraz zapisuję wpłatę w rozliczenie, a eossi wysyłam numer konta:-) [quote name='Zimek']Wieści-super dobre, jak dla mnie:). Wiem, że dziewczynka się pomęczy ale jest dzielna i sobie poradzi, a może być tylko lepiej po usunięciu. Kochane jesteście, że tak szybko zdałyście relację z wizyty. Pierdzielona tarczyca, mało jej że męczy baby to jeszcze Sarenkę napadła...Kobietki, tyle ile mogłam dać w tym m-cu już przelałam (przedwczoraj, ale u mnie w banku trwa to dwa, trzy dni więc czekajcie na przelew), ale w przyszłym też o Małej nie zapomnę. Pozdrawiam[/QUOTE] No właśnie kochana, zdążyłam Ci podziękować bardzo powyżej i dopiero zauważyłam Twój wpis. Bardzo dziękujemy, najważniejsze teraz jest zrobienie wszystkiego, co niezbędne, żeby Sara mogła cieszyć się długo zdrowiem i radością:-)
-
Uratowana Oli (Olimpia),znalazła swój DOM !:)
Ewa Marta replied to Ellig's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']Bardzo dziękuję :) I na sabat dogomaniacki też zapraszam wszystkich - 6 i dla niemogących w tygodniu - 10 sierpnia :)[/QUOTE] Sabat dogomanicaki? Brzmi groźnie;-) A gdzie?