-
Posts
29128 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Luka już się bawiła z Martą. Na spacerze nie załatwiła się,ale u nas pierwszego dnia też był z tym problem.Mże wieczorem się uda. Baloo wpakował się na kanapę i przytulał się do Jacka. eraz wybrał podłogę. Skasowałam kolderki na podłodze, ale Jacek przniesie dzisiaj z piwnicy wielie posłanko naszego Semurka i pewnie wtedy Baloo tam się położy. Mam masę zdjęć z porannego spaceru, część wyślę Eluni z prośbą o wgranie.Nie gniewajcie się, że jest ich tak dużo. Cieko wybrać z ponad 200 zrobionych.
-
Cześć kochana! Ula, ona jest bardzo podobna do Semika. Zwłaszcza na ostatnich zdjęciach wyszla tak, że aż mnie serce zabolało. Ona jest do niego bardzo podobna, za to Baloo ma jego charakter. Ja już nawet powiedziałam Jackowi, że może to Semik do nas wrócił i przyszedł po pomoc. Było mi dzisiaj bardzo ciężko ją oddać. Ja wiem, że jest w bardzo dobrych rękach, ale tak egoistycznie chciałabym mieć ją blisko. Tyle, że potem znów trzeba by było się rozstać....
-
Bardzo dziękuję:) Ja też oczy przecieram ze zdumienia. Gdybym nie wiedziała na 100%, że od urodzenia ganiają po wsi i nikt się nimi nie zajmuje, tylko po prostu sobie są i szukają jedzenia, to też bym nie uwierzyła. Baloo do 20 maja nie podszedł do żadnego człowieka. Samorodne talenty. Nie spotkałam jeszcze takich psiaków. Lolek był super fajny, ale one takie młode, mądre i dobre po prostu. Luka już u Marty. Serce mi pękało, kiedy je rozdzielałam, ale Marta to bardzo zrownoważona osoba i wiem, że poradzi sobie ze smutkami Luki. Sunia po naszym wyjściu zwiedziła mieszkanie, podobała jej się kuchnia. Podczas jazdy zwymiotowała, chociaż śniadannie jadła kilka godzin wześniej, dlatego Marta dała jej wcześniejszy obiad. Po zjedzenu poszła spać. Po schodach zeszła pięknie, ogonek już w ruchu, ale na spacerze przestraszona jeszcze. Baloo po naszym wyjściu poszedł spać. Teraz uśmiechnięty zjadł i poszedł spać. Byli na spacerze z Jackiem i suniami, podobno był bardzo grzeczny. Jakoś to się ułoży mam nadzieję. Elunia może wgra zdjęcia od Marty, ale zepsuł jej się aparat i zdjęcia wyszły nieostre. Moja zaprzyjaźniona sąsiadka wiozła nas do Marty i nie mogła przeżyć, że sunia wjeżdża. Myślała o jej adopcji, ale ma naprawdę zazdrosną sunię i to nie byłby dobry pomysł. W każdym razie popłakała się w drodze powrotnej, ale przyznała, że Marta wywarła na niej bardzo dobre wrażenie i że obiektywnnie rzecz biorąc to bardzo dobre miejsce dla suni. Agusia, ta sąsiadka sprezentowała psiakom na dobry początek 200 zł, za co jesteśmy jej wdzięczne, bo dzisiaj szczepienia combo dla obu kosztowało 224 zł. Bardzo dziękujemy:) Marta na dniach zbierze kupki na badanie rozszerzone na paasożyty. Jeśli coś wyjdzie od razu robimy badanie Baloo.
-
My je wszystkie szanujemy i to wszystko:) Bardzo dziękujemy, ze jesteś:) i mądre bardzo. Uczą się błyskawicznie. Jutro niestety rozstanie. Mam nadzieję, że dadzą sobie z tym radę. Bardzo dziękujemy. My robimy tylko to co kochamy, a one są naprawdę zachwycające. Pojechaliśmy z nimi na spacer na pola. Bardzo ładnie jeżdżą samochodem. One w bagażniku, nasze sunie na tylnym siedzeniu. Chodziliśmy ponad godzinę, ale dopiero na końcu się załatwiły. Nasi zaprzyjaźnieni sąsiedzi zachwyceni nimi, ich charakterem, chodzeniem na smyczy. Po spacerze zdejmujemy im obroże i szelki i uczymy, że zakładane są na spacer. Od razu to załapały i bez problemu dają sobie wszystko założyć. Jestem pewna, że chwilę potęsknią, ale Mata da sobie z nią radę.
-
Poprawiłam pisownię imienia psiaka. Powinno być Baloo:) Jesteśmy po kolejnym spacerze. Psiaki coraz lepiej chodzą na smyczy. Po powrocie rzuciły się na obiad. Luka usiłuje zjeść swoje i jeszcze zabrać Baloo, ale nie pozwoliliśmy na to.
-
Najchętniej prosiłabym o zmianę wszystkich psich wpłat na to nowe, ale jak wpłacasz na stare, to sama sobie przerzucam. Ale jeśli to nie problem, to poproszę na nowe. Może być zbiorczo, tylko z opisem dla kogo:) Już wysyłam numer konta i bardzo dziękuję za wszystko:)
-
Hej Kochana, bardzo dziękujemy!!! Jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za Martę:) Czy masz moje konto ING? Jeśli tak, to ten sam numer. Jeśli nie, to podam Ci właściwy numer na pw.
-
Bardzo dobrze, zapraszamy:) Zamówiłam dla Balou karmę z gratisami. JOSERA Kids dla szczeniąt 15 kg + Premium GRATISY (9990111378) 1 x 144,80 zł 144,80 zł DOSTAWA Allegro Kurier DPD(płatne z góry) 12,99 zł 0,00 zł RAZEM Z DOSTAWĄ 144,80 zł ADRES DOSTAWY Ewa Kostecka ZAMÓWIENIE Nr 0a7f5420-ba32-11eb-8da2-27b0b841a2d9 TWOJA WIADOMOŚĆ DO SPRZEDAJĄCEGO Brak Twoja przesyłka PRZEWIDYWANY CZAS DOSTAWY wt. 25 maj. - czw. 27 maj.
-
Bardzo dziękuję:) Po prostu bądź z nami, to też wielka pomoc:) Czasem były przeganiane, to wiemy i to widać jak się zrobi gwałtowny ruch przy nich.
-
Oboje są bardzo chudzi, miednice na wierzchu. Zadbamy o to, odkarmimy:) Będą dostawały 3-4 razy dziennie dobre jedzonko. Kupię im jeszcze wiesiołek, o tym wspominała wetka.
-
One są niesamowite:) Taka totalna zmiana, tyle przeżyć i tak pięknie to przeżyły, a dodatkowo chcą jeszcze być blisko nas po tym wszystkim:) Obiecałam im najlepsze domki. Zadbamy o to z Ellig i Martą:) Nie mamy z Elą słów wdzięczności dla Dorci01, że dała znać i Marcie, że zechciała zostać DT:)
-
Chciałam jeszcze dodać, że Luka jest bardzo podobna do Semika psa mojego życia, który odszedł 4,5 roku temu. Za to Baloo ma jego charakter. Jest zrównoważony, sam siebie uspokaja i zdecydowanie uspokaja Lukę. Są fantastyczne, nie do uwierzenia, jak szybko przystosowują się do nowego otoczenia, sytuacji... Jutrzejsze rozstanie może być ciężkie, czuję się strasznie z tym, ale Marta nie da rady z dwoma psami, a ja z czterema:(
-
Co prawda to nie zamojszczaki, ale bardzo serdecznie zapraszamy Was do naszych nowych podopiecznych. Będzie nam bardzo miło, jeśli zajrzycie:) https://www.dogomania.com/forum/topic/353541-luka-i-balou-8-miesięczne-rodzeństwo-zabrane-ze-wsi-żeby-zmienić-im-życie-na-lepsze-bardzo-prosimy-o-wsparcie-w-każdej-postaci-wsparcie-psychiczne-również-bardzo-mile-widziane-bo-porywamy-się-z-ellig-z-motyką-na-słońce-biorąc-5-i-6-psa-pod-opiekę/?tab=comments#comment-17763962
- 1565 replies
-
Post rozliczeniowy: POMOC RZECZOWA: 20.05 - szelki 2 pary i 1 długa smycz od Małgosi z psocolor.com 20.05 - Karma Josera kids 15 kg dla Luki od Marty z DT 24.05 - Opłacenie leczenia Baloo (świąd) (130 zł) - Jacek K. 24.05 - Karma hypoalergiczna Eukanuba 12 kg dla Baloo (Ellig-100 zł, Ewa Marta 50,16) 08.06 - 120 kaps. Flory Balance i 7 puszek 800 grasmowych karmy Real Nature - Rita 27.06 - puszki Dolina Noteci do dokładania do karmy Luki i obroża półzaciskowa - Ewa Marta 30.06 - smaczki najróżniejsze - Ellig 23.08 - 14 kg karmy Purizon - Ellig WPŁATY: 20.05 - 50,00 zł - Kasia K. 22.05 - 200,00 zł - Agnieszka S. 22.05 - 30,00 zł - Nesiowata 24.05 - 40,00 zł - Dorcia01 24.05 - 20,00 zł - b-b za 05.21 25.05 - 200,00 zł - Małgosia D. 30.05 - 50,00 zł - Kasia K. 30.05 - 200,00 zł - Małgosia i Rafał 01.06 - 20,00 zł - Nesiowata 01.06 - 40,00 zł - Dorcia01 09.06 - 100,00 zł - Ewa Marta i Jacek 10.06 - 100,00 zł - Marta (dotychczasowy DT Luki) 10.06 - 20,00 zł - Nesiowata 10.06 - 20,00 zł - b-b za 06.21 10.06 - 100,00 zł - Dorcia01 10.06 - 100,00 zł - Małgosia i Rafał 14.06 - 40,00 zł - Guccio 29.06 - 25,00 zł - Kasia K. 30.06 - 200,00 zł - Małgosia i Rafał 02.07 - 20,00 zł - Dorcia01 06.04 - 15,00 zł - Nesiowata 14.07 - 20,00 zł - b-b za 07.21 19.07 - 40,00 zł - Agnieszka znajoma elik 19.07 - 50,00 zł - Pani Lidia znajoma Ewy Marty 21.07 - 100,00 zł - Marta (dotychczasowy DT Luki) 26.07 - 150,00 zł - Agnieszka S. 31.07 - 50,00 zł - Agnieszka S. 02.08 - 20,00 zł - Dorcia01 12.08 - 20,00 zł - b-b za 08.21 13.08 - 15,00 zł - Nesiowata 19.08 - 20,00 zł - Kasia W. 23.08 - 50,00 zł - Ania J. 24.08 - 200,00 zł - Małgosia i Rafał 30.08 - 25,00 zł - Kasia K. 02.09 - 20,00 zł - Dorcia01 03.09 - 15,00 zł - Nesiowata 15.09 - 20,00 zł - Marta (były DT Luki) 16.09 - 20,00 zł - b-b za 09.21 27.09 - 100,00 zł - Ania J. 30.09 - 100,00 zł - Małgosia i Rafał 04.10 - 20,00 zł - Dorcia01 04.10 - 100,00 zł - Ellig 05.10 - 100,00 zł - Anula 15.10 - 68,00 zł - Ellig 18.10 - 50,00 zł - Marta (były DT Luki) 26.10 - 50,00 zł - Małgosia i Rafał BAZARKI dla psiaków: 25.05 - 35,00 zł - bazarek Nadziejki 27.05 - 15,00 zł - c.d. bazarek Nadziejki 02.06 - 10,00 zł - c.d. bazarek Nadziejki 21.06 - 105,00 zł - bazarek Nadziejki 28.06 - 70,50 zł - bazarek Guccio 20.07 - 45,00 zł - bazarek Nadziejki 03.08 - 48,00 zł - bazarek Nadziejki 27.10 - 87,00 zł - bazarek Nadziejki 20.12 - 210,45 zł - bazarek Ewy Marty i Ellig W sumie zebrane: 3.638,95 zł WYDATKI: 20.05 - 158,00 zł - badanie wet, odrobaczanie, Simparica (kleszcze) 2 psiaków 21.05 - 144,80 zł - karma Josera kids 15 kg plus gratisy 22.05 - 224,00 zł - szczepienie na wirusowki przeciw wściekliznie Baloo i Luki 25.05 - 81,00 zł - smaczki dla Luki 30.05 - 117,00 zł - odrobaczanie Luki (probiotyk i Quanifen na 5 dni) 02.06 - 72,00 zł - badanie kału Baloo 09.06 - 142,00 zł - badanie krwi Luki i 2 tabletki Cerenii 09.06 - 369,00 zł - badanie krwi rozszerzone . Antybiotyk na 21 dni, Hemovet 09.06 - 42,90 zł - SPOT Frontline Combo do podania 26.06 Luce 24.06 - 49,70 zł - 15 -metrowa linka 02.07 - 80,00 zł - badanie krwi kontrolne Luki 09.07 - 50,74 zł - 2 x SPOT Frontline Combo dla Luki 18.07 - 35,00 zł - Omega 3 19.07 - 40,99 zł - Kalmvet 60 tabletek 21.07 - 125,00 zł - 1/2 za spotkanie z behawiorystką 25.07 - 592,00 zł - sterylka, leki i ubranko pooperacyjne 02.08 - 174,00 zł - 14 kg karmy Purizon 18.08 - 41,99 zł - Kalmvet 60 tabletek 30.08 - 53,12 zł - 3 x SPOT Frontline Combo dla Luki 27.09 - 150,00 zł - badanie na pasożyty (gargię, lamblię, pierwotniaki, glisty i inne) 01.10 - 78,75 zł - 17,5 tabletki Fenbendazolu (na lamblie) 03.10 - 190,00 zł - opatrzenie rozszarpanej poduszki i podanie leków na weekendowym dyżurze weterynaryjnym 04.10 - 389,00 zł - zszycie poszarpanej poduszki pod narkozą i leki na 7 dni (antybiotyk, przeciwbólowe i przeciwzapalne) 06.10 - 45,00 zł - wizyta kontrolna, zmiana opatrunku 15.10 - 36,00 zł - zdjęcie szwów i opatrunek 19.10 - 156,96 zł - Karma Purizon 14 kg W sumie wydane: 3.638,95 zł Na koncie pozostało: 0,00 zł
-
Moje wczorajsze urodziny były chyba najlepszymi w moim życiu. Od ponad tygodnia usiłowałam dogadać się w sprawie zabrania pod opiekę Ellig i moją młodziutkiej suni, której Mama rodzi co cieczkę dzieci. Potem następuje zdaniem właściciela "selekcja naturalna". Część zabiera babeszjoza, część jadący samochód. Jeszcze inne po prostu znikają i nie wracają po tym, jak wybiegają daleko za wieś. Koszmarne, ale taka jest prawda i nie ma co koloryzować. Dodam od razu, że prowadzimy starania, żeby mama została wysterylizowana, ale to ciężki temat. Dzięki wspaniałej propozycji od córki Dorci01 dostałyśmy możliwość umieszczenia tam jakiegoś psiaka jedynie za zwrot kosztów i to nie wszystkich, bo Marta postanowiła kupić przyszłemu podopiecznemu od siebie karmę. Rozmowy w sprawie odebrania suni trwały, potem się urwały, my rwałyśmy włosy z głowy z rozpaczy, czy to się uda, czy zdążymy przed cieczką suni. W końcu telefon, że mogę zabierać sunię. Nie miało znaczenia, że to moje urodziny, po prostu w pierwszej wolnej chwili wsiedliśmy z moim mężem w samochód i pojechaliśmy po sunię 100 km. Na miejscu okazało się, że zniknęła. Zdaniem Pana lubi sobie czasem zniknąć, ale koniec końców wraca. Czekając na nią, zobaczyliśmy jej brata. Psiak, który do tej pory nigdy do nikogo nie podszedł. Stawał 2-3 metry od człowieka, merdał ogonkiem, uśmiechał się przepięknie pokazując ząbki, ale nie podszedł za skarby. Nagle pojawiła się sunia. Zatkało mnie trochę, bo nie wiedziałam po jakiego psiaka jedziemy, a tu zjawia się piękna ruda sunieczka i bez problemu podchodzi się przywitać. Patrzyłam na jej brata i serce mi pękało. Myślałam, że po powrocie do domu rozpocznę intensywne poszukiwania dla niego jakiegoś ratunku. Nagle podchodzi do mnie mój mąż i ściszonym głosem mówi "Kurcze, jak on tu zostanie, to zginie tragicznie" To co robić, pytam zrozpaczona, nie mam go gdzie zabrać. Jeśli go weźmiemy, to musi zostać u nas. Po kilku sekundach Jacek mówi "Trudno, nie można go tu zostawić, tylko jak go złapać". Powiedzieliśmy, że zabierzemy dwa, ale musi nam pomoc zapakować go do samochodu. Okazało się, że do niego też nie podchodził. Nagle facet wpadł na pomysł, że zachęci je ich ulubionymi smakołykami... i wyniósł z domu surowe korpusy kurczaka . Mimo to psiak za nic nie chciał podejść. Sunia została zabrana do domu, żeby sobie nie poszła, a on nigdy w domu nie był i nie chciał iść w tamtą stronę. W końcu we troje nakierowaliśmy go tak, że wszedł pod samochód. Stamtąd facet wyciągnął go za łapki, a on bezwładnie leżał merdając ogonkiem i jeszcze bardziej niż sunia uśmiechał się pokazując ząbki. Wsadziliśmy go do samochodu, sunię też. Ja usiadłam z nimi z tyłu, żeby ich pilnować. Całe szczęście, bo w drodze sunia zaczęła wymiotować tym, co ostatnio jadła. jakieś przedziwne rzeczy były w środku, oczywiście również kości. Bezpośrednio stamtąd podjechaliśmy do Małgosi, która prowadzi sklep psocolor.com i sprzedaje genialne i piękne szelki guardy. Poprosiliśmy, żeby przyniosła nam do samochodu różne rozmiary i coś dopasujemy. Dodatkowo dla suni jeszcze długą smycz, bo mieliśmy ze sobą jedną. Dostawałam szelki przez okno i nakładałam im je. Pięknie na to pozwoliły. Piesuś po pierwszym szoku, kiedy go dotknęłam nagle załapał, że to chyba fajnie jest być głaskanym i przez całą drogę nadstawiał łepek do głaskania - byłam zaskoczona i przeszczęśliwa. Sunia trzymała łepek na moich kolanach. Małgosia była zachwycona psiakami i podarowała im szelki plus jedną smycz w prezencie jako jej wkład w ich ratowanie - bardzo jej jesteśmy za to wdzięczne. To byłby wydatek ponad 100 zł. Potem od razu do weta. Tam zostały zważone i zbadane. Sunia waży 17,7 kg, psiak 19,5 kg. Jeszcze trochę urosną i są bardzo chudziutkie, więc kilka kg powinny przybrać na wadze. Zostały odrobaczone, odpchlone i zabezpieczone przeciw kleszczom Simparicą. Dostały książeczki. W sobotę rano mają szczepienie. Po drodze zdejmowałam z nich masę kleszczy, w gabinecie jeszcze po kilkanaście z każdego zdjęła wetka, a ja jeszcze w domu kolejne kilka. Będziemy bacznie obserwować, czy nie będą osowiałe i w razie czego natychmiast pojedziemy na badanie krwi. Ogólny stan zdrowia poza niedożywieniem oceniony został na dobry. Martyna policzyła nam jedną wizytę, na pozostałe usługi mam zniżkę. Razem z odrobaczaniem i 2 tabletkami Simpariki zapłaciłam 158 zł. W domu niestety musiały zostać wykąpane. Zniosły to zadziwiająco dobrze. Może czuły ulgę. Potem czesanie. Na koniec wreszcie kolacja. Dostały karmę moich suniek, ale mają jeszcze jakiś czas jeść karmę dla szczeniąt, żeby je odżywić. Marta kupiła już dla suni worek Josery kids, ja zaraz zamówię dla psiaka. Marta dala suni na imię Luka, mój mąż nazwał braciszka Baloo [czyt. Balu] Noc prawie nieprzespana, bo one jednak chodziły, nie bardzo wiedziały co robić. Jak poszłam do nich do salonu, od razu zwinęły się w kłębki i zasnęły. Baloo przychodzi do nas w tej chwili bez problemu. Luka wczoraj nie mogąc się doczekać kolacji łapkami zdjęła sobie jedną miskę i zaczęła jeść. Upominamy ją w tej chwili, jak coś takiego usiłuje robić i od razu reaguje. Cały czas merdają ogonkami, ale każdy dźwięk, czy gwałtowny ruch powoduje, że się płoszą. Z naszymi suniami bez rewelacji, ale obwąchują się przyjaźnie. Maja oddzielną miskę z wodą. Ta w kuchni jest poza ich zasięgiem, bo boją się tam wchodzić. Staramy się psiaki trzymać z dala od naszych, bo nie wiadomo co z nich wyjdzie. Spacer nocny trudny, bo za nic nie chciały wyjść z domu, wsiąść do windy, zejść po schodkach. Mieliśmy czas, więc na spokojnie czekaliśmy delikatnie je nakierowując. jakoś to poszło, a o 5:30 rano było dużo lepiej. O 8 pojechaliśmy z całą ekipą na polankę pod las. Tam w końcu się załatwiły. W nocy któreś z nich zrobiło siusiu, ale pod samymi drzwiami wyjściowymi. Tam Jacek ćwiczył z nimi swobodne chodzenie na smyczy. Elunia wgra filmiki. Luka jutro pojedzie do DT do Marty, Baloo zostanie u nas. Mam nadzieję, że rozstanie nie będzie dramatyczne. One tam nie były stale razem, ale tu w nowym miejscu bardzo się trzymają siebie. Niestety nie ma wyjścia, a przecież to jest i tak lepsze niż zostawić Balou na pewną śmierć tam. Wybaczcie te dłużyzny, ale trudno w kilku słowach opisać sytuację. Niestety nie możemy wziąć z Jackiem Baloo na własne utrzymanie w tej chwili. Spłacamy jeszcze ostatnie wydatki na naszą Barsiczkę, a już lawinowo rosną koszty leczenia Peruszki. Od nas psiaki mają bezpłatny transport, smaczki. Luka dostanie posłanko i kołderkę. Gdyby ktoś z Was miał chęć wesprzeć nasze dwa skarby, będziemy wdzięczne bardzo. Bardzo Was prosimy zostańcie z nami, wspierajcie dobrym słowem. Luka musi być wysterylizowana przed adopcją, a za chwilę będzie miała pewnie cieczkę, więc trochę to potrwa. Nie wiem kiedy możemy kastrować Baloo. Dopytam o to weta. A mojemu mężowi chciałam publicznie wyznać wielką miłość i wdzięczność, że jest jaki jest i że to dzięki niemu Baloo ma szansę na super życie. Dodał mi skrzydeł tym, co powiedział i zamiast jednego mamy dwa uratowane psie życia. Deklaracje stałe: Dorcia01 - 40 zł (20 dla Luki i 20 dla Baloo) b-b - 20 zł (przez rok)
-
A my od 4 godzin mamy dwójkę nowych podopiecznych. Dzisiaj padam, jutro założę im wątek.
- 1565 replies
-
- 1
-
-
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
Ewa Marta replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Bardzo dziękuję. Dla mnie to tym większy stres, że 17 kwietnia odeszła moja Barsiczka, więc nad dwiema pozostałymi suniami trzęsę się jeszcze bardziej. -
Do "Klubu Feniksa" dołącza ślepy i zagubiony w schronisku staruszek, który trafił tam wyciągnięty z rowu, bardzo wycieńczony. Jest w hotelu, gdzie ma nowe życie, może po raz pierwszy normalne - jest badany i leczony. Makary prosi o pomoc. Żegnaj Cudny....
Ewa Marta replied to agat21's topic in Już w nowym domu
Ostatnio ciągle siedzę u wetów z Peruszką. Na szczęście po wykonaniu rezonansu okazało się, że wstępne diagnozy o postępującym paraliżu nie potwierdzają się. To po prostu zerwane więzadło, które trzeba zoperować. Tyle, że teraz trzeba zaczekać ok. miesiąc, bo do rezonansu była usypiana i intubowana:(