-
Posts
22868 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agata51
-
Od 3 dni (a właściwie nocy) nie mogę wejść na dogo. Może to i dobrze, bo mam teraz "na stanie" czwartego psa, dość trudnego (znajomi sobie wyjechali na zagraniczne wakacje i postanowili uszczęśliwić tych, co wyjechać na razie nie mogą) i dodatkowe stresy nie są mi do niczego potrzebne. Chyba już wystarczy rozstrząsania tematu chudości Kamienia. Byłam, widziałam, przekazałam. Ustalenia na najbliższe 2 miesiące - podtuczyć Kamyka (karma na 2 miesiące jest), wykonać badania (może go coś żre od środka, trzeba sprawdzić), wykastrować. Ktoś ma lepszy pomysł? Każdy jest mile widziany. Tylko chciałabym konkretów - wieczne biadolenie na temat "odznaczających się" żeber Kamieniowi nie pomoże. Jasne, można i w ten sposób podnosić wątek, ale proszę, darujcie sobie. A wszystkim, którym o los Kamyka chodzi, a nie o bicie piany, cudny pychol do ucałowania: [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/730/dscn2372g.jpg[/IMG] [IMG]http://img28.imageshack.us/img28/976/dscn2373j.jpg[/IMG] [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/7258/dscn2387o.jpg[/IMG] [IMG]http://img830.imageshack.us/img830/6113/dscn2386t.jpg[/IMG] [IMG]http://img832.imageshack.us/img832/1469/dscn2388l.jpg[/IMG]
-
Co mnie podkusiło, żeby wstawić to zdjęcie w budzie. Przecież mogłam się spodziewać, jakie komentarze wywoła. Otóż oświadczam, że Kładka (tudzież Spajki i Fart) mieszkają w domu. Buda (a nawet dwie) stoi na tarasie i psiaki czasami do nich włażą, ale tylko na chwilkę, bo tyle się dzieje na świecie, że szkoda nie brać w tym udziału. Psy większość dnia spędzają na dworze, ale ZAWSZE mogą wejść do domu. Kładka jest jedną z najradośniejszych suczek, jakie tam widziałam. Nie wiem, może aparat działa na nią deprymująco, a może straszna duchota sprawiła, że nie miała ochoty się uśmiechać. Mnie też nie było do śmiechu. Gdybym siedziała u Morii dłużej, pewnie zrobiłabym więcej zdjęć i uchwyciła roześmiany pycholek Kładki. To moja pierwsza sesja zdjęciowa w życiu, więc proszę o wyrozumiałość. Mam też fotki Spajka, ale ich nie wstawię, bo już sobie wyobrażam te spekulacje na temat stanu psychicznego tego "biedaka". Bo Spajk w ogóle się nie uśmiecha. Czasem łaskawie przyjmie głaski, ale chętniej jakiś smakołyk. A szczupłe kształty Kładki powinny raczej cieszyć niż martwić. Nie mogłaby śmigać od rana do nocy z młodszymi psiakami, gdyby była taka kanapiasta jak kiedyś. Czy Piromanka zrobiła już rozliczenie? Może przeoczyłam?
-
Biję się w pierś - wcięło mi wątek Zombiego i fiszka się zawieruszyła. We wtorek ureguluję. Przepraszam.
-
Bim- bity przez ludzi, gryziony przez psy, nareszcie w domu :)
agata51 replied to kaa's topic in Już w nowym domu
Wysłałam wczoraj za lipiec i sierpień. Przepraszam za zwłokę. Cały czas trzymam kciuki. -
Za brzydki,za zwyczajny na dom i miłość ????? Znalazł domek !!!!!!!
agata51 replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Wróciłam. Rozejrzę się, może któryś z "moich" piesków do domku pognał i wyskoczył mi z portfela. A jakieś zdjęcia dało by się zrobić? -
[IMG]http://img820.imageshack.us/img820/8531/dscn2264g.jpg[/IMG] [IMG]http://img703.imageshack.us/img703/4469/dscn2265s.jpg[/IMG] [IMG]http://img8.imageshack.us/img8/9936/dscn2266v.jpg[/IMG] [IMG]http://img135.imageshack.us/img135/6108/dscn2281h.jpg[/IMG] [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/8445/dscn2385rq.jpg[/IMG]
-
Wstawię ciotkom kilka fotek: [IMG]http://img8.imageshack.us/img8/5769/dscn2248w.jpg[/IMG] [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/8018/dscn2249h.jpg[/IMG] [IMG]http://img189.imageshack.us/img189/6784/dscn2251k.jpg[/IMG] [IMG]http://img4.imageshack.us/img4/2433/dscn2279a.jpg[/IMG] [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/909/dscn2277r.jpg[/IMG]
-
[quote name='UBOCZE']Rzeczywiście trochę przychudy, ale wygląda pogodnie. A jakie miewa Kamyk pomysły? Czy wciąż związane z kopaniem, czy jeszcze jakieś inne?[/QUOTE] Mam nadzieję, że na nowej karmie się podtuczy. Kamyk już nie kopie dołów. Kamieniom już też nie zwierza się ze swoich marzeń. Trochę żal... Teraz memła piłeczkę, z bardzo twardej gumy, bo wszystkie inne niszczy w sekundę. On wszystko niszczy -wszystkie posłanka rozrywa na strzępy, a nawet metalowe miski zgniata. Trudno przewidzieć, co może wymyślić. Podejrzewam, że byłby w stanie przeskoczyć ogrodzenie - dośc wysoko skacze, widziałam. Dawniej podczas burzy (potwornie się boi) wspinał się po prętach pod sam dach kojca. Ale Kamyk się starzeje, więc pewnie coraz mniej pomysłów jest w stanie zrealizować.
-
Pobawisz się ze mną? [IMG]http://img88.imageshack.us/img88/9127/dscn2366a.jpg[/IMG] Proszę.... [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/4664/dscn2371k.jpg[/IMG] Nie uciekaj! [IMG]http://img35.imageshack.us/img35/5051/dscn2370j.jpg[/IMG] Uciekł.... [IMG]http://img684.imageshack.us/img684/7753/dscn2344q.jpg[/IMG] To może ty? [IMG]http://img703.imageshack.us/img703/8931/dscn2352h.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://img543.imageshack.us/img543/4173/dscn2340y.jpg[/IMG] [IMG]http://img171.imageshack.us/img171/4758/dscn2341q.jpg[/IMG] [IMG]http://img607.imageshack.us/img607/8138/dscn2357x.jpg[/IMG] Kamyk z Franką: [IMG]http://img30.imageshack.us/img30/9997/dscn2342m.jpg[/IMG] Ja chcę do domku: [IMG]http://img62.imageshack.us/img62/3223/dscn2343si.jpg[/IMG]
-
Na bazarek weszłam, ale przecież KT nie przebiję. Wiecej zdjęć za chwilę. Własnym oczom nie wierzę - czyżbym się nauczyła?! Teraz trochę popiszę. Po pierwsze, Moria, dziękuję za ciepłe przyjęcie, cierpliwość, wyrozumiałość i te przejechane wczesnym rankiem i późną nocą kilometry. Cieszę się, że cię w końcu poznałam. Mówię wam, ciotki i wujkowie, Moria świetna kobita jest! Po drugie, trzecie....dziesiąte: Informuję wszystkich zainteresowanych, że Moria nie dręczy zwierząt, nie przykuwa ich łańcuchem do betoniarki, nie bije, nie głodzi i w ogóle nie robi im niczego, co mogłoby być uznane za czyn naganny. Widziałam tam kilkadziesiąt szczęśliwych zwierząt (od kur po konie) i kilka mniej szczęśliwych (psów i kotów), mocno przeżywających rozłąkę ze swoimi ludźmi, którzy wolą spędzać wakacje bez swoich zwierząt. Tak więc nagonkę na Morię uważam za podłość, wycofanie deklaracji dla Kładki i Spajka za zwykłwe świństwo. Kładka jest żwawą, radosną staruszką, bierze czynny udział w życiu sforki i okropnie lubi być miziana. Spajk niekoniecznie lubi być miziany, drepcze własnymi ścieżkami z noskiem przy ziemi, jest raczej mało towarzyskim pieskiem, potafi być wredny i na pewno nie jest typem psiaczka-misiaczka. Pomysł przeniesienia go do innego miejsca tymczasowego wydaje mi się mało rozsądny. Delikatnie mówiąc. U Morii jest im naprawdę dobrze, wiedzą, że to jest ich dom i niech już tak zostanie. Nie twierdzę, że gdzie indziej nie byłoby im lepiej, ale jakoś nie widziałam chętnych ustawiających się po nie w kolejce. Kamień to zupełnie inna sprawa. On powinien mieć własny dom i Moria byłaby najszczęśliwszą osobą na świecie (zaraz po mnie!), gdyby taki dom się znalazł - zdaje sobie sprawę, że jej hotelik rajem dla Kamysia nie jest. Nie może biegać luzem - trzeba by chodzić za nim krok w krok od świtu do nocy, bo Kamyk ma pomysły i trudno przewidzieć, co wymyśli. Siedzi więc w kojcu i pewnie nie jest mu za wesoło. A poza tym jest przekochany. Przez te dwa dni zaliczyliśmy 7 dłuższych spacerków poza terenem hotelu. Okazało się, że Kamień pięknie chodzi na smyczy - chciałabym, żeby moje tak chciały. Nie zwraca uwagi na inne psy (no, chyba że któryś go zaczepi, to odburknie), nie boi się samochodów ani ludzi. Idzie grzecznie z nosem przy ziemi i wącha, wącha, wącha.... Spędzaliśmy sporo czasu wśród Moriowej sforki i nie było żadnych konfliktów. Czasem tylko warknął na któregoś z psiaków, ale dopiero później, kiedy poczuł się bardziej pewny siebie - przez dwa dni byłam jego pańcią. Kotki uwielbia. Uciekającego pewnie by pogonił (w końcu jest normalnym psem), ale na pewno krzywdy by nie zrobił. Na te, które go olewały nie zwracał uwagi, a z jednym nawet się zaprzyjaźnił, a nawet miał względem niego pewne (niestety, niecne) zamiary. Nie będę ukrywać, obudził się w nim facet, ale co się dziwić - nagle tyle urokliwych suczek zaczęło się kręcić koło niego! Trzeba będzie jednak pozbawić go jajek. Co jeszcze? Wyczesałam go, wymiziałam od wszystkich, wycałowałam. Na początku nie był zainteresowany pieszczotami, ale po pewnym czasie zaczęły mu sprawiać przyjemność. Co jeszcze? Aha, Kamyś nie reaguje na żadne komendy. Pewnie nienauczony. A może tak zafascynowany tym, co się wokół niego dzieje, że nie w głowie mu było wykonywanie poleceń. Jak coś mi się przypomni, napiszę, na pytania odpowiem, jeśli będę potrafiła. Ustaliłyśmy z Morią co następuje: 1. Kastracja. 2. Kamyk wydał mi się trochę zbyt chudy, więc będzie dostawał raz dziennie bardziej kaloryczną karmę. 3. Po powrocie weta z urlopu, będzie miał zrobione badanie krwi i przegląd ogólny. Na razie tyle. Jakby co, pytajcie i radźcie. Ja wracam do wstawiania zdjęć. Aha, jeszcze jedno - jest mi smutno i źle.
-
[quote name='Wiedźma']A, to w takim razie nie moje pytanie jest głupie, tylko [B]sytuacja.[/B] No ale nie znam powodów; zaraz napiszę do założycielki. Przejrzałam ostatnie posty: Ty, margaret i ja.[/QUOTE] Wiedźma, od lat nie ma założycielki i ja nic nie wiem, tylko podnoszę, bo nic więcej nie mogę. Wstawiłam na wątek wyżłów, wszędzie, gdzie potrafiłam. Spróbuj, może ewatr ci pomoże. A o jaką sytuację ci chodzi?
-
[quote name='agata51']Będę w najbliższym czasie u Morii, to się dowiem. Piromanko, czekam na rozliczenie.[/QUOTE] Właśnie wróciłam z Elbląga. Wreszcie mogłam poznać i wymiziać Kładkę od wszystkich zakochanych w niej ciotek, ale przyznaję, że miziałam głównie na swoje konto. Kładka wyszczuplała i dzisiaj nikt już nie nazwałby ją Kładką. Jest wysmukłą (ma wreszcie wcięcie w talii!!!), żwawą staruszką (daj mi, boże być taką w jej wieku!), szczęśliwa, roześmiana (w szczególny sposób - ten jej ząbek!), uczestniczy aktywnie w życiu Moriowej sforki - jak coś się dzieje, nie powiem, że pierwsza, ale czwarta na pewno jest. A czasem ma dość towarzystwa i chadza sobie sama, wąchając tu i tam - widać, ma taką potrzebę. Wymiziałam, ile się dało. Oj, dało się!!! Przepraszam bardzo, czy ja jestem nienormalna, że proszę Piromankę o rozliczenie wpływów na Kładkę?