-
Posts
22868 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agata51
-
[quote name='Bjuta']Satyr to jest jeden z tych psów, o którym bym pomyślała, że będzie szybko adoptowany. Wygląda jak lwica Elza, garnął się w schronisku do ludzi (w Przebieczanach jest inaczej - bo on się tam garnie do Małgosi, a do obcych podchodzi z dystansem) duży a łagodny. Wspaniały pies. Dobrze, że teraz ma ten hotelik. Korzysta z całego ogrodu. Widać że ciągle cieszy go możliwość chodzenia. Bjutko, chyba żartujesz - nie ma takiego. Liczy się łut szczęścia, przypadek, bóg wie co. Cholera, sama nie wiem. Satyr, nie ma co myśleć, trzeba czekać na cud. W realu nie bardzo, ale na dogo tylko na to liczę.
-
Sybel, dziękuję za zaproszenie. Do końca września nic nie mogę. Teraz mam wnuczkę, za tydzień jadę na zasłużone, krótkie wakacje. Będę sobie zbierać i przerabiać grzyby, TŻ wreszcie pomoczy wędkę (mam nadzieję, że nic nie złowi) i będzie bosko! Wracam 30.09. Zajrzę na wątek i pomyślę. Czy pies jest do kolan, czy wielkości collie? To ważne. No tak, zależy, na jakiej wysokości ma się kolana.
-
Dziadzio ŚWIAT odszedł spokojny otoczony miłością [*]
agata51 replied to xmartix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ivetko, u was chłodno? Zazdroszczę, w Łodzi upały nie do zniesienia. -
Za brzydki,za zwyczajny na dom i miłość ????? Znalazł domek !!!!!!!
agata51 replied to rita60's topic in Już w nowym domu
W końcu dotarłam do ciebie, Misiaku. Widzę, że jest nieźle! -
Eh, widzę, że Holka przypadłaby Miśkowi do gustu - starsza, stateczna, uwielbia wylegiwać się w słońcu, niekoniecznie w trawce, może być beton, po głowie nie skacze, ale i sobie skakać nie pozwoli. Dupka prześliczna, kita marzenie, ale pychol najpiękniejszy! Och, jak mi się chce złożyć Miśkowi wizytę!
-
Wrześniowa wysłana.
-
Wysłałam za wrzesień. Dagusiu, mizianko od ciotki.
-
[quote name='UBOCZE']Ja cały czas podczytuję...[/QUOTE] [quote name='Olena84']Ja tez czytam i nie wiem co tu poradzic:(, boje sie ze ten nasz Kamyk utknie w hotelu na wieki, ale wierze ze nie.[/QUOTE] [quote name='AlfaLS']Ja też cały czas jestem choć cichutko......[/QUOTE] Wiem, ciotki/wujki, że jesteście. Kurczę, bądźcie, mimo wszystko. Nie ma tragedii - ot, jeszcze jeden pies - fascynujący, niebanalny, niesamowity - nie on jeden.
-
Przebudzenie Dino. Dino odszedł w ramionach swojej Zuli...
agata51 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
taks, obsiadły cię ciotki i nowe wyzwania masz przed tobą. Taks zmiksowała jeszcze drugą część, podtrzymującą zad, którą się dopina do szelek i mocuje uchwyt. Co ta zula jeszcze wymyśli! Dinku, pamiętasz, że cię kocham nad życie? -
Miśku, mój Mixer (zwany na codzień Miśkiem - chyba na twoją cześć) i którym zanudzam od 4 lat całe dogo, też zawdzięcza powrót do życia pewnej suce. Holka, po przejściach, jak to suka, szepnęła mu do ucha: "Jesteś beznadziejny. Idziemy?" Poszedł. I odżył.
-
Postaram się dorzucić dyszkę na szczepienia do następnej wpłaty. Chciało by się więcej, ale... [I]Chcecie słońca w środku zimy?[/I] [I]Jagdterierka brać, dziewczyny![/I] [I]Na depresję cierpisz, chłopcze?[/I] [I]Z jagdterierkiem jej się oprzesz.[/I] Całusy dla Diega, Rottki i jej sforki, i wszystkich, którzy kochają jagdterierki. [I]Jeśli nie kochasz, znaczy, żeś kiep -[/I] [I]dla swego dobra strzel sobie w łeb.[/I]
-
Przebudzenie Dino. Dino odszedł w ramionach swojej Zuli...
agata51 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zulka, taks jest bezcenna, a my o cenach mówimy. Oj, zasmyrało po serduchu, Dinku. Ale w najlepszych rękach jesteś, Dino. -
Madziu, jutro ureguluję, przysięgam. Ale saldo rewelacyjne! Daj boże każdemu takie. A Kremcia przecudna! Kurczę, wózków dziecięcych nie lubi! Moją Betkę muszę odciągać, bo do każdego by zajrzała, a najchętniej przejęła opiekę nad dziecięciem. Widać Kremcia miała bardziej bolesne kontakty... z wózkiem czy z dziecięciem?
-
Wyobrażam sobie, że ciężkie musi być to przejście od krótkich wakacji do księgowości. Madziulku, po długich wakacjach byłoby ciężej! Ja sobie ułatwiłam sprawę - na krótkie wakacje wzięłam wnuchę. Po powrocie odżyłam! No tak, ale ja księgowości nie prowadzę. Magdziątko, dziękujemy!