Jump to content
Dogomania

agata51

Members
  • Posts

    22868
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agata51

  1. Zula, na miłość boską, obrusz się na tę "legendę"! brązowa, wiem, że chciałaś dobrze, ale żeby z Zuli legendę zrobić? Powiedz po prostu, że ją kochasz i podziwiasz. Tak ja ja, cha cha.
  2. Oj, porozjeżdżały się ciotki w sierpniu!
  3. Czartek, wróciłam z dalekiej podróży, ale nocny spacerek z tobą - zawsze!
  4. Marta, ty wiesz najlepiej.
  5. [quote name='rita60']:buzi:Dzieki cioteczko,ja dorzucam 10,-/tylko tyle mogę:roll:/.[/QUOTE] A ja już nic nie mogę. Ewentualnie pomoc przy transporcie.
  6. Ciotki, wybaczcie - wróciłam z 13-godzinnym poślizgiem, jestem wykończona, dzisiaj relacji nie będzie. Pisemna - na pewno jutro, a zdjęcia (aparatu nie zapomniałam, zrobiłam mnóstwo zdjęć, ale do wykorzystania nada się pewnie niewiele - robienie zdjęć zwierzętom będącym w ciągłym ruchu, to wyższa szkoła jazdy, a ja nawet przedszkola nie zaliczyłam) może nawet pojutrze (optymistka ze mnie!). Wróciłam z pękniętym sercem - zostawiłam go, a on może myślał, że przyjechała po niego osobista Pańcia. E tam, jutro zadzwonię do Morii i pewnie się dowiem, że po Kamyku moja wizyta spłynęła jak po kamieniu. Po nim może tak, po mnie nie. Marysiu, miło cię widzieć - twoją nieobecność dało się dotkliwie odczuć. Gratuluję decyzji o adopcji Borysa. Prawda, że to Ja o swoich już tyle pisałam, że więcej mi nie wypada. Prawda, że to nieporównywalne z niczym uczucie? Tylko co z tego wynika dla Kamienia. Rozumiem, że zachęcasz do adopcji tzw. "trudnych przypadków". Chwała ci za to. A propos "klepania". Nie ukrywam, lubię poklepać - czy klepię bezmyślnie, nie mnie osądzać. Śmiejcie się - dawno temu, dzięki wytrwałemu, codziennemu klepaniu, wyklepałam cudowny dom pewnemu straceńcowi. To się nazywa podnoszenie wątku, tak? Jeden straceniec na tyle lat to niby mało, ale dla mnie sporo. Więc klepania nie gonię - klepmy, byle w chwalebnym celu.
  7. Dziękuję za zaproszenie. Kajtek prześliczny, ale ja na razie nie mogę zadeklarować ani złotówki. Przykro mi.
  8. I ja zaglądam dziś do Depiego.
  9. brązowa, daj spokój. Odpuść mu. A co ty, panna na wydaniu jesteś, że fochy masz?
  10. [quote name='bakusiowa']Czytam ten wątek gdzieś od roku. Nie wiadomo czy się śmiać czy też płakać. Hotel u Mori kontrowersyjny na dogo. Czytałam wątki pozostalych psów. Przecież nie wiadomo co z psem się dzieje. Żadnego zdjęcia od wielu miesiecy. To jest jakby ten pies był wirtualny. Zamiast jechać i zobaczyć co z psem na prawde sie dzieje to od końca kwietnia cały czas na okrągło zapowiedzi wyjazdu do Elbląga. Takie puste gadki towarzystwa wzajemnej adoracji. Przepraszam za zakłócenie błogiego spokoju ale zabrałam głos dopiero teraz chociaż korciło mnie od wielu miesięcy.[/QUOTE] Miło nam, że w końcu wykorciło. Hotel u Morii kontrowersyjny tylko dla niektórych, dla mnie nic a nic. Dogo nie jest wyrocznią, cioteczko. W zasadzie wiadomo, co się z Kamykiem dzieje - ot, dzieli los tysięcy psów przebywających w hotelikach. Raj to to nie jest, ale znasz lepsze niebo dla takich jak on? Kamyk nie jest szczeniakiem, który zmienia się z dnia na dzień. Ma mnóstwo cudnych zdjęć - jakbyś miała ochotę zrobić mu ogłoszenia, będziemy cię nosić na rękach. I na pewno nie jest psem wirtualnym - są takie na dogo? A co do wyjazdu - no cóż, biję się w pierś. Mam coś na usprawiedliwienie? Nie mam. Nie chciało mi się chyba. A tak na ucho - takie wątki jak ten - [B]takie puste gadki towarzystwa wzajemnej adoracji [/B]- są najlepsze. Zapraszamy.
  11. I ja życzę powodzenia. Kurczę, w weekend znów burze. Znikam do poniedziałku.
  12. [quote name='__Lara']Mam te nowe, 3 zdjątka, agato51, nie zabij mnie, teraz już padam...wracam w poniedziałek, zdjęcia wstawię po powrocie %-}[/QUOTE] Jestem ostatnią osobą, która by cię zbiła, Lareńko. Kobra, jeszcze chwilka.
  13. Oj, chciało by się dla naszych psów bógwieczego, a może one mniej potrzebują, niż nam się wydaje. Ot, domu własnego. [I]Oczywiście zero kontaktu z mężem P.Anny. [/I] Już pisałam nie raz - Fikus przez 14 lat nie akceptował i prześladował mojego TŻ, jakoś daliśmy radę. Wtedy nie było behawiorystów. A TŻ kochał go nad życie. Adresówka koniecznie! Smycz niekoniecznie.
  14. I dzisiaj też. Mam na łące lisa. Jesteś zainteresowany?
  15. [quote name='Wiedźma']Genialny tytuł, masz superpomysła :)! Np.: [COLOR=red][B][B]Lepszy niż prozac -wyżeł antydepresant[/B]![/B][/COLOR] [COLOR=red][I][B]Idzie jesień! Odstaw prozac, weź wyżła![/B][/I][/COLOR] Przepraszam za głupie pytanie: [B]kto teraz prowadzi ten wątek?[/[/B]QUOTE] Przyznaję, pytanie głupie. Nikt nie prowadzi. Założyła g_o_n_i_a. 03.05.2007. Nie widzę jej. Jest problem. Zwykle takie długie wątki prędzej czy później umierają. Ale nie nasz!!!
  16. Betka pozdrawia. Jest zdegustowana tegorocznym latem. Albo upały nie do wytrzymania, albo nawałnice przyprawiające o zawał serca - do dupy takie lato! Jednak najlepiej żyje się zimą! Chociaż podejrzewam, że gdybym spuściła ją ze smyczy, to i upał by nie doskwierał, i deszcz nie przeszkadzał. Byle burz nie było, bo burze jednakowoż hamują wszystkie jagdterierkowe zapędy. UŁ się rozbudowuje, zabiera nam tereny łowieckie, jeździ po łąkach koszącymi traktorami - potem widzę na skoszonych łąkach posiekane ślimaki, krety nie dość ostrożne, żeby ujść z życiem. Nie widzę za to bażantów i, co mnie najbardziej dziwi, myszek nie ma! Betka i Mixer przestały kopać. Te kosiarki je przepłoszyły? Przepadł nasz przyjaciel-wróg zając. Za to pojawił się lis. TŻ go widział, ja go wczoraj w dzień biały widziałam. Psy jeszcze go nie dostrzegły, ale dzisiaj na popołudniowym spacerze, Betka go chyba wytropiła. Mam przechlapane.
  17. Pokaż się, Essulo!
  18. Ooooo, widzę, że i tu robi się ciekawie. Mam kilkadziesiąt stron do doczytania, wypowiem się po doczytaniu, ale już czuję, że mnie tu raczej nie będzie.
  19. Patrzcie no, jakie wszystkie nerwowe i niecierpliwe! A jeszcze wczoraj byłam gotowa znów przełożyć wyjazd - cholera, cały tydzień ciepło i słonecznie, a na weekend znów zapowiadają deszcze i burze. Pech czy znak od dobrego boga? Chyba jednak pojadę, bo już nie mam kiedy. W przyszłym tygodniu goszczę psa znajomych udających się na urlop do Włoch (nie wiem, czy przeżyję te 6 dni z ADHDowcem), a potem to o własnym urlopie muszę zacząć myśleć, nie? Che, che, już widzę te fotki przerażonego, wyjącego Kamyka na tle ponurego nieba posiekanego zygzakami błyskawic. Ale może właśnie tego nam trzeba - tylko takie przekazy są dzisiaj w stanie wstrząsnąć i poruszyć.
  20. [quote name='Collie']W górę Depisiu złoty :multi:[/QUOTE] Depi, złoty, najzłotszy, jak nie ty, to kto?
  21. Pewnie, że poczekam. Zresztą, to już nie ma znaczenia - najważniejsze, że Lester ma DOM!
×
×
  • Create New...