-
Posts
22868 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agata51
-
Przebudzenie Dino. Dino odszedł w ramionach swojej Zuli...
agata51 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Idź w cholerę, brązowa! Żeby o 2 w nocy wyciskać z oczu łzy starej babie! -
DOY już bezpieczny w hoteliku u Murki. BRAKUJE FUNDUSZY NA HOTELIK!
agata51 replied to Stevie Rae's topic in Już w nowym domu
Wysłałam za V, VI, VII i VIII. Zakładam, że deklaracje II-IV doszły do Murki. Dobrze zrozumiałam? Doy szaleje ze strachu tylko w pomieszczeniu zamkniętym? Na zewnątrz strach przed burzą jest mniejszy? -
Nova Scotia Duck Tolling Retriever ? Złoty Depi Rzeszow
agata51 replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
Taki złoty pies musi w końcu kogoś oczarować. -
Przebudzenie Dino. Dino odszedł w ramionach swojej Zuli...
agata51 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='zula131']Da się... Śniło mi się, że bawiliśmy się z dzieciakami w piaskownicy. Zaczęliśmy kopać dołki i nagle spod piasku wyłoniła się ludzka ręka - sina, z czarnym brudem za paznokciami... Tam był ktoś zakopany, a ja panicznie bałam się nieboszczyków, śmierci i wszystkiego, co z tym związane. Długo nie umiałam się otrząsnąć :shake:[/QUOTE] Widzę, że nie mogłabym z tobą oglądać horrorów. Dało się tylko z córką - odkąd się wyprowadziła, nie oglądam - towarzystwo psów nie wystarcza, umieram ze stachu, a TŻ takich głupot nie ogląda. Poza tym o takich porach to on już śpi. Ale i ja miałam swoje koszmary. Przez długi czas, noc w noc, miałam sny wysokościowe. Stałam na krawędzi jakiejś niebotycznej skały, albo wspinałam się po gzymsach zrujnowanych fabryk-gigantów stojących nad wściekle spienioną rzeką, ewentualnie próbowałam się dostać do mieszkania, z którego się byłam wyprowadziłam - drugie piętro, klatka bez schodów, jakieś występy, resztki poręczy. Nigdy nie spadłam, ale lęk przed spadnięciem (bo wiedziałam, że przecież muszę spaść) był niewyobrażalny. A co się śni Dinkowi? zulka, ja już nie szukam szmat - przeszłam na jednorazowe ręczniki. Wbrew pozorom to się opłaca. Starą pościel zabieram na wakacje, bo psy śpią z nami i lepiej, żeby państwo nie widzieli, jak wyglądają ich łóżka po powrocie potworów z wycieczek. Toż nigdy by już nam domku nie wynajęli. Ropuchy? BesserI wziął raz do pyska - pierwszy i ostatni. Przerzucił się na żaby i raki. A ja kiedyś wróciłam do domu z nocnego spaceru, chciałąm zamknąć drzwi i zdziwiłam się, że coś trudno się zamykają. Jakoś docisnęłam, pomyślałam "jutro sprawdzę, co z nimi nie tak", a rano okazało się, że docisnęłam ropuchę. Miałam okropne wyrzuty sumienia. Czułe mizianko dla Dina. Przed kilkoma dniami przeleciałam wątek. Wzruszyłam się. -
DOY już bezpieczny w hoteliku u Murki. BRAKUJE FUNDUSZY NA HOTELIK!
agata51 replied to Stevie Rae's topic in Już w nowym domu
[quote name='agata51']Zaległości za luty, marzec, kwiecień wysłane. Kamień z serca. Powodzenia, Doyku![/QUOTE] A w rozliczeniach tego nie widzę. -
Szejk wciąż szuka domu. Hide i Topaz już za TM.
agata51 replied to tanitka's topic in Już w nowym domu
Wysłałam zaległości - 280zł za - I-VII. Przepraszam za zwłokę. Ja naszej Holce staruszce też muszę mięska dodawać do suchego i też je na raty - ostatnie podejście ok. 2 w nocy. Widać niektóre tak mają. -
*NADINE* - prosi o dom i o grosik na hotel i spłatę długu!
agata51 replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam dziś z wiosną. Nadinka wciąż u niej. Wysłałam zaległości. agusiazet, na jakie konto wpłacasz kasę? Teraz najlepiej na konto Fundacji Grey Animals. -
ZJADANA ŻYWCEM PRZEZ SETKI LARW MUCH. i inne bernardyny fundacji
agata51 replied to ANETTTA's topic in Już w nowym domu
mysza, dziękuję :loveu: -
Ja nie śpię. Cudne wieści - Leta wreszcie w Domu. Nie wiem, komu bardziej gratulować - Lecie czy Państwu. Oj, będzie im ze sobą dobrze! Jak zabierałam ze schronu Mixera, powiedziano mi, żebym conajmniej przez 2 tygodnie psa nie kąpała, bo to straszny stres dla psa (jakby istniało coś, co mogło być straszniejszym stresem od tego, co pies przeżył w schrinisku). Ale nie dało się wytrzymać - TŻ nawet zagroził rozwodem. Na szczęście mam mądrą wetkę - "Po pierwsze, psa wykąpać", zarządziła. Może to i był dla niego stres (aczkolwiek przypuszczam, że ciepła woda z prysznica milsza mu była niż zimny strumień ze szlaucha), ale Mixer zmył z siebie zapachy schroniska i odżył - do tego stopnia, że natychmiast po wyjściu z wanny zasikał nam pokój (niemały skądinąd) doszczętnie. gosia7, a wyśpij się wreszcie, dziewczyno.
-
Figo-3letni NIEWIDOMY pies-szukamy domu dla mełego CUDU!
agata51 replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
Jagdterierki to dość trudne psy. Nie wiadomo, co z takiego wyjdzie po wyjściu ze schroniska - wiem coś o tym, nie każdy podoła. I do tego ślepaczek. W dodatku nastał okres wakacyjny - mało sprzyjający adopcjom. Krótko mówiąc, czekamy na cud. -
Przebudzenie Dino. Dino odszedł w ramionach swojej Zuli...
agata51 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cholera, coś ze mną nie tak - nie miewam takich snów. Marzę o tym, żeby przyśnił mi się któryś z moich Besserów albo Fikus. Albo Tata. Odprowadziłam ich za TM i kontakt się urwał. Może tak po prostu ma być. -
Tyskie Weteranki - Abra i Magnatka za TM [*],.. Żegnajcie kochane...
agata51 replied to AlfaLS's topic in Już w nowym domu
[quote name='AlfaLS']Agatko - dzięki że zajrzałaś. Miałąm do Ciebie pisać z pytaniem czy się obraziłaś na Megunie?[/QUOTE] No co ty, to raczej Megi powinna się na mnie obrazić. Głupio mi było i tyle. Po prostu mój pracodawca od ponad roku mi nie płaci i się nie wyrabiam. Obiecuję poprawę. -
Chłopak ma mocno wyrafinowane poczucie humoru - Hałabajówka, nie daj się!
-
Matko jedyna, to jest Maks???!!!