Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    23015
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. Robiłam kiedyś PA dla suczki wielkości ON. Długo tam rozmawiałam, dom skromny, ale naprawdę dobry, czyściutko, gotowane żarcie, długie spacery (pan chodził piechotą na dość odległą działkę ROD), spokojni ludzie, dorosły syn, poprzednią suczkę stracili niedawno, nowotwór. Tej nie dostali, ponieważ posłanie w przedpokoju, a w pokoju dziennym nie było kanapy!!! Stół z krzesłami, dwa foteliki przy bocznym stoliku, a do sypialni u nich pies nie wchodził. No koszmarne warunki po prostu. Wracając do Micha - z tym wchodzeniem do domu kiedy chce to nie takie proste, jeśli w ogrodzie jest błoto. Trzeba łapy i brzuch za każdym razem wytrzeć, nie zawsze się chce. Moja Perełka przy brzydkiej pogodzie jest głównie w domu, wypuszczam kiedy bardzo chce połazić, z nastawieniem na mycie podwozia.
  2. Jeszcze chwila i tak się zatkasz, że samo się odpuści, a Ty - z tej już kompletnej bezsilności - wylądujesz w psychiatryku.
  3. Bestia się pastwi. Tępe bydło.
  4. Ja z takim tematem. Dogo się skurczyło, mało nas. Trzeba może namówić swoich fajnych znajomych do zarejestrowania się. Jeden nie będzie wchodził, drugi może zajrzy, poczyta, pomoże. Warto spróbować.
  5. Od stu lat mówię, że jedyne, co ma sens, i pozwoli w miarę ogarniać temat, to poprawa warunków w schronach i dobry wolontariat.
  6. A guz nie bardzo miał się na czym paść. Zjadał pieska tylko. Spokojnie trzeba poczekać na rozwój sytuacji. Ja bym pieska uśpiła, jeśli guz będzie rósł.
  7. A daj spokój, miałam labradorkę, która oceniała. Nie weszła, jeśli choć mżyło. I lataj z ręcznikiem.
  8. Biopsja to ingerencja w guz, może powodować przerzuty, ale w tym wypadku chyba nie ma się czego bać bardziej, niż tego, co jest i rośnie. Bardzo trudna sytuacja.
  9. Otwieram drzwi, Perlitta stoi, mówię czyste masz nogi? Pokaż! To pokazuje pierwszą z brzegu. Ale różnie pokazuje. Jak ma suche, to szybko cmyk, jak mokre, to z wahaniem. Się wyciera ręcznikiem i dopiero. Co za pies upiorny!
  10. O tym pisałam wcześniej. Zgięty mógł być, bo kopulował powietrze. tak mi to wyglądało.
  11. Przy pazurkach płakał, bo jeśli dawno nie cięte, to te naczynka i nerwy idą dalej. Cięcie boli, jak cholera, a i rzeźnia. Wyniszczonemu psu dawałabym samo mięso surowe wołowe/cielęce pokrojone na małe kawałeczki, do tego żółtko jajka. Ale to cholernie drogie.
  12. Perełka moja miała pogryzione łapki. Przez kundelki nieduże. Bo ona mniejszego nie nie ruszy.
  13. Jasne, to zależy od Nadziejki, czy przyjmie taką formę rozliczenia bazarku bez potwierdzenia.
  14. Ale w ten sposób bazarek nie będzie rozliczony, Stowarzyszenie musiałoby potwierdzić otrzymanie pieniędzy. No albo dowód wpłaty trzeba wkleić. Znaczy ja nie wątpię, że Nadziejka przeleje, tylko potwierdzenia nie będzie.
  15. On by Ci bardziej zaufał, gdybyś sama.
  16. Oprócz kasy nic. Zapytałam po prostu.
  17. A czemu on u groomera był? Wyrywał się w domu? W wannie w sensie.
×
×
  • Create New...