Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    23016
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. Gdzieś jest moim zdaniem. Mój Olek, weteran, odnalazł się w boksach kwarantanny.
  2. Ja to idę zerwać ogórki, bo mi właśnie kurier dostarczył odpowiednią sól. Gorąco jak cholera.
  3. Może kawał podłogi (albo coś) wysmarować, ale tylko wysmarować, smażoną wątróbką, ona pięknie i intensywnie pachnie. Albo nie wiem, kiełbasą, tuńczykiem, czy czymś innym. Sama woń.
  4. Czy do innych ludzi ona tak samo? Z takim pobudzeniem to jest pies nieadopcyjny. Nikt normalny tego nie zniesie na dłuższą metę. Ani czlowiek, ani pies. A propos - jak Dżekuś? Strasznie mi go szkoda.
  5. Spojrzałam na artykuł, fragment. Autorka, Jadwiga Hereta, jest na FB, można ją zapytać skąd wzięła te rewelacje o zjedzeniu np. https://www.facebook.com/jadwiga.hereta
  6. Dajcie spokój, jakby ktoś go nagle włączył
  7. Jezu. Chodziło mi o to, czy można normalnego psa doprowadzić do zabójczej agresji poprzez pobudzanie i ograniczanie jedzenia. Bo tak pisałaś, i jesteś specem od szkolenia.
  8. Piszesz coś, więc pytam, czy faktycznie ograniczenie jedzenia psu i "szczucie" ma takie skutki. Nie znam się na jednym i drugim, pytam tylko. Masz problem z odpowiedzią?
  9. O. To ja muszę spróbować, to działa? Bo moja suka kocha wszystkich ludzi, a wolałabym nie
  10. Do tego, co mówiłam, potrzebna jest, moim zdaniem, druga osoba z drugim psem na smyczy,
  11. Malagos, ja nie zwracam uwagi na trudności, a teraz - czytając co piszesz - uświadomiłam sobie, że miałam podobną jazdę z 3/4 miesięczną Perełką, o spacery chodzi.. Długo trwało, zanim zaczęła chodzić normalnie, z początku też zapadała w krzaki, albo rozpłaszczała się pod murem budynku, a już nie mówię o schodach (trzecie piętro) i musiałam ciąąąągnąć, albo nosić 17-20 kilogramów, inaczej zostałaby do śmierci w jednym miejscu. Żadne smaczki jej nie interesowały, co gorsza. Ale z drugim psem szła, ciągle prosiłam sąsiadów o choćby krótki, wspólny spacer, w końcu się rozkręciła.
  12. Jo, ja z tych twardych bydlaków, ale zajrzałam w pierwszy post wątku, przeczytałam, że w worku nad jeziorem, i się poryczałam. Bardzo Ci współczuję, że nie udało się znaleźć domu dla niej i jeszcze trzeba było ją przenieść ze znanego miejsca. Śpij, piesuniu [']
  13. Kurcze, wróćmy do normalności... Co u Promuli? U mnie się smaży konfitura porzeczkoagrest plus morwa.
  14. Niezależnie od okoliczności Michu zaatakował, "rzucił się, jak lew na antylopę", w innych jakichś okolicznościach być może zrobi to samo, nikt nie zna zestawu okoliczności w głowie psa.
  15. Jaaga, od dawna Ci mówię, że za dużo tych psów bierzesz. I tak niewiele się u Ciebie dzieje, jak na taką ilość coraz to nowych, często dużych z problemami. Strasznie szkoda kurki, cavisia cudem uratowałaś. 3maj się
  16. ZPP, nie będę cytować, żebyś się nie czuła zobligowana do reakcji ALE Po pierwsze "Twoja koleżanka" udawała, że jest facetem Po drugie omskło Ci się ukrywanie w wątku Lumi Tak więc Twoje wypowiedzi mnie nie interesują kompletnie, nienawidzę manipulacji i dwulicowości. Kłamstwa nienawidzę.
×
×
  • Create New...