Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    23016
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. I przy kościele.
  2. Ogromne, obustronne przywiązanie, bo Nuuka za długo była u Limonki. Od razu wiadomo było, że nie powinna tam być, rozwaliła życie Dżekusiowi, tak się nie robi schorowanemu staruszkowi. A gdyby nie niszczyła, to pewnie by została. Niezależnie od wszystkiego współczuję, wiem co to wyciągnąć zwierzaka grabarzowi spod łopaty, i jaki to związek się rodzi.
  3. Bym napisała jakoś tak: Suczka lubi wolność, może mieszkać w dobrej, ciepłej budzie w ogrodzie, ale musi być możliwość przebywania w domu, jeśli zechce. Łańcuch absolutnie wykluczony, będzie to ujęte w umowie adopcyjnej. Do umowy bym wpisała, że w razie stwierdzenia przypięcia na łańcuchu pies będzie odebrany interwencyjnie i adoptujący ma obowiązek opłacić pół roku hotelowania oraz koszt transportu do hotelu, pi razy oko 4000zł.
  4. Jeśli ona ewidentnie nie chce być w domu, a ludzie się zgłoszą po psa domowego, to po pierwsze będą mieli kłopot z pakowaniem jej do mieszkania, po drugie będą niezadowoleni, po trzecie pewnie nie mają dobrej budy. Albo wcale.
  5. Co ja się narozkminiałam, czemu sraczka u Pomiota. W Warszawie, gdzie mowy nie było, żeby coś złapała dziwnego na spacerze. A to o pieczywo chodziło, doszłam w końcu, głupi kawałeczek ptakom na trawniku wyrzucony, albo w domu skrawek bułeczki. Taki duży pies, a odrobina zaszkodzi, aż nie do uwierzenia.
  6. Albo po prostu zostawić te, za przeproszeniem, gówniane 200zł na potrzeby. Spadek po ['] Szagusiu (niecałe 300) też był zabrany, a obydwa pieski były na DT "za worek karmy"
  7. Ten pies nigdy się pewnie nie dowiedział, że czegoś nie wolno, to robi co chce. Kompletny brak porozumienia i w ogóle kontaktu sensownego. Mnie się ona kojarzy z dzikim zwierzątkiem, z wydrą w domu, czy coś w tym rodzaju. Moim zdaniem to nie jest lęk, tylko wymaganie. Separacyjny znaczy nie jest.
  8. Znów masz Pekińca i możesz sobie czesać To do Molly.
  9. Mój Boże, zabawki przynosił, i nie uprosił sobie domu
  10. :)))))))
  11. U mnie działa. Ale z błędami.
  12. Cała Dogomania skurczyła się do kilkunastu osób i wyciąga psy z Zamościa
  13. Oj, nie widziałam wpisu o Flapi
  14. Aj tam. Poszłam kiedyś z półrocznym pi razy oko Krzysiem do zaprzyjaźnionej sąsiadki, po coś do obiadu. Sąsiadka cap Krzysia na ręce, dobra, pogadałyśmy, wzięłam to coś, wróciłam do siebie, kręcę się po kuchni (zdrowe kilka minut) i coś mi za cicho w mieszkaniu... Chwilę trwało, zanim skojarzyłam Sąsiadka siedziała z dzieckiem na kolanach i dusiła się ze śmiechu
×
×
  • Create New...