-
Posts
23016 -
Joined
-
Days Won
10
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by rozi
-
I przy kościele.
-
Ogromne, obustronne przywiązanie, bo Nuuka za długo była u Limonki. Od razu wiadomo było, że nie powinna tam być, rozwaliła życie Dżekusiowi, tak się nie robi schorowanemu staruszkowi. A gdyby nie niszczyła, to pewnie by została. Niezależnie od wszystkiego współczuję, wiem co to wyciągnąć zwierzaka grabarzowi spod łopaty, i jaki to związek się rodzi.
-
Bym napisała jakoś tak: Suczka lubi wolność, może mieszkać w dobrej, ciepłej budzie w ogrodzie, ale musi być możliwość przebywania w domu, jeśli zechce. Łańcuch absolutnie wykluczony, będzie to ujęte w umowie adopcyjnej. Do umowy bym wpisała, że w razie stwierdzenia przypięcia na łańcuchu pies będzie odebrany interwencyjnie i adoptujący ma obowiązek opłacić pół roku hotelowania oraz koszt transportu do hotelu, pi razy oko 4000zł.
-
:DDDDD
-
Co ja się narozkminiałam, czemu sraczka u Pomiota. W Warszawie, gdzie mowy nie było, żeby coś złapała dziwnego na spacerze. A to o pieczywo chodziło, doszłam w końcu, głupi kawałeczek ptakom na trawniku wyrzucony, albo w domu skrawek bułeczki. Taki duży pies, a odrobina zaszkodzi, aż nie do uwierzenia.
-
Znów masz Pekińca i możesz sobie czesać To do Molly.
-
~ KOLEŚ - pojechał do swego nowego domku! Półroczny strachulec!
rozi replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Mój Boże, zabawki przynosił, i nie uprosił sobie domu -
U mnie działa. Ale z błędami.
-
Cała Dogomania skurczyła się do kilkunastu osób i wyciąga psy z Zamościa
-
Oj, nie widziałam wpisu o Flapi
-
Aj tam. Poszłam kiedyś z półrocznym pi razy oko Krzysiem do zaprzyjaźnionej sąsiadki, po coś do obiadu. Sąsiadka cap Krzysia na ręce, dobra, pogadałyśmy, wzięłam to coś, wróciłam do siebie, kręcę się po kuchni (zdrowe kilka minut) i coś mi za cicho w mieszkaniu... Chwilę trwało, zanim skojarzyłam Sąsiadka siedziała z dzieckiem na kolanach i dusiła się ze śmiechu