Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    23054
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. No nie. Tamte wcześniejsze psy są na minusie, a dla nowych znajduje się kasa jakoś. Bo nowe,
  2. Pytanie posiadam. Jak to leci? Czy psy dogomaniacke są nasze? Jest ileś psów na minusie, a wyciąga się następne i następne. Co z tamtymi? Tak tylko pytam.
  3. Dotyczą psa. Nie Ty jesteś najważniejsza z całej wsi, tego nie pojmujesz. I to jest kontynuacja któregoś mojego wywodu sprzed lat, że ludzie pomagają psom dla siebie, nie dla zwierzaka. Jesteś koronnym przykładem. Dobra, przestań wreszcie rozwalać wątek Micha.
  4. Ręce opadają. Elik, napiszę drukowanymi: TE POSTY, O KTÓRE SIĘ CISKASZ, CZYLI Moli@ i mój, W OGÓLE NIE BYŁY SKIEROWANE DO CIEBIE. Rozpętałaś bezsensowną aferę i naprawdę daj już spokój
  5. Wystarczy spojrzeć na wątki w dziale Administracja https://www.dogomania.com/forum/forum/30-administracja/
  6. U mnie jest kojec i buda. To kwestia tego, czy lubi się psa w domu. Lubi się zerkać na niego, zagadać, pogłaskać przechodząc, spojrzeć mu w oczy, mieć stały kontakt. Można powiedzieć, że ja niejako egoistycznie trzymam Perełkę w domu (woli przestrzeń, kopanie za nornicami itd.), ale nie po to mi ona, żeby jej nie mieć pod ręką.
  7. Boszsz... no jak zwykle natychmiast obrona zamiast zrozumienia słowa pisanego. Nawiasem mówiąc, elik, wkleiłaś w tym wątku swoje pełne dane adresowe. Kiedyś dawałam Ci znać o takich omsknięciach, kiedy zauważyłam, ale mi napisałaś, że Cię śledzę
  8. Mnie by też poruszyło, z Perełką bez szans. Posłucha się, ale ma własne zdanie, często całkowicie odmienne od mojego.
  9. Pierwszy post jest nieaktualny. Wynika z niego, że pies nadal mieszka u AniB. Z ogłoszeń (linki pierwszy post) wynika to samo. Z Michem całe zamieszanie. Najpierw schron, później krótko ten karcerek gdzieś tam. Potem został przyzwyczajony do domowych warunków, spał w łóżku, po czym wylądował w kojcu. Woda z mózgu.
  10. Ta agresja to chyba bardziej u samców, suki są spokojniejsze. Znałam agresywnego samca. Czarnego.
  11. Robiłam kiedyś PA dla suczki wielkości ON. Długo tam rozmawiałam, dom skromny, ale naprawdę dobry, czyściutko, gotowane żarcie, długie spacery (pan chodził piechotą na dość odległą działkę ROD), spokojni ludzie, dorosły syn, poprzednią suczkę stracili niedawno, nowotwór. Tej nie dostali, ponieważ posłanie w przedpokoju, a w pokoju dziennym nie było kanapy!!! Stół z krzesłami, dwa foteliki przy bocznym stoliku, a do sypialni u nich pies nie wchodził. No koszmarne warunki po prostu. Wracając do Micha - z tym wchodzeniem do domu kiedy chce to nie takie proste, jeśli w ogrodzie jest błoto. Trzeba łapy i brzuch za każdym razem wytrzeć, nie zawsze się chce. Moja Perełka przy brzydkiej pogodzie jest głównie w domu, wypuszczam kiedy bardzo chce połazić, z nastawieniem na mycie podwozia.
  12. Jeszcze chwila i tak się zatkasz, że samo się odpuści, a Ty - z tej już kompletnej bezsilności - wylądujesz w psychiatryku.
  13. Bestia się pastwi. Tępe bydło.
  14. Ja z takim tematem. Dogo się skurczyło, mało nas. Trzeba może namówić swoich fajnych znajomych do zarejestrowania się. Jeden nie będzie wchodził, drugi może zajrzy, poczyta, pomoże. Warto spróbować.
  15. Od stu lat mówię, że jedyne, co ma sens, i pozwoli w miarę ogarniać temat, to poprawa warunków w schronach i dobry wolontariat.
  16. A guz nie bardzo miał się na czym paść. Zjadał pieska tylko. Spokojnie trzeba poczekać na rozwój sytuacji. Ja bym pieska uśpiła, jeśli guz będzie rósł.
×
×
  • Create New...