Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    23054
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. [quote name='malawaszka']łatwiej jednak wziąć za łeb i psik psik suni labradora niż samcowi sznaucera olbrzyma :lol:[/QUOTE] Nie byłabym pewna. A generalnie jeśli wzragasz się przed psikaniem to znaczy, że nia ma tragedii. W sytuacji dramatycznej człowiek gotów gówno zjeść, byle to pomogło (:
  2. Je jestm przyzwyczajona do kotów wolnożyjących - teraz to się nazywa "bezdomne". Od maleńkości pamiętam koty na podwórku i bardzo mi ich brakuje, bo już ich nie ma, dobrzy ludzie wyłapali, zsocjalizowali i pozamykali w domach.
  3. [quote name='malawaszka']a jak ona reagowała na takie psikanie bioparoxem w ucho? z Goranem takie cuda nie przejdą bo on nawet zakraplania zwykłego nie lubi, ale póki co leki, które dostaje działają i jest coraz lepiej - a że to musi potrwać - no musi bo było bardzo źle[/QUOTE] Wiesz co, ja gehennę przeszłam z tym nawracającym zapaleniem, więc nie zastanawiałam się nad tym, co Buba powie na psikanie, tylko brałam za łeb i psikpsik. Sama z siebie wzięłam ten Bioparox, z desperacji, po prostu w domu był, a nic normalnego nie działało.
  4. No owszem, ale żadne z kropli weterynaryjnych - też antybiotyki - nie pomagały. albo pomagaly na krótko.
  5. Przez parę miesięcy nie mogłam dojść do ładu z uszami Buby (labradorka), w końcu wyleczyłam Bioparox'em, takim w psiukawce lekiem na gardło.
  6. A czym jadą? Bo samochód osobowy to chyba nie wytrzyma...
  7. U mnie zwierzostan zmniejszył się przez Olka. To znaczy nie biorę nowych, choć mam miejsce. Olek jest dominantem, ma schroniskowe nawyki w stosunku do psów, a za kotami nie przepada i chociaż długa choroba Hadżara nauczyła go koty rozumieć, to jednak stale je obserwuje, nie dając spokoju. Natomiast mnie adopcja Olka nauczyła, że nie można rujnować życia własnych zwierząt biorąc następne, bo wychodzi się na zero (albo i minus) z tą miłością, a chodzi o plus. No, mamy środę :multi:
  8. [quote name='panbazyl']piękna myśl :) Musze to sobie zapisać gdzieś przed wejściem - tylko u mnie to do ludzi się odnosi[/QUOTE] Jeśli nie srają (za przeproszeniem) w figowiec lirolistny, to nie jest jeszcze tak źle.
  9. [quote name='wisela1'] Mnie nikt nie pakuje...[/QUOTE] Ciebie może nikt (przynajmniej nie zawsze) ale swoje koty Ty pakujesz. W środę?? Pojutrze?? No to już z górki :)
  10. Cała sytuacja ma jeden plus - nie dasz się już łatwo wpakować w jakiś pasztet. Siebie i swoich, Bogu ducha winnych, zwierzaków. Moim zdaniem trzeba Ci było takiej jazdy, żebyś wreszcie zaczęła się bronić.
  11. Porób pieskowi ogłoszenia na różnych portalach ogłoszeniowych, wtedy będziesz mogła powiedzieć, że próbowałaś pomóc psu. Forum Dogomania ma "pod opieką" tysiące psów, które szukają domu, albo żyją w przepełnionych schroniskach, więc ogłaszanie tutaj ma niewielkie szanse powodzenia, zwłaszcza bez zdjęcia.
  12. To jest stworzenie w depresji. Kiedy poczuje, że ktoś o nią walczy, sama zacznie walczyć. Może rozkwitnąć szybciej, niż to wygląda.
  13. Słuchajcie, był gdzieś przepis na nużycę, kąpało się w boraksie, czy czymś, taki prosty środek i pomagało. Już się otrząsnęłam. Szacunek dla tego Człowieka, co ją zabrał z rowu. To będzie piękny pies, to znaczy to JEST piękny pies, tylko nie widać.
  14. Ten to ma szczęście - DS zaraz po urodzeniu :) Sliczne dziecko, gratulacje raz jeszcze :multi:
  15. Niektóre koty są bardzo wrażliwe, to znaczy jeszcze bardziej niż przeciętny kot, i wpadają w depresję przy nawet niewielkiej zmianie warunków. Kołnierz też jest taką zmianą, niestety, zraniona godność przeciąża psychikę. Moim zdaniem Hacz tak zareagował na pobyt w szpitalnej klatce, ale nie tam, tylko po powrocie do domu, kiedy już zobaczył tamtą swoją udrękę z perspektywy. Też mi proponowano kołnierz, nie zgodziłam się. Nie zgodziłabym się i na szpital, jakoś czułam że to będzie dla niego straszne, ale bardzo chciałam go uratować, a w domu to było nieosiągalne. Nia martw się, co ma być to będzie, wszystko robisz najlepiej jak można.
  16. Ooo, mamy chłopczyka :loveu: Hadżar masakrował sobie ogon po szpitalu, miał zmiany tylko i wyłącznie na ogonie, i to na końcówce - odpadały mu pęczki włosów razem ze skórą, jakby ta końcówka była martwa. Badania niczego nie wykazały. Niestety nie wiem co byłoby dalej z tym ogonem, ponieważ nagle Hacz przestał jeść, wyniszczył się i odszedł.
  17. http://warszawa.gumtree.pl/c-Sprzedam-agd-wyposazenie-domu-Oddam-za-darmo-pilnie-W0QQAdIdZ303345555
  18. Dostałam od znajomej studentki wet następującą wiadomość (wczoraj) cześć rozi, słuchaj, dostałam cynk z naszej hurtowni wet. że kończy im się data ważności trocoxilu 6mg (opakowanie 2 tabl) w związku z tym cena spadła do 25zł. Data ważności mija niestety 30 lipca, ale powiedzmy sobie szczerze - leki działają pewien czas a dla psów bezdomnych lepsze to niż nic. Jesli byś wiedziała o jakimś niedużym psie który ma przewlekłe problemy ze stawami to daj znać, mogę zamówić
  19. Dobiegają końca dwie pierwsze Loterie, jedno losowanie odbyło się wczoraj: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/209025-***-Kamionki-do-zapiekania-***-LOTERIA-***-Dla-kotków-Joli_K-***-do-19-czerwca/page8[/URL] drugie będzie dziś. Jola, daj mi namiary, jutro przeleję wpływy z obydwu, czekam jeszcze na wpłatę od Alaa.
  20. Ma pół roczku z kawałkiem. Puchnie. Choroba stwierdzona przez dobrego lekarza. Poszukam tego wątku na Miau i podeślę Krzysiowi, Enterek to kot mojego syna. Podeślę, jak się trochę uspokoi, bo teraz rozpacza.
  21. Jola, masz doświadczenie z białaczką? Enterek ma białaczkę :(
  22. I jeszcze jeden, na karmę i potrzeby bieżące: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/209437-***-Cudne-kolczyki-z-cyrkoniami-***-LOTERIA-***-Dla-kotków-Joli_K-***-Do-30-czerwca[/URL] .
  23. [quote name='Polek']bez internetu i bez kasy...[/QUOTE] Dobrze, że chociaż ma się w co ubrać.
  24. No to jeszcze trochę. Bardzo bym chciała, żebyś wyszła na prostą.
×
×
  • Create New...