-
Posts
23015 -
Joined
-
Days Won
10
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by rozi
-
[quote name='maciaszek']Pozwolę sobie zareklamować "konkurencyjny" bazarek: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/214459-***-2-50***11-49***21-99***-PSY-G%C5%81ODUJ%C4%84-***-do-20-wrze%C5%9Bnia"]http://www.dogomania.pl/threads/214459-***-2-50***11-49***21-99***-PSY-G%C5%81ODUJ%C4%84-***-do-20-wrze%C5%9Bnia[/URL] Nasze psy mają co jeść, tamte głodują. Jedzą co 2-3 dzień. Wolontariusze muszą wybierać, które nakarmić, a które zostawić głodne :(. Zaglądnijcie, proszę![/QUOTE] Psiuchy dziękują jak tylko potrafią
-
Dobrze że ktoś dba o koty, na ile może. Pies po dłuższej głodówce słania się na nogach, jest wychudzony i słów brak, że ktoś go na to skazał, ale można pomału odkarmić i wydobrzeje. Kot już po dwóch/trzech dniach niejedzenia trawi własne narządy i szybko umiera, a odratowany nigdy już nie wyzdrowieje.
-
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
rozi replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Sama bym chciała na taką służbę, ale nie wiem, czy doczekam emerytury :megagrin: -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
rozi replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='ania14p']Będą piesy i prawdopodobnie jedna koteczka![/QUOTE] Jakie znów piesy? To Ela tam na służbę pojechała? -
Zywieckie koty, 30 kotow czeka na dom. Dlug! Pora szczepien.
rozi replied to Jola_K's topic in Kotki już w nowych domach
Jola, ja jestem samotna matka, znikąd pomocy żadnej nie miałam, a dzieciak po wirusowym płuc i sepsie ogólnej, karmienie co 2 godziny takimi śmierdzącymi preparatami, spałam z głową na stole kuchennym, bo się bałam położyć do łóżka, że nie wstanę :megagrin: Tak sobie w głowę wbiłam, ile to obowiązków przy dziecku, tak się sprężyłam, że ciągle miałam dziecko nakarmione, przebrane, oprane, w mieszkaniu błysk i tyle mi się wolnego czasu robiło, że nauczyłam się grać na gitarze tak po nutce, sama, nawet bez podręcznika żadnego :megagrin: -
Dlaczgo nie uśpiłyście ślepego miotu?
-
SZNAUCER OLBRZYM wakacyjnie wyrzucony, MA DOM :)))))))
rozi replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']łatwiej jednak wziąć za łeb i psik psik suni labradora niż samcowi sznaucera olbrzyma :lol:[/QUOTE] Nie byłabym pewna. A generalnie jeśli wzragasz się przed psikaniem to znaczy, że nia ma tragedii. W sytuacji dramatycznej człowiek gotów gówno zjeść, byle to pomogło (: -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
rozi replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Je jestm przyzwyczajona do kotów wolnożyjących - teraz to się nazywa "bezdomne". Od maleńkości pamiętam koty na podwórku i bardzo mi ich brakuje, bo już ich nie ma, dobrzy ludzie wyłapali, zsocjalizowali i pozamykali w domach. -
SZNAUCER OLBRZYM wakacyjnie wyrzucony, MA DOM :)))))))
rozi replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
[quote name='malawaszka']a jak ona reagowała na takie psikanie bioparoxem w ucho? z Goranem takie cuda nie przejdą bo on nawet zakraplania zwykłego nie lubi, ale póki co leki, które dostaje działają i jest coraz lepiej - a że to musi potrwać - no musi bo było bardzo źle[/QUOTE] Wiesz co, ja gehennę przeszłam z tym nawracającym zapaleniem, więc nie zastanawiałam się nad tym, co Buba powie na psikanie, tylko brałam za łeb i psikpsik. Sama z siebie wzięłam ten Bioparox, z desperacji, po prostu w domu był, a nic normalnego nie działało. -
SZNAUCER OLBRZYM wakacyjnie wyrzucony, MA DOM :)))))))
rozi replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
No owszem, ale żadne z kropli weterynaryjnych - też antybiotyki - nie pomagały. albo pomagaly na krótko. -
SZNAUCER OLBRZYM wakacyjnie wyrzucony, MA DOM :)))))))
rozi replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Przez parę miesięcy nie mogłam dojść do ładu z uszami Buby (labradorka), w końcu wyleczyłam Bioparox'em, takim w psiukawce lekiem na gardło. -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
rozi replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
A czym jadą? Bo samochód osobowy to chyba nie wytrzyma... -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
rozi replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
U mnie zwierzostan zmniejszył się przez Olka. To znaczy nie biorę nowych, choć mam miejsce. Olek jest dominantem, ma schroniskowe nawyki w stosunku do psów, a za kotami nie przepada i chociaż długa choroba Hadżara nauczyła go koty rozumieć, to jednak stale je obserwuje, nie dając spokoju. Natomiast mnie adopcja Olka nauczyła, że nie można rujnować życia własnych zwierząt biorąc następne, bo wychodzi się na zero (albo i minus) z tą miłością, a chodzi o plus. No, mamy środę :multi: -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
rozi replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='panbazyl']piękna myśl :) Musze to sobie zapisać gdzieś przed wejściem - tylko u mnie to do ludzi się odnosi[/QUOTE] Jeśli nie srają (za przeproszeniem) w figowiec lirolistny, to nie jest jeszcze tak źle. -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
rozi replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
[quote name='wisela1'] Mnie nikt nie pakuje...[/QUOTE] Ciebie może nikt (przynajmniej nie zawsze) ale swoje koty Ty pakujesz. W środę?? Pojutrze?? No to już z górki :) -
Faworek już za tęczowym mostem. Są następcy w potrzebie....
rozi replied to wisela1's topic in Już w nowym domu
Cała sytuacja ma jeden plus - nie dasz się już łatwo wpakować w jakiś pasztet. Siebie i swoich, Bogu ducha winnych, zwierzaków. Moim zdaniem trzeba Ci było takiej jazdy, żebyś wreszcie zaczęła się bronić. -
Porób pieskowi ogłoszenia na różnych portalach ogłoszeniowych, wtedy będziesz mogła powiedzieć, że próbowałaś pomóc psu. Forum Dogomania ma "pod opieką" tysiące psów, które szukają domu, albo żyją w przepełnionych schroniskach, więc ogłaszanie tutaj ma niewielkie szanse powodzenia, zwłaszcza bez zdjęcia.
-
Krzyk cierpienia ... Tessa szczesliwa w swoim nowym domu !!!!
rozi replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
To jest stworzenie w depresji. Kiedy poczuje, że ktoś o nią walczy, sama zacznie walczyć. Może rozkwitnąć szybciej, niż to wygląda. -
Krzyk cierpienia ... Tessa szczesliwa w swoim nowym domu !!!!
rozi replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
Słuchajcie, był gdzieś przepis na nużycę, kąpało się w boraksie, czy czymś, taki prosty środek i pomagało. Już się otrząsnęłam. Szacunek dla tego Człowieka, co ją zabrał z rowu. To będzie piękny pies, to znaczy to JEST piękny pies, tylko nie widać. -
Krzyk cierpienia ... Tessa szczesliwa w swoim nowym domu !!!!
rozi replied to J_ulia's topic in Już w nowym domu
Ja piernicze...