Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    23016
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. [quote name='ocelot']Świetnie. Na pewno to wyjaśnię. szczeniaków jest więcej. Co najmniej 6 + podrostki. [B]rozi skąd ten wpis?[/B] Z oborą Pani przesadziła, to schroniskowa kuchnia, nie jest elegancka to fakt. Jest taka jak reszta zapysialeho schroniska. Natomiast samym potraktowaniem jestem zdziwiona.[/QUOTE] Z ptasiego forum. Nie znam dziewczyny, ale sądzę, że jak na osobę ze wsi dba o zwierzęta. To ta, dla której pytałam o sterylizację. Może nie ma dużej wiedzy, pieniędzy, czy super warunków, ale zawsze korzysta z rad i stara się zapewnić wszystko. Tekst przekleiłam, ponieważ nie jest to pierwsza tego typu sytuacja, z jaką się zetknęłam. Moja serdeczna przyjaciółka kupiła sobie yorka (biorąc kredyt, z hodowli kupiła), bo tak ją odpychająco traktowały panie zajmujące się adopcjami bezdomniaków, że wymiękła. A chciała burego kota, albo malutkiego kundelka.
  2. Nie jest też rozliczany ten wątek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/221690-Psio-Kocia-Skarbonka-dla-zwierz%C4%85t-pod-opiek%C4%85-Stowarzyszenia-Help-Animals-Malczyce[/url]
  3. Kopiuję, dotyczy Tomaszowa: [QUOTE]Wczoraj popołudniu chciałabym zaadoptować szczeniaczki ze schroniska Godzine przed wyjazdem zadzwoniłam do schroniska czy są one dostępne Pani powiedziała że tak Pojechałam Na miejscu pokazali mi dwa szczeniaki do wyboru (mix ratrelka) Z wybraną sunią poszłam do biura załatwic formalności W biurze okazało sie że niemogą znaleść jakiś tam papierów suni Kazali mi przyjść za półtorej godziny bo niema pani prezes Nie opylało mi sie wracać do miasta poczekałam nad wodą Po tym czasie okazało sie że nadal niema pani prezes wiec zostawiłam swój numer telefonu i poszłam do domu bez psa O godz 19 zadzwoniła do mnie pani prezes i poinformowała że szczeniaki nagle są zarezerwowane I w ten sposób można zmarnować całe popołudnie Zastanawia mnie jedno po co mi go proponowali skoro jest zajęty i gdzie podziała sie komunikacja personalna i rzetelność Nie opisuje warunków życia tych szczeniaków bo dla mnie była to obora a nie kuchnia Zamiast dać pieniądze na datek kupiłam sobie szczeniaka z hodowli a schronisko niech nadal narzeka na brak funduszy i przepełnienie[/QUOTE]
  4. [quote name='bric-a-brac']Trochę nie na temat, ale nie ma takiego tematu ;) Znacie jakąś organizację prozwierzęcą, która zbiera kasę poprzez smsy? Mam starter 5zł do wykorzystania, na dniach kończy się ważność i na coś chcę te 5zł wydać zamiast oddać operatorowi. Gdyby ktoś coś wiedział, to PW proszę.[/QUOTE] Wyróżnienie ogłoszeń można płacić komórką, przynajmniej na Gumtree
  5. I człowiek ma na co patrzeć i mniej zabawek potrzeba i więcej jest czasu dla siebie i można z domu wyjść bez totalnego poczucia winy...
  6. Można. Wiele osób to robi, jeśli wystawia nie swoje fanty.
  7. Ja Gonzalesowej nie znam, czasem tylko widzę, że coś miga na kolorowo, ani to lubię, ani nie lubię. Ale nie znoszę, kiedy się odbiera odwagę człowiekowi, który nikomu nie robi krzywdy.
  8. Mnie cudze literówki nie przeszkadzają, natomiast szału dostaję na widok własnych.
  9. Dużo teraz kotków. Jest trochę czasu jeszcze, może ktoś zdecydowałby się na dwie? Dobrze by miały razem.
  10. Trzeba po pierwsze zrozumieć, że Agra nie ma żadnego długu. Żadnego. Pieniądze, które wpływały, wystarczyły z nawiązką na jej utrzymanie. Mnie do szału doprowadza, kiedy czytam, że w ogóle jakiś pies jest zadłużony, jakby komuś coś obiecywał i nie dał. To ludzie obiecują psu, że coś dostanie i nie spełniają obietnic. Na wszelki wypadek napisałam do Kuba123, choć nie wyobrażam sobie, żeby Gisic faktycznie chciała się teraz Agry pozbyć.
  11. Ale po co masz robić bazarki, jeśli zwrócone byłyby koszty utrzymania? Może zostać?
  12. Jest podstawowe pytanie do Gisic87 - czy Agra może zostać, jeśli dostanie karmę i zwrot kosztów weterynaryjnych?
  13. Ja powiem krótko - od***ta się od Gonzalesowej. Mówię za siebie. I za Olka.
  14. Za daleko, ale wkleję, może jakiemuś psowi się przyda http://www.dogomania.pl/forum/threads/227183-PDT-dla-psa-dużego
  15. Proszę o zamknięcie wątku.
  16. Przekleję z (przeczytanego przeze mnie) wątku Abry, jeśli kto ciekaw mojego zdania. Moim zdaniem sytuacja wygląda następująco: DT został zmieniony na PDT (a nie na DT ze zwrotem kosztów) dlatego, że Gisic87 straciła pracę i nie stać Jej było na utrzymanie WŁASNEGO psa. I to ten, własny pies, powinien mieć założony wątek w "Mają dom, ale potrzebują pomocy". Abra wzięta była ze schroniska na podstawie deklaracji o przyjęciu na DT bezpłatny. Można prosić o zwrot kosztów utrzymania i leczenia, jeśli sytuacja finansowa się zmienia, ale nie można nagle żądać, żeby (za pomocą Abry) darczyńcy utrzymywali oba psy. Trzeba też pamiętać o tym, że każda darowizna wymaga rozliczenia.
  17. Przyszłam z czarnych kwiatków. Moim zdaniem sytuacja wygląda następująco: DT został zmieniony na PDT (a nie na DT ze zwrotem kosztów) dlatego, że Gisic87 straciła pracę i nie stać Jej było na utrzymanie WŁASNEGO psa. I to ten, własny pies, powinien mieć założony wątek w "Mają dom, ale potrzebują pomocy". Abra wzięta była ze schroniska na podstawie deklaracji o przyjęciu na DT bezpłatny. Można prosić o zwrot kosztów utrzymania i leczenia, jeśli sytuacja finansowa się zmienia, ale nie można nagle żądać, żeby (za pomocą Abry) darczyńcy utrzymywali oba psy. Trzeba też pamiętać o tym, że każda darowizna wymaga rozliczenia.
  18. Ustalmy jedno: ja też nie lubię zaproszeń. Ani na wątki, ani na bazarki. Ale rozumiem i nie mam pretensji, choć nie raz zaklęłam szpetnie, kiedy kolejne powiadomienie przerwało mi to, co akurat robiłam. Kupujący na bazarkach - jak slusznie zauważyła Nefesza - zasadniczo nie pomagają bezinteresownie, nie ma się nad czym rozczulać, niemniej jednak każda transakcja powinna przebiegać z szacunkiem dla obu stron. Nikt tu łaski nie robi. [SIZE=1]Nefesza - nie ptaszków, tylko Ringa[/SIZE] :evil_lol:
  19. [quote name='nefesza']Ech kolejny problem.... ja chyba ostatnio nieprzyjemnie zareagowalam na zaproszenia, ale nerwy mi puscily, gdy dostalam DWA zaproszenia od DWOCH roznych cioteczek na bazarek juz chwile trwajacy. [U]A co najlepsze, ja juz licytowalam na tym bazarku!!![/U](zanim mnie zaproszono) Wole sama wybierac bazarki i powiem szczerze, ze fajnie jest, jak po tytule juz wiadomo, co tam jest ;)[/QUOTE] Persen proponuję. Ludzie na głowie stają, żeby po groszu na psy nazbierać, więc czasem się zdarza, że zdublują PW. Można pomagać BEZ kupowania na bazarkach, można po prostu przelać coś na psy. Bezstresowo.
  20. Szukamy domu (domów) dla dwóch kociczek, podrzuconych wraz z braćmi, kiedy wszyscy mieli góra dwa tygodnie [IMG]http://images46.fotosik.pl/1609/771f7ae734995cc1gen.jpg[/IMG] Malutka Beza - bialutka, słyszy prawidłowo. [IMG]http://images40.fotosik.pl/1645/be143fe080b084c5gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/1645/f5decc5decf3ea8bgen.jpg[/IMG]. Malutka Gizmo - szyldkretka. [IMG]http://images40.fotosik.pl/1645/9cde12356b6afb92gen.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1598/81cbfe9b8cfe6f09gen.jpg[/IMG] Kociunie wykarmione smoczkiem, odrobaczone, ładnie radzą sobie z kuwetą [IMG]http://images46.fotosik.pl/1609/ee59d477d40a79f8gen.jpg[/IMG] W tej chwili mają pięć tygodni. Tylko w kochające, mądre ręce. Może uda się razem?... Warunkiem jest zobowiązanie do sterylizacji w odpowiednim wieku. Możliwy transport w granicach rozsądku.
  21. Ja miałam kiedyś sytuację zgoła odwrotną - dostałam PW z rozliczeniem, ale skierowane nie do mnie (imiennie) więc odesłałam pytanie, przyszła zniecierpliwiona odpowiedź, że owszem, do mnie też to jest, kwota się zgadza etc. I tak się złożyło, że następnego dnia nie miałam dostępu do konta, a jeszcze następnego dostałam monit taki, że ścierpłam do imentu :evil_lol: Nawiasem mówiąc zajrzałam na wątek "celu" i nie było żadnych pilnych potrzeb. Od tamtej pory omijam łukiem.
  22. Kajtuś mówi, że niedługo będzie chyba musiał odejść... Nie wie, jak długi jest Tęczowy Most i trochę się tego obawia, bo łapy odmawiają mu posłuszeństwa. Od dawna. Podtrzymywany jest lekami sterydowymi, najlepszymi jakie tylko są na świecie dostępne, ale nie działają tak, jak powinny. Ma też nagłe ataki euforii, trwają kilka/kilkadziesiąt minut, biega wtedy, skacze i szczeka, co dodatkowo obciąża zwyrodniały kręgosłup, wypadające rzepki no i serce. W tej chwili już nie tarza się w trawie, nie węszy na spacerach. Bardzo źle widzi, nie słyszy, wielu rzeczy nie pamięta, ale wciąż jest spełnieniem moich marzeń, cudowną istotą z dobrej, psiej krainy. Bardzo proszę o nie pisanie wyrazów współczucia, ja wiem wszystko i dziękuję tym, którzy Olka polubili. Chciałam tylko poinformować.
  23. No ale [B]tatankas[/B] to jest EGZEMPLARZ (: Mnie się podobają ogłoszeniowe, dwie pieczenie.
×
×
  • Create New...