-
Posts
23054 -
Joined
-
Days Won
10
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by rozi
-
Ale ja nie mówię o psie, który jest tematem wątku, tylko o ogólnej wypowiedzi w kwestii w kwestii polecania, czy nie polecania węgrów, zwłaszcza że wspomniana "pańciusia" kupi sobie dla tej urody raczej wystawowego, niż typowego użytka. Nie lubię takich uogólnień, przeciętny człowiek po poczytaniu paru wątków dochodzi do wniosku, że właściwie żadna rasa się dla niego nie nadaje, takie one są strasznie wymagające, można wpaść w kompleksy naprawdę. No ale to off top, przepraszam.
-
Znam/znałam dwa wyżły węgierskie w Warszawie. Psa - już nie żyje - jak najbardziej rodzinnego, posłusznego, zrównoważonego i sukę, kupioną przez pańciusię, bo ładna, i ta suka obrożę tylko dla ozdoby nosi, tak jest ułożona, więc nie wiem czemu niby te węgry takie trudne mają być.
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
rozi replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Zaglądam tu czasem i sobie myślę. Nie chcieliście kupić kojca, bo wtedy Ksenia byłaby psem fundacyjnym i Wiosna by o jej losach decydowała. A co jest teraz? Teraz i tak tylko Wiosna ją zna, tylko ona może określić, jakiego domu ewentualnie szukać, ona będzie z zainteresowanymi ludźmi rozmawiać i ona zadecyduje, czy ten jakiś DS jest odpowiedni. Różnicę macie tylko w finansach. -
U nas był jeden krótki atak dwa tygodnie temu. W autobusie, w drodze powrotnej od weta (pazurki). Może było za gorąco, siedziałyśmy tuż koło grzejnika, a może stres związany z wizytą.
-
Niestety wszystko jest super, póki się coś nie stanie. Moje duże psy umiały się bawić z mikrusami, mój mikrus ma parę zaprzyjaźnionych dużych psów, natomiast moja przyjaciółka miała przypadek, że jej własna suka ON rozpędziła się na spacerze i nie wyhamowała w porę przed - również własną, rozpędzoną - yorczką, w efekcie czego mała miała rozłupaną czaszkę... Ja daleka jestem od izolowania, ale wiele razy się zdarzało, że obcy, duży pies nie widział różnicy gabarytów, albo wręcz atakował, więc najpierw łapię na ręce, a potem dopiero pytam, czy krzywdy nie zrobi. Duży w sensie dużo większy :mdrmed:
-
Kolczatkę to on chyba miał i nic sobie z niej nie robił.
-
Tak tak, mnie właśnie wczoraj pouczył właściciel TTB i ONka (oba luzem i bardzo energiczne), żebym nie brała Kulki na ręce, bo jego psy to tak jakoś rozumieją, że mogą na mnie skoczyć i poturbować :megagrin: To jest dopiero tupet!
-
To faktycznie smyczka zapewniła bezpieczeństwo :evil_lol:
-
Nic z tego nie rozumiem. 1. Weterynarz sprzedaje lek, a nie ma pełnego opakowania? Co to znaczy "około 40 tabletek"? Kupujesz napoczęte blistry? 2. Pies ma od roku ataki wielokrotne i trzymany był na dawce 50mg/dzień, czyli poniżej dawki początkowej ( wg ulotki 2,5mg/kg 2 razy dziennie) 3. Nie ma kto wypisać Luminalu (?!) a mówisz, że w czasie ataków dajesz Luminal. Jakiś wet prowadzi to leczenie, czy sami pieska leczycie?
-
Nie mogę zacytować, błąd Dogo.
-
A gdybyś w tym momencie, kiedy staje i patrzy, powiedziała ostro Ej! USPOKÓJ SIĘ! Bo wiesz co, moja Buba na przykład chciała dostać polecenie. Labradorka. Chciała iść do siebie do łóżeczka spać i zamiast tam po prostu pójść, przychodziła do mnie po to polecenie, kręciła się i robiła zamieszanie, z początku myślałam, że chce wyjść na dwór, dopiero po pewnym czasie pojęłam o co jej chodzi.
-
"miałam" kiedyś Gordona, który się nakręcał. Początek spaceru normalny, pies posłuszny, droga płynie wśród węszenia, zabaw, a nagle pies jest jakby związany inną mentalnością, kręci się coraz bliżej, podskakuje, chwyta brzeg rękawa, powarkuje, chwyta rękę coraz mocniej i bardziej ze złością itd. To nie tak wygląda, mam nadzieję?
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
rozi replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Iwona chyba od kilku lat jeździ do Geriatrii, od 5-ciu? Nie wiem, o co jest wojna, psy bezradne siedzą w klatkach i czekają zmiłowania, więc jeśli kilka osób interesuje się nimi, to dobrze by było, żeby te kilka osób nie robiło sobie na złość... -
Oczywiście! Raz paczka, raz kotek, raz worek szczeniaków, codziennie coś!
-
A kantarek? Mnie chodzi o to, żeby on się nauczył podporządkowania na smyczy i nie wyrywał ręki mestudiowej. Bo Wy chcecie dobrze dla pieska, ale jednak coś trzeba wybrać, jeśli człowiekowi dzieje się krzywda.
-
Dyniu malutki, pamiętaj o nas ...
-
Barb, a po co rozkręcasz aferę na wątku białogonów? Nikt nie chce szkodzić tym psom i mimo różnych spojrzeń na sprawę wiele osób tam nic nie pisze, żeby właśnie wątku nie niszczyć.
-
Zimno jak cholera. Jakby co mam smycz (nową, do oddania) z papryczką chili, żeby pies nie gryzł.
-
Ach, to były naprawdę cudowne czasy. Wątki Czarodziejki na przykład - sam spokój i dobroć.Wątek bajkib. Niczego nie porównuję! Tak tylko o "wątkach" mówię. Fajnie było, to prawda. Dawne dobre czasy Dogo.
-
Ale.. flexi jest po to, żeby pies miał swobodę, a jednak był "na kontakcie" i jeśli nie zbierasz luzu, to on nie jest. Ale faktycznie lepiej będzie, kiedy TZ się za niego weźmie.
-
Jezusie, a tego to w ogóle nie zauważyłam :mdrmed: Gratuluję poczucia rzeczywistości
-
Iwop, odpowiesz?
-
Masz z pewnością sto razy większe doświadczenie, niż ja, ale ja bym go brała albo na smyczy (pod kontrolą ciasną) albo puszczałabym luzem. Taka linka to nie wiadomo co to jest dla psa.
-
Usiata, odpowiadam: Nie chodzi o moją szczególną troskę o Orzechowce, tylko o zwykłą ludzką troskę o to, żeby ta pomoc forumowa miała jakiś sens. a w przypadku przekazu z Orzechowców do Białogonów ten sens się, delikatnie mówiąc, gubi. Tam karmy brakuje dla zwierząt, czytałaś? Nie powinniście byli przyjąć tych pieniędzy, bo białogony są zabezpieczone po kokardy.
-
Usiata, nie wiem skąd się nagle wzięłaś na Dogo i czemu się szarogęsisz, ale kulturalnie odpowiem: Jeśli wolontariusze w jakiś sposób kwestują na rzecz schroniska, to trudno powiedzieć, czy przekazywane na zewnątrz pieniądze są ich prywatnymi pieniędzmi, czy też może są pieniędzmi osób, które chciały wesprzeć PODSTAWOWE POTRZEBY biednych psów i kotków w Schronisku w Orzechowcach. Masz jakieś ścisłe informacje, że tak się rzucasz? W temat znaczy.