Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    23019
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. Bo jak wet leci po teorii, to oczywiście trzeba sto rzeczy robić, zwłaszcza młodzi boją się decydować, bardzo dobrze pamiętają, czego ich uczyli, a nie mają na tyle praktyki, żeby pewne rzeczy zwyczajnie widzieć i kojarzyć, a jakieś zbędne pomijać. Już nie mówię o wyciąganiu kasy, co też ma miejsce.
  2. Ja Ci coś powiem. Ja nie sprawdzałam stężenia w ogóle. Dążyłam po prostu do ustąpienia ataków, zwiększając dawkę Luminalu, włączając Bromek, nie mam pojęcia jakie było stężenie, guzik mnie to obchodziło tak naprawdę, a nie chciałam tarmosić suki do weta. Wyniki wątrobowe są oczywiście ważne, ale co zrobisz, jak się trochę pogorszą? Przestaniesz dawać leki? Weź sprawę na spokój.
  3. [quote name='rozi']Słyszałam o problemach po Frontline, ja używam Fiprex i nic się nie dzieje. Dawka dawką, ale chodzi o wysycenie luminalu w organizmie i to trochę trwa. Ja podawałam 7,5mg na dobę (3,25 na kg wagi ciała), potem dołączyłam brom, potem zwiększyłam luminal do 11,25mg na dobę (5 na kg, to jeszcze nie jest maksymalna dawka) i dopiero wtedy ataki ustały, całość trwała około 4 miesięcy. Kulka jest w dobrej formie, wesoła itd. więc nie zmniejszam dawki luminalu, natomiast przy próbie odstawienia bromu ataki wróciły. Powiem jeszcze, że przy pierwszym zwiększeniu dawki luminalu straciła przytomność, ale mogło się to zbiec z silnym atakiem, więc po dwóch dniach powtórzyłam próbę i już nic się nie stało.[/QUOTE] To jest post z końca sierpnia ubiegłego roku. Bromek włączyłam z końcem maja chyba, stałą dawką. Ataki ustały jakoś z końcem lipca. Pamiętaj, że Kulka miała ataki słabe, tylko bardzo częste. Edit: albo w połowie sierpnia ustały, nie mogę znaleźć kalendarzyka.
  4. Nie miała żadnych problemów ani po Bromku, ani po Luminalu (wyjąwszy jedną utratę przytomności). Nie była zmulona, łapy się nie plątały, normalny piesek.
  5. [quote name='rozi']Od połowy maja nie daję NIC.[/QUOTE] Z luminalem tak jest, że się celuje z dawkami, nie ma recepty na dawkę i czas osiągnięcia poziomu odpowiedniego dla ustania ataków (włączenie bromku chyba przyspiesza). Nie ma też recepty na zmniejszanie dawki, ja działałam na własnego czuja, wbrew lekarzowi. Jestem przygotowana na to, że ataki kiedyś wrócą, ale jednak oszczędziłam Kulki wątrobę przez parę miesięcy.
  6. [quote name='jungle202']Lekarz rozważa dodanie bromku do luminalu. [/QUOTE] Słusznie. Zapytaj też weta o te zioła wspomagające, linki masz gdzieś wyżej. Pozdrawiamy i powodzenia (:
  7. [quote name='LadyS']Ja nie mówię o sytuacji, tylko o tym, że "to normalne". Nie jest normalne, że pies gnoi szczeniaka czy próbuje go pogryźć, i trzeba z takimi rzeczami walczyć, a nie stwierdzać, że to "normalne" i już.[/QUOTE] Walczyć trzeba z każdą agresją. Miałam dwa jagi, Ty żadnego (chyba?), ale wiesz lepiej. Ja piszę o własnych doświadczeniach, dotyczących bezpośrednio tematu. Dla mnie nie jest dziwne, że JT nie traktuje szczeniaka wyjątkowo.
  8. Nie bój się, on doskonale będzie wiedział kiedy może coś wskórać, czyli w kagańcu będzie grzeczny, a jak tylko mu zdejmiesz, to zbystrzeje. To są cholernie inteligentne psy. Na pocieszenie powiem, że ona kochała koty. Zawsze coś (:
  9. No nie wiem. Ja obstaję przy absolutnym posłuszeństwie, kagańca nie używałam nigdy. Jeszcze jedno - atak JT na szczeniaka nie jest niczym dziwnym. Moja suka chciała zabić mi szczeniaka labradora. Nie pogryźć, tylko zabić. Wcześniej miałam dwie suki (kupiłam siostry) i w wieku 3-4 miesięcy gryzły się tak, że wrzucone do stawu gryzły się dalej. Niemniej wiem, że da się takiego potwora wychować, trzeba mieć silniejszy charakter.
  10. Z własnego doświadczenia - jagdt'a trzeba mieć zawsze pod kontrolą. Moja suka mogłaby zawody posłuszeństwa wygrywać, ale próbowała wykorzystać każdą chwilę, kiedy nie miałam jej na oku. Podstawowe komendy dla JT w mieście to "stój" i "nie rusz" (:
  11. [quote name='black_sheep']To, że nie ma sensu to zbyt łagodne słowo. To najbardziej nieudany, idiotyczny, nielogiczny zapis w regulaminie. Zawsze sprzedaję ile kto chce po zakończeniu bazarku z nielicytowanych fantów, ale nie wpisuje tego w rozliczeniu. No i jaki to ma sens? ...[/QUOTE] Możesz pisać "dodatkowe wpłaty: misiorek - 20zł, szczurencja - 10zł" i dodać do przelewu.
  12. [quote name='3 x']możesz [B]po zakończeniu bazarku można sprzedac jedną rzecz [/B]- myślę, ze skoro nie były licytowane a kupuje je jedna osoba możesz sprzedac dwie rzeczy - dopisz to po prostu w rozliczeniu bazarku (bo z tego co zrozumiałam to jeszcze nie rozliczyłas bazarku wię c tym mniejszy kłopot masz :) )[/QUOTE] To jeden z zapisów Regulaminu, który - moim zdaniem - nie ma sensu. Dla psów. Chyba lepiej sprzedać w ramach bazarku nawet i pięć rzeczy i rozliczyć razem ze wszystkim, niż przez PW, co nie jest żadnym problemem przecież.
  13. Jeśli pies stanie się podopiecznym Fundacji, to ta fundacja wyadoptowując podpisze z DS normalną umowę. No chyba prędzej Fundacja odbierze psa, jeśli będzie coś nie tak, niż Ladymonia, która nie ma dla niego ani kasy, ani miejsca. Ja w ogóle nie mogę pojąć, czemu Ladymonia decyduje o losie psa, którego nie utrzymuje.
  14. [quote name='PACZEK'] Nie bardzo rozumiem po co rozi wyjęła cytat ze "starego" już posta Moniki.[/QUOTE] To nie jest stary post, to jest post aktualny, dotyczący aktualnej sytuacji. Trafiłam na wątek przeglądając posty użytkownika, a przeglądałam je, ponieważ użytkownik od dawna nie płaci deklaracji na różne pieski i ciekawa byłam, co w ogóle robi. Poza deklarowaniem i nie płaceniem znaczy. Jeśli chodzi o kojec, to może Wiosna zgodziłaby się na spłatę w pięciu ratach i zamiast dawać na pusto pieniądze na aktualny hotel spłacalibyście już to zobowiązanie. Różnica jak między wynajmowaniem mieszkania, a kupnem własnego.
  15. Super. Może się ognisko uśpiło.
  16. [quote name='Ladymonia0610']Handziu ja nic nie robię waszym kosztem. Zobacz pomagamy Kseni od dawna -sama deklarujesz kwotę i teraz mamy oddać ją pod opiekę innej fundacji? Przeczytałaś na jakich warunkach Ksenia tam pójdzie? [B]Możemy się dowiedzieć co u Kseni ale głosu już nie mamy[/B]. [/QUOTE] To dokładnie tak, jakby poszła do DS, prawda? Do nieznanego DS oddasz, a do Wiosny nie?
  17. Olek miał taki szybki oddech między atakami.
  18. Przy zbyt pionowym zwiększeniu dawki Kuleczka mi straciła przytomność, poleciała na nos i tak została, chwilę nie oddychała, myślałam, że umarła :( Bardzo ważne jest, żebyś się nie denerwowała. Bardzo ważne dla pieska.
  19. Nie wiem, nie znam leku, przy luminalu kilka - kilkanaście godzin. Martwię się, bo zazwyczaj zaczyna się od małej dawki i zwiększa. Pamiętaj, żeby ją przykryć, jeśli się przewróci/połozy, żeby się nie wychłodziła.
  20. Ewidentnie zbyt duża dawka. Nigdy nie wiadomo, co może uaktywnić ognisko padaczki, wiele lat może trwać uśpione, nie martw się guzem póki co. Czy Twój wet miał do czynienia z padaczką? Ma doświadczenie?
  21. Ja zawsze dawałam leki z masłem, żeby mi właśnie pies nie myślał, że inne żarcie można dostać.
  22. Jak to nie otwiera się, spróbuj jeszcze raz z tego linka [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/112101-Nowy-REGULAMIN-Bazarku-AKTUALIZACJA-5-12-2012[/url]!
  23. [quote name='ankub']a skąd kretynko wiesz czy mój pies był obolały????no skąd bezmyślna okrutna paplo?wiesz co mu było?co dolegało?stuknij sie w ten swój głupi łeb...i nie waż się sugerować ze oszczędzam kase na swoich zwierzakach !!!!i daruj sobie te swoje bzdurne komentarze...nic nie wnosisz do tematu a jedynie zakłócasz w tym momencie moja załobę[/QUOTE] Zapiszę sobie, żeby się więcej na twoich wątkach nie odezwać.
  24. [quote name='ankub']ty sugerujesz ze narazałabym psiaka na dodatkowy ból stres itd...moze zastanowisz sie na przyszłosc zanim napiszesz kolejne bzdury [/QUOTE] Niczego nie musiałam sugerować, chciałaś jechać z psem do innego miasta, żeby mniej zapłacić. Ja dość rzadko piszę bzdury.
  25. Nie no to ostatnie zdjęcie to klasyczny obraz depresji :megagrin:
×
×
  • Create New...