-
Posts
23019 -
Joined
-
Days Won
10
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by rozi
-
STIVI - stary, ślepy, duży, ale piękny. Za TM (*) :(
rozi replied to ewab's topic in Już w nowym domu
['] -
Może przez pomyłkę otworzyłaś go w zakończonych.
-
A co zrobisz, jak dwie/trzy osoby kupią równocześnie ten sam przedmiot na różnych aukcjach?
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
rozi replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
A gdzie on się w ogóle zgłosił? Trzeba było go zapytać, jak piesek ma na imię i sprawdzić, czy reaguje. Mój Olek parę lat był w schronisku zanim go wzięłam, a swoje imię pamiętał i natychmiast zareagował, kiedy ktoś na ulicy zawołał Kajtek. Własnego pieska zawołał, Olek się nazywał Kajtuś w pierwszym domu, kiedyś tam dawno, przed schronem. -
Tucha, jeśli w pierwszy post bazarku wpiszesz pełną nazwę, adres, KRS i nr.konta Stowarzyszenia, a wpłaty pójdą bezpośrednio na to konto, to nikt się nie przyczepi. Jeśli będziesz zbierać wpłaty na swoim koncie, to będziesz musiała przedstawić skan przelewu łącznej kwoty na konto Stowarzyszenia.
-
U mnie na Żoliborzu też zimno jak cholera, a piekielna Kulka ma to w nosie - na spacer i na spacer i żeby choć krótki chciała, ale gdzie tam, jej nic nie przeszkadza :motz:
-
Adrian, nie możesz tak do tego podchodzić. Jeśli piesek ma padaczkę, to niestety czasem będzie miał ataki. Trzeba to przyjąć do wiadomości, nie denerwować się, dla Ciebie to jest okropny widok i sytuacja, ale dla psa znacznie gorsza, postaraj się odłożyć nerwy na bok i być dla niego oparciem, bo Twój lęk jemu też się udziela :( Przy prawidłowo ustawionej dawce leków pies zachowuje się normalnie.
-
W poprzedniej epoce wręcz przeciwnie - każdy po wyjściu z domu rozglądał się, czy jest gdzieś w pobliżu inny piesek, żeby mogły się pobawić. Ale w poprzedniej epoce nie do pomyślenia było, żeby psa nie wychować.
-
Nie no jeśli włączyć leki, to Luminal, a nie Bromek. Zaczynam dawkę minimalną. Zaczynam, bo jeszcze się Kulka zawiesiła ze dwa razy, a to też jest atak. Daleka jestem od paniki, przyjęłam do wiadomości tę padaczkę dawno temu i nigdy nie liczyłam na to, że minie bez śladu.
-
Wilczur Borys PROSI O WSZELKĄ POMOC W SZUKANIU DOMU
rozi replied to wanda szostek's topic in Już w nowym domu
Moje pakiety są wykupione u Ziutki, musiałabyś się do Niej zgłosić z tekstem i zdjęciami. -
I dwa dni temu krótki atak wieczorem w domu, bez żadnego powodu. Nic nie robię jeszcze.
-
A jest wyżłem? Nie jestem specem od ras, dla mnie gordon jest seterem (: No to owszem, wiem coś o wyżłach, miałam gordony, polujące zresztą. Ale zostawmy już te, nieistotne dla założycielki wątku, dywagacje.
-
No fakt, wyżła nie miałam. Jeśli chodzi o rasy myśliwskie miałam tylko dwa gordony i jagdterriera, widać wyżły są bardziej jakoś skomplikowane ;-)
-
Co nie zmienia faktu, że wyżeł może być świetnym psem rodzinnym, dość długo żyję i znałam wiele rozmaitych wyżłów w mieście (węgierskie tylko dwa), z żadnym nie było problemów i po prostu nie rozumiem Twojego nie polecania.
-
A "typowo użytkowy"? Taki "po rodzicach polujących" (: Pisałam o typowym użytku, nie o typowym wystawowym, "wystawowy" to tu określenie raczej umowne, czyli piesek z domowej, miejskiej hodowli, bez tradycji myśliwskiej.
-
Ale ja nie mówię o psie, który jest tematem wątku, tylko o ogólnej wypowiedzi w kwestii w kwestii polecania, czy nie polecania węgrów, zwłaszcza że wspomniana "pańciusia" kupi sobie dla tej urody raczej wystawowego, niż typowego użytka. Nie lubię takich uogólnień, przeciętny człowiek po poczytaniu paru wątków dochodzi do wniosku, że właściwie żadna rasa się dla niego nie nadaje, takie one są strasznie wymagające, można wpaść w kompleksy naprawdę. No ale to off top, przepraszam.
-
Znam/znałam dwa wyżły węgierskie w Warszawie. Psa - już nie żyje - jak najbardziej rodzinnego, posłusznego, zrównoważonego i sukę, kupioną przez pańciusię, bo ładna, i ta suka obrożę tylko dla ozdoby nosi, tak jest ułożona, więc nie wiem czemu niby te węgry takie trudne mają być.
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
rozi replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Zaglądam tu czasem i sobie myślę. Nie chcieliście kupić kojca, bo wtedy Ksenia byłaby psem fundacyjnym i Wiosna by o jej losach decydowała. A co jest teraz? Teraz i tak tylko Wiosna ją zna, tylko ona może określić, jakiego domu ewentualnie szukać, ona będzie z zainteresowanymi ludźmi rozmawiać i ona zadecyduje, czy ten jakiś DS jest odpowiedni. Różnicę macie tylko w finansach. -
U nas był jeden krótki atak dwa tygodnie temu. W autobusie, w drodze powrotnej od weta (pazurki). Może było za gorąco, siedziałyśmy tuż koło grzejnika, a może stres związany z wizytą.
-
Niestety wszystko jest super, póki się coś nie stanie. Moje duże psy umiały się bawić z mikrusami, mój mikrus ma parę zaprzyjaźnionych dużych psów, natomiast moja przyjaciółka miała przypadek, że jej własna suka ON rozpędziła się na spacerze i nie wyhamowała w porę przed - również własną, rozpędzoną - yorczką, w efekcie czego mała miała rozłupaną czaszkę... Ja daleka jestem od izolowania, ale wiele razy się zdarzało, że obcy, duży pies nie widział różnicy gabarytów, albo wręcz atakował, więc najpierw łapię na ręce, a potem dopiero pytam, czy krzywdy nie zrobi. Duży w sensie dużo większy :mdrmed:
-
Kolczatkę to on chyba miał i nic sobie z niej nie robił.
-
Tak tak, mnie właśnie wczoraj pouczył właściciel TTB i ONka (oba luzem i bardzo energiczne), żebym nie brała Kulki na ręce, bo jego psy to tak jakoś rozumieją, że mogą na mnie skoczyć i poturbować :megagrin: To jest dopiero tupet!
-
To faktycznie smyczka zapewniła bezpieczeństwo :evil_lol:
-
Nic z tego nie rozumiem. 1. Weterynarz sprzedaje lek, a nie ma pełnego opakowania? Co to znaczy "około 40 tabletek"? Kupujesz napoczęte blistry? 2. Pies ma od roku ataki wielokrotne i trzymany był na dawce 50mg/dzień, czyli poniżej dawki początkowej ( wg ulotki 2,5mg/kg 2 razy dziennie) 3. Nie ma kto wypisać Luminalu (?!) a mówisz, że w czasie ataków dajesz Luminal. Jakiś wet prowadzi to leczenie, czy sami pieska leczycie?
-
Nie mogę zacytować, błąd Dogo.