-
Posts
23020 -
Joined
-
Days Won
10
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by rozi
-
No ja notuję. Wisi kalendarz i zaznaczam. Teraz tylko ten Luminal rozciągam w czasie, poprzednio jeszcze Bromek wycofywałam, i to Luminal dawałam coraz rzadziej, a Bromku coraz mniej, to dopiero były notatki :D
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
rozi replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Też właśnie tworzyłam :) Piękna Ksenia – mix wilczak czechosłowacki– pies tylko dla aktywnych. Ksenia to pięcioletni, inteligentny pies z pasją do aktywnej pracy z człowiekiem. Zna podstawowe komendy, jest karna wobec właściciela, nie lubi obcych. Wymaga konsekwentnego prowadzenia. Wymaga też naprawdę dużo ruchu na co dzień – proszę obejrzeć zdjęcia. Jest zdrowa, odrobaczona, zaszczepiona, wysterylizowana. Obecnie przebywa w hotelu dla psów w …. Kontakt w sprawie adopcji… -
O to to! Ja też. Tylko mnie kolor prawie obojętny, byle nie z jakiegoś poliestru i potrzebuję dłuuugie. Cienkie, grube, każde chętnie obejrzę.
-
Pominęła mi się jedna dawka (dawałam tylko rano, a tego dnia Kula nie chciała śniadania ani nic, więc nie było jak, bo na siłę to wyrzyga zaraz) i dałam wieczorem. Nic się nie dzieje, dwa miesiące mijają, przechodzę na raz na 36 godzin, czyli jak wczoraj wieczorem, to dziś nic, jutro rano, pojutrze wieczorem itd.
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
rozi replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Mnie się wydaje, że ta suka jest dla kogoś inteligentnego, a ktoś inteligentny widzi niekonsekwencje w opisie, to zniechęca. Piszecie że jest posłuszna, a potem o tym izolowaniu, no przecież posłusznemu psu wystarczy wydać polecenie, zamykać trzeba nieposłusznego. "Ogromne pokłady energii" oraz "żywiołowy, zaborczy charakter" sugerują nadpobudliwego, nieokiełznanego psa - czy ona taka jest? Bo to nie szczeniak, ani młodziak, więc raczej z tego nie wyrośnie, a osoba czytająca bierze pod uwagę to, co napisała wyżej Poker :) Na podstawie informacji z tego ogłoszenia zgłosi się ktoś, komu trzeba ładnego,ostrego psa do pilnowania. Naopowiada, jak to będzie chodził na spacery, pokaże ogród i dom, a potem zamknie w kojcu i będzie wypuszczał na noc, albo na czas nieobecności. Ja bym dała bardzo krótki tekst i dużo zdjęć, a po wszelkie szczegóły odesłała do Wiosny, która najpierw wypyta o oczekiwania, a potem dopiero udzieli informacji. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
rozi replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Jakby nie można było osobiście tych "pretensji" przekazać. Smutne są te kwasy w Koszyczku. -
Ale ma pecha psina, współczuję.
-
Są na świecie cudowne zupełnie pieski, każdy z nich jest sobą. Dynio jest Dyniem.
-
Ty go lepiej tak nie oswajaj, bo on to może źle zrozumieć. Jeśli nie podszedł, to znaczy że nie był głodny, mało masz na głowie?
-
A nie możesz zadzwonić i zapytać? Bo mówisz, że miała duże ataki w święta, a teraz te zawieszki...
-
Czyli dziennie 45mg? to by było 6. To nie jest mała dawka, ale i nie maksymalna. Ja bym zwiększyła, ale musisz zapytać weta o ile.
-
A czy ona dostaje też Bromek w tej chwili? Nie wiem, ile dajesz Luminalu na kg na dobę.
-
Mini atak to jest takie zawieszenie, Kulka staje i patrzy i jakby nie kuma, trudno to zauważyć. Nie oblizuje się, ani nie pieni, czasem przechodzi to w normalny atak. A pierwszy atak Olka polegał na tym, że wyszedł z domu z pluszakiem. Schodził z nim po schodach, coś mu nie pasowało, ale nie wiedział co i nie wypuszczał z pyska, potem na podwórku niósł, już widać było, że zupełnie nie wie co zrobić, śmiałam się wtedy, tępa krowa, no ale nie miałam pojęcia w czym rzecz.
-
U nas całkowity spokój, odczekam jeszcze do pełnych dwóch miesięcy.
-
Rudolf - w nowym domku. Powodzenia dla niego i jego nowej rodziny :)
rozi replied to sylwija's topic in Już w nowym domu
Mój Boże, Rudolf w deesie :) Dużo radości, piesku! -
Racja. A wśród ustalonych perełek też czasem można odkryć mysi bobek. Nie ma lekko.
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
rozi replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Ale umarł czując, że dzieje się coś dobrego. Myślę, że to bardzo dużo, troszkę tylko mniej, niż Dom. -
Ja tam uważam, że koty powinny łapać myszy i w ogóle ich nie trzeba karmić.
-
Sylwestewr czyli jeden z najtrudniejszych dni dla naszych psów
rozi replied to radiesteta's topic in Wszystko o psach
Kula została sama na 3 godziny, w tym północ, jak co roku. Po powrocie zastaję ją w świetnej formie, zaspaną, ucieszoną, chętną na spacer. Myślę, że przy mnie może większy by bal robiła, a tak to nie ma komu się wyżalać, włazi do swojej budki i już. Zostawiam zapalone wszystkie światła, zasłaniam okna, w miseczce jest dodatkowa kolacja (zjedzona). -
Wróciłam właśnie z imprezy sylwestrowej. Szczęścia w Nowym Roku życzę Emotki mi nie wchodzą, obrazki też, więc tak goło będzie. Najlepszego!
-
Sylwestewr czyli jeden z najtrudniejszych dni dla naszych psów
rozi replied to radiesteta's topic in Wszystko o psach
Moja Kulka jest rozsądna, byle wystrzały za oknem jej nie przerażają, ale właśnie zaczęła mi się trząść, bo na klatce schodowej przetupała kawalkada gości sąsiadów i ona myśli, że tu do nas z petardami idą. -
Nie ma to jak afera medialna Jezu... tyle psów w schronach cierpi zimno i głód, a tu taka akcja, bo ktoś pieska na grobie sfotografował i dołożył łzawą historię.
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
rozi replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Kto decyduje o losie Kseni? -
Bardzo dużo miejsca się marnuje, powinniście mieć więcej kotów.
-
Ja to się w ogóle nie nadaję do tego Towarzystwa. Nie mam skłonności do poświęceń. Kilka lat temu zrobiłam sobie masę krzywdy przez takie poświęcanie (nie o psy chodziło) i teraz staram się robić tylko tyle, ile się mieści w granicach egoistycznie pojętego rozsądku, bo wiele mnie kosztowało dojście do względnej normy. Wtedy ludzie patrzyli na mnie z podziwem, ale ja już nie chcę ani tego podziwu, ani tej świadomości ratowania świata, coś mi pękło, widocznie przesadziłam :) Toteż sądzę, że można robić wszystko, byle bez przesady. I lepiej trochę za mało, niż odrobinę za dużo. Wesołych Świąt!