-
Posts
23020 -
Joined
-
Days Won
10
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by rozi
-
jungle202 Po pierwsze Kulka to nie jest mój pierwszy pies z padaczką Po drugie Kulka (o czym stale przypominam) miała ataki petit mal kilka razy dziennie, a decyzję o zmniejszaniu dawek podjęłam po kilku MIESIĄCACH całkowitego wyciszenia. Po trzecie - dawka terapeutyczna to taka, która powoduje całkowite, lub bardzo znaczne zniesienie ataków przez długi czas i póki się tego nie osiągnie można dawkę utrzymywać, zwiększać, a na pewno nie zmniejszać Po czwarte oczywiście rób, co Ci serce dyktuje, ale nie pisz nieprawdy, że teraz 1,5 - 3 miesiące przerwy. Były dwie dłuższe przerwy, 23 września-14 grudnia i 7 stycznia-22 marca, ale teraz znów macie ataki co miesiąc, więc w obliczu Twoich ostatnich wypowiedzi o kombinowaniu z dawkami pierwsze co przychodzi do głowy to to, że nie powinnaś tego robić. Niepokoję się po prostu, że ktoś przeczyta to, co piszesz i też zacznie sam kombinować wierząc, że utrzymujesz częstotliwość ataków powyżej 1,5 do 3 miesięcy. To tyle. U nas spokój. Ostanie zawirowania to: *Po ponad roku przerwy - w połowie listopada 2014 dwa ataki (petit mal) w odstępie 2 tygodni - włączyłam Luminal i po 2 miesiącach ciszy stopniowo wyłączyłam *19 kwietnia - tydzień po operacji pojedynczy atak (petit mal) poprzedzony paroma zawieszkami - bez leków. (Pomijam reakcje na środki przeciwko kleszczom).
-
Taki starulek z Palucha znalazł dom (: http://www.dogomania.com/forum/topic/78762-w-wa-koszyczek-niechcianych-staruszków-spis-str-1-i-2/?p=16226717
-
Nic nie rozumiesz z tego, co ja piszę, no trudno. Najważniejsze co mówi lekarz. To jest nieprawda, a post z 18 maja.
-
Dziś piszesz, że następny i to długi. Czyli macie ataki co miesiąc. Może przestań kombinować z dawkami, bo psa wykończysz.
-
Komornik juz sie zbliza,juz puka do Kseni drzwi...............
rozi replied to Marinka's topic in Już w nowym domu
Też zajrzałam. Kto podpisał umowę z Hotelem? -
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
rozi replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
Zajrzałam w "zawartość" Tu też brak wpłaty http://www.dogomania.com/forum/topic/146569-koniec-rozliczam-bazarek-poniekąd-kucharski-dla-bietki-i-miłki-2604/ i tu też http://www.dogomania.com/forum/topic/146435-rozliczamy-bazar-i-wyprzeda%C5%BC-do-14042015/ Nieładnie. -
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
rozi replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
Też miałam z nią problem na żurawinowym, po tygodniu anulowałam zamówienie, psom dołożyłam od siebie brakujące 50zł. Ale treść PW dostała na maila, nie trzeba wchodzić na dogo, żeby wiedzieć, co ktoś napisał. -
Się nie dziwie. U nas dla odmiany spokój. Te parę zawieszek tylko było i krótki atak, choć przez to, że ataki krótkie, to ja nigdy nie jestem pewna, czy spokój, bo może zwyczajnie nie widziałam. Tak czy siak Kula bez lekarstw łazi.
-
Cholera :( Ale co, dajesz sam luminal? A co z tym stanem zapalnym?
-
Oj Pianka... [']
-
A właśnie wczoraj widziałam bolończyka, przyczepionego do kraty sklepu na niezablokowanej Flexi. Takiego z tych większych, świetnie sobie radził z rozciąganiem, a linka sporo dłuższa od szerokości chodnika.
-
Nic nic, no trudno, mamy padaczkę i koniec. Nic nie daję na razie.
-
U nas parę zawieszek wątpliwych, ale wczoraj atak, więc już niewątpliwe. Nie ma lekko.
-
Czasem sobie patrzę na ogłoszenia bezdomniaków, że dlaczego takiego fajnego psa ktoś porzucił. Fajny to on może jest, jak siedzi w schronie w kojcu, cieszy się na widok człowieka, pi razy oko słucha na spacerze, ale w domu - może zrobi sajgon? pogryzie opiekuna? będzie lał na dywany? Diabli wiedzą, czemu tego psa ktoś całkiem nie chciał... Myślę sobie też, że ktoś, kto prowadzi DT, w końcu trafi na psa (łaska Boża, jeśli jednego) nie do okiełznania i jest ugotowany. Całkiem nie wiem, co mądrego, czy tam przydatnego, mogłabym Wam powiedzieć.
-
Trzymam kciuki za Vikulca, ona i tak dzielnie się trzyma przy tym wszystkim.
-
Dwie doby ponad, druga dawka antybiotyku, jest wszystko dobrze. Iskiereczka mi tli. Rozmawiałam kiedyś z hodowczynią (normalną) maluchów o tej Kuli padaczce. Że ją wykręca w paragraf itd. I ona mówi a sprawdź jej zęby. Padaczka padaczką, ale jak ktoś coś mówi nowego, to ja się nie mądrzę, tylko lecę. Natychmiast poleciałam, lekarz obejrzał i stwierdził, że zęby w normie. Może i były w normie, może nie do końca, w każdym razie mam cień nadziei, że teraz się padaczka wyhamuje, bo znajoma tej hodowczyni miała maltańca z atakami, a po zrobieniu porządku z zębami przeszło, jakby kontakt przekręciła.
-
Nie no jak dawka jest duża, a z psem mocno nie tak, to pewnie, że trzeba zrobić. Antybiotyk - sama mówiłaś, że po antybiotyku miałaś nasilenie ataków. Jak mus, to mus, ale u Kuli nie było konieczności pchania leków.
-
My już prawie dobę po zabiegu. Wszystko było dobrze, bez komplikacji, wybudziła się ładnie, żadnych reakcji neurologicznych nie ma. Martwię się tylko antybiotykiem, ale lekarz stanowczo kazał podać. To znaczy ten lekarz, który operował, bo mój wet też był przy operacji, ale wyszedł zanim po Kulę przyjechałam, potem krzyczał o ten antybiotyk, niestety pozamiatane.
-
Gburowato to zabrzmi, ale mnie się wydaje, że on się kompletnie nie nadaje do mieszkania w domu. Może lepiej by mu było w kojcu? Z przerażeniem też myślę, że znów Wam wróci z adopcji, nawet jeśli znajdzie się chętny dom, bo przecież nikt normalny czegoś takiego długo nie wytrzyma :( To trochę tak, jak z tym mężem, który przed ślubem jest jakiś, no ale z pewnością się zmieni, z tej miłości, a on się ni cholery nie zmienia.
-
Wzrok i buzię ma jak Pluśka moja.
-