-
Posts
23054 -
Joined
-
Days Won
10
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by rozi
-
Rozwinęłam jeszcze ostatnie zdanie.
-
Diabeł w psiej skórze – terier mix. Niesamowicie inteligentna, obdarzona niezłomnym charakterem Fruzia szuka Przewodnika na resztę życia. Pies z potencjałem do sportów. Typowy, niewielki, pełen optymizmu terier. Prowadzona stanowczą ręką da mnóstwo radości Opiekunom. Rozumie wszystko, prawie mówi. Po zaakceptowaniu Przewodnika wykona każde polecenie, nauczy się każdej sztuczki. Pięknie podróżuje samochodem, na spacerach karna, w mieszkaniu szybko dostosuje się do reguł. Fruzia ma ….. lat, wysokość w kłębie …. , waży ….. , jest zdrowa, odrobaczona, zaszczepiona. Znaleziona zimą tego roku, mieszka w domu tymczasowym w okolicach….. (pomagamy w transporcie). Powinna być jedynym zwierzakiem w rodzinie, wtedy rozkwitnie i pokaże najlepsze cechy. W grupie chce dominować, zaczepiona nie odpuści. .
-
Spłodzę coś w chwili weny, napiszę ogólnie o takim psie, jakiego ja znam, poprawisz mnie jeśli coś się nie będzie z Fruźką zgadzać.
-
Oj, mestudio... przyjemny sierściuch? Nie widzisz co potrafi? Takie Ty masz właśnie podejście i dziwisz się, że Cię pies nie słucha :)
-
-
Fruzia jest sobą, kombinuje i wyrabia się na zakrętach, szuka też interlokutora. To jest pies, który wszystkie przysmaki świata odda za sekundę porozumienia.
-
Też bym, tak myślę. Tylko nie chodzi o to, żeby ustawić, tylko żeby ją ktoś zabrał. No nie mogę Fruźki wziąć przez tę Kuli padaczkę. Mogę tylko spróbować napisać tekst do ogłoszeń, taki wynikający z mojej fascynacji terierami.
-
Moja Mins była mieszańcem jagdta, więc wszystko, co piszesz, jest dla mnie przeciętnym zachowaniem. Psa znaczy, bo ja bym ją na wstępie ataku spacyfikowała. Nie poradzisz sobie z nią, jak tak czytam, ona potrzebuje silnej ręki.
-
Jak nie sika, to daj jej coś w zamian - gadaj z nią więcej, naucz czegoś śmiesznego, wyściskaj nagle, zapytaj o coś. Tak, żeby czuła się doceniona w swej mądrości i zobaczyła, że warto żyć z Tobą w zgodzie.
-
A co, do tej pory sikasz pod kominek bezkarnie?
-
To nie chodzi nawet o darcie, a przynajmniej nie o dłuższy incydent. Masz zrobić ze sobą coś takiego, żeby ona poczuła, że za sekundę straci wszystko, z życiem włącznie. Normalne jakieś kary w postaci zamykania na werandzie, czy coś, nie zadziałają. Moim zdaniem, oczywiście.
-
Moja terrierka chciała zamordować Bubę, labradorkę, 4-5-miesięczną. Całkiem na poważnie. Kąpałam się przy otwartych drzwiach łazienki, żeby czuła kontrolę, jakiś czas to trwało. Jak już do niej dotarło, że nie ma szans Buby zagryźć, to próbowała ją skasować w inny sposób, np. namówiła ją do zabawy w berka i nagle wbiegła na jezdnię tuż pod samochód, ona oczywiście zdążyła przelecieć, głupia nie była, a Bubę samochód potrącił. Dodam, że ta terrierka NIGDY W ŻYCIU NIE ZESZŁABY Z CHODNIKA BEZE MNIE z żadnego powodu. Jak już zrozumiała, że Buby nie ma jak ukatrupić, próbowała doprowadzić do tego, żebym sama się Buby pozbyła, a przynajmniej żebym ją znienawidziła. Potrafiła wskoczyć na parapet (nigdy tego nie robiła), ściągnąć z regału na podłogę płyty (nigdy nie niszczyła ani nie brała niczego prócz swoich zabawek), bo wiedziała, że Buba je pogryzie w drobny mak. Poszło do śmieci jakieś 30 płyt, po 50-100zł sztuka. To Ci może da obraz tego, co potrafi i jak inteligentny jest terrier. Poza początkami z Bubą była idealna. Idealna!!! Wychowana pod linijkę.
-
To się da naprawić, to są bardzo bystre psy. Od tej chwili ustal dla niej nowe zasady, ale nie to, że po trochu, albo raz tak raz tak. Huknij na nią tak, że jej kapcie spadną i tak za każdym razem, przy każdym przewinieniu natychmiast reaguj. Powinna szybko zakumać. Niestety inne zwierzaki też się będą denerwować, ale już mówiłam, że ona powinna być jedynaczką, póki się jej całkiem nie opanuje.
-
Taki terrier ma charakter(ek), potrzebuje być pod kontrolą i znać mores. Myślę, że u Was rozrabia bo po pierwsze jesteście za łagodni, a po drugie rozproszeni na wiele zwierząt. Poza tym inne Wasze zwierzęta też nie są idealne, więc Fruźka sobie pozwala na więcej, niż miałaby odwagę w poukładanych warunkach.
-
Ja mam yorka. Nie cierpi ubranek, ale zakładam zimą, bo marznie. Ja wolę kubraczki, sweterki trzeba zaczepiać o tylne łapy i wtedy ona w ogóle kroku nie zrobi.
-
Ludzie się dziwią, że ktoś chce psa z daleka, choć ma blisko schroniska i masę do wyboru. Ja w Warszawie mam masę do wyboru, a mojego ukochanego psa przywiozłam z Lublina, tego psa chciałam i koniec pieśni i jeszcze z początku dostałam wiadomość, że szukali ale nie ma, że tam złe warunki były i on już na pewno nie żyje, ale dalej drążyłam, aż się jednak znalazł. Zwykły starszy kundel-parówka, żeby sobie ktoś nie myślał.
-
O kurcze. No to niedobrze. Myślę, że powinna być jedynaczką, inaczej się nad nią nie zapanuje porządnie.
-
Szukam SMUTKA- jest w którymś ze ŚLĄSKICH SCHRONISK
rozi replied to lilu_87's topic in Już w nowym domu
Mój Boże, przypomniało mi się, jak szukałam Olka mojego... :) http://www.dogomania.com/forum/topic/18100-olek-lublin-tiger-my-love/?page=1 -
Nie nie, moim zdaniem chodzi o taki bazarek, gdzie było zdjęcie wielu materiałów, wybierało się kolor i podawało wymiary. Sama tam zamówiłam kubraczek, stąd pamiętam. Były też pokazane przykładowe już uszyte. No jakaś Kasia.
-
Po swoich postach tylko. Zawartość w profilu.
-
Wydaje mi się, że to któraś Kasia była, ale nicka sobie nie przypomnę. Kasia77? Może ktoś skojarzy.
-
No dlatego namawiam, choć wiesz co myślę o przygarnianiu u Was. Ale czasem gwiazdka się trafia, prosto z nieba.
-
Momentalnie bym ją od Was wzięła, ale Kulka.
-
Róbta co chceta, ale ona by Wam może wynagrodziła wszystkie te lata. Taka kropka na koniec zdania. Już się wyłączam :D