-
Posts
23054 -
Joined
-
Days Won
10
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by rozi
-
Ja na Waszym miejscu zostawiłabym sobie Fruzię, znaczy zapytałabym myśliwych, spróbowałabym znaleźć właściciela, a jak nie czyjaś, to by została. To są świetne psy, te mieszańce terierów, kupę radości Wam przyniesie, sztuczek można nauczyć i w ogóle mieć w niej oparcie.
-
Zostawiona Fruzia nawyczynia takich rzeczy, co sobie nawet nie wyobrażasz. Ale czuję, że TZ kupiony i nie odda bez walki.
-
Lalka, ale Ty nie do adopcji masz ją wydać myśliwemu, tylko spróbować odnaleźć właściciela :) Z opisu wynika, że krzywdy nie miała.
-
Dajcie znać leśniczemu, albo do koła łowieckiego. To typowy pies na dziki. A zobacz jeszcze, czy ma usunięte wilcze pazury.
-
Długo był spokój. Pewnie że terrierowata. Tam koło Was nie polują?
-
Aktywność -> moje kanały aktywności -> zawartość w której brałem udział
-
Gackowa wygląda, jakby jej plażę wywróciło na lewą stronę.
-
Kejciu, żeby usunąć bazarek, to trzeba wszystko sprawdzić - czy fanty faktycznie potwierdzone (przelecieć posty) i wątek docelowy, czy kasa doszła, czy jest rozliczana itd. Ze 3-4 lata temu próbowałyśmy (Viris i ja) wziąć się za najstarsze, ale zaczęłam od którejś z ostatnich stron i od razu trafiłam na kilka bazarków, których sprawdzenie zajęło parę godzin i nie wszystko było w porządku.
-
Taki popsuty post - kliknij "edytuj", potem w tym poście kliknij w którymkolwiek miejscu (nic nie pisz, kursorem najedź i kliknij) i potem kliknij "zapisz".
-
Ten szkielet to TIFFANI - Udało się! Tiffani znalazła swój domek!
rozi replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Za ciepło to jej było od początku. Mam mam, co roku trzymam za długo, bo mi szkoda światełka wyłączyć. -
Ten szkielet to TIFFANI - Udało się! Tiffani znalazła swój domek!
rozi replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Chyba rozbiorę choinkę. -
Kot nie powinien się załatwiać tam, gdzie je. Spróbuj postawić za kanapą talerzyk z jedzeniem.
-
Ten szkielet to TIFFANI - Udało się! Tiffani znalazła swój domek!
rozi replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
Jedyną osobą (poza właścicielami) odpowiedzialną za warunki bytowe tego psa jest Pani Prezes, a ona tu raczej nie zagląda, więc jeśli ktoś faktycznie się martwi, to może telefon? -
U Perełki1, zaraz może znajdę. http://www.dogomania.com/forum/topic/334224-big-sale-warto-zajrzec-do-1001/?page=2
-
Chętnie spojrzę na zabaweczki dla niemowlaków oraz na nietypowe, z naturalnych tkanin ubranka dla dziewczynki 68+
-
Nie widzę reklam, więc to wszystko może się jeszcze pięć razy zmienić.
-
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
rozi replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
Dzięki :) Chodzi o bluzkę bez podszewki, lepi się do mnie :D -
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
rozi replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
Przepraszam za offtop, ale tu najwięcej cioć zajrzy :D Macie jakiś sposób na elektryzującą tkaninę? Oprócz wypłukania w płynie do płukania. -
Wśród znajomych w tym roku 3 osoby (25-30 lat, zdrowe, najedzone) zapadły na gruźlicę. Żadna z nich nie pracowała kilka godzin dziennie ( ani w ogóle, sanepid wkroczył i badał) z osobą prątkującą, a skądś to podłapały. Nie ma żartów, naprawdę.
-
Poker, przez dwa miesiące chodziłam w masce, bo inaczej ordynator nie wpuszcza do szpitala. Chorzy w maskach, odwiedzający w maskach, więc chyba można się zarazić jednak.
-
Potrzebny to jest TERAZ. Mamy inwazję gruźlicy, tylko nie mówi się o tym - mnóstwo kasy trzebaby uruchomić.. W Otwocku łóżko przy łóżku, kolejka do przyjęć, a reszta niezdiagnozowana po ulicach łazi. Ja w sklepie, czy w metrze, odsuwam się nerwowo, jeśli ktoś kaszlnie, każdego znajomego wysyłam na RTG.
-
Prywatni lekarze owszem, przyjmują bez kłopotu, kierują na szybkie badania, ale do tego trzeba jeszcze myśleć. Młody facet przez minimum 3 miesiące chodził z gruźlicą (zarażając wszystkich), a prywatna przychodnia przy kolejnych wizytach szukała przyczyny złego samopoczucia w grypie, potem w uczuleniu na pyłki, potem w opryszczce itd. Dopiero po awanturze zrobili (szybko) tomografię i wyszły rozległe zmiany w płucach.
-
Macie zdrowie do tych sznupów, ja przy jednym yorku mam po kokardy strzyżenia, a łapy i tak nigdy nie są do końca rozczesane, choć tnę na krótko.
-
Totka trzeba puścić, 35 milionów jest.
-
Ja w ogóle nie chodzę do lekarzy, ale ostatnio poszłam na dyżur świąteczny, bo czułam, że jest źle. Młoda idiotka zajrzała mi w gardło, przyłożyła stetoskop w trzech miejscach, próbowała zmierzyć temperaturę, ale termometr nie działał :D , więc stwierdziła, że nic mi nie jest szczególnego i radośnie zaproponowała Tabcin. Bez pytań o cokolwiek. Dalej rozmowa wyglądała tak: - proszę pani, ja nie mogę brać Tabcinu - no to aspirynkę niech pani sobie weźmie - aspirynkę to już brałam, ale naprawdę bardzo źle się czuję i to nie jest zwykłe przeziębienie - jak się pani tak źle czuje, to po co pani z domu wychodziła? .