Jump to content
Dogomania

dwbem

Members
  • Posts

    3583
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by dwbem

  1. Niestety mam bardzo złe wieści - Emi jutro będzie uśpiona bo ten rak dał błyskawicznie mnóstwo przerzutów i krwotok do brzuszka, jest nie do uratowania więc tylko skrocenie jej cierpienia wchodzi w grę. Chce mi się ryczeć ale dla niej to najlepsze.
  2. Gabi, wyrazy współczucia. A co do tej pani to trzeba koniecznie odebrać Odiego bo ona wyraźnie jest niezrównoważona i nie powinna mieć żadnego zwierzaka. Szkoda tego biedaka tylko sama nie wiem jak możecie tego dokonać. Czy jest możliwość po prostu do nie pojechać i odebrać psa?
  3. No to trzymamy kciuki za nasze suńki.
  4. Dzięki za pociechę bo już się denerwowałam, ona znowu nie chce jeść z miski ale smakołykow się domaga to chyba już jej fanaberie
  5. Masz rację, po południu już czuła się lepiej i zjadła swoje jedzonko a dzisiaj zażyczyła sobie zmiany i wydłużenia trasy spaceru porannego więc chyba już jest dobrze, może to były jakieś krótkie zaburzenia żołądkowe.
  6. Jeszcze raz dziękuję za wsparcie. Bo wczoraj mnie przestraszyła, źle się czuła, na spacerze ledwo przebierała lapkami i nie chciala nic jeść, na szczęście dzisiaj już jest dobrze, spacerowała normalnie no i zjadla swoją michę. Więc może to były jakieś chwilowe problemy jelitowe, oby.
  7. Dziękuję, może mi jeszcze trochę pożyje.
  8. Zawsze żal jak odchodzą ale przynajmniej miał u ciebie dobrze, trzymaj się.
  9. Są, niestety to był rak i to złośliwy ale mam nadzieję, że nie będzie przerzutów bo usunięta cała śledziona z guzami, zobaczymy.
  10. U mojej szwy po usunięciu śledziony zdjęto po 12 dniach ale od początku suczka czuła się bardzo dobrze, wskakiwała na łóżko choć starałam się ją pilnować, żeby sobie nie zrobiła krzywdy. A guzy były niestety rakowe, mam nadzieję, że nie będzie przerzutów, zobaczymy.
  11. Może przekierować je na przeciąganie liny ew. hamować zapędy starszej suki ale spokojnie.
  12. Sowa ma rację, to są dwa szczeniaki i trzeba je nauczyć delikatniejszej zabawy. Mój dorosły pies jak jakiś szczeniak za bardzo na niego skacze potrafi go skarcić szczeknięciem, kłapnięciem ale nie robi krzywdy. Daje tylko do zrozumienia, że sobie nie życzy takiego zachowania bo ma już prawie 14 lat. Suczka niewiele młodsza od niego jeszcze toleruje spokojniej nachalne szczeniaki.
  13. Szczepić można, mój wet tylko radził. żeby między szczepieniem zakaźnych a przeciw wściekliźnie stosować dwutygodniowy odstęp choć wielu szczepi jednocześnie ale to podobno osłabia działanie obu szczepień.
  14. Te psy się bawią, nie izoluj ich bo doprowadzisz do prawdziwej walki jak dorosną. U mnie owczarki urządzały na środku pokoju strasznie wyglądające walki, kto się nie znał to by myślał, że się zaraz pozagryzają a nic się nie działo. To jeszcze szczeniaki.
  15. Tu jest jeszcze dużo wartościowych ludzi, też nie lubię FB ale jak zadajesz głupie pytania to dostajesz odpowiednie odpowiedzi. Też radzę pluszaka ze sklepu z zabawkami. Sama mam psy ponad 54 lata choć większość była i jest bardziej wymagająca .
  16. Trzymam kciuki, będzie dobrze. Moja zołza potrafiła się rozebrać z ubranka zakładanego na cztery łapy i powiązanego na grzbiecie i to bez rozwiązywania, zdolna bestia była. Ale też na szczęście nie rozwaliła szwów.
  17. Przepraszam, zagapiłam się przez tę moją Emi i dopiero dzisiaj przelałam obiecane 10 zl dla Nutki.
  18. Jeżeli jest guz w śledzionie to doradzam usumięcie całej sledziony a nie tylko guza. Bez śledziony można żyć a w zostawionej guzy będa się odradzac a jak pekna krwotok zabija. Wiem to bo dwie suczki mi umarły ponieważ nie było wcześniejszych objawow, Emi uratowałam bo pokazała wcześniej, że coś jest nie tak. I żyhe bez śledziony.
  19. Jak widzę nie tylko ja go polecam, dzięki za namiary bo ja nie miałam.
  20. Pod Warszawą jest doskonały chirurg ortopeda Janicki. Postawił na nogi znajomym rottweilerkę, która pół roku nie chodziła bo załatwił ja inny wet.
  21. Ja swoim mogę dawać lekarstwa tylko w pigulkach ukryte albo w misce w jedzeniu albo w kawałku parowki. Wszdlkie plynne podawane do pyszczydła odpadają bo chyba prędzej straciłabym rece niż dała jakiś lek. A swoim wcześniejszym rottkom mogłam podawać leki, robilam zastrzyki podskórne lub domięśniowe i przeżywałam choć były dużo większe niz te średnie pinczery. Mam nadzieję, że Gajulka jakoś daje radę, ona mniejsza.
  22. Dzielna sunia, frędzelki odrosną. Mojej Emi brzuszek już tez powoli zarasta. Emi miała założone ubranko pooperacyjne, też jakoś cierpliwie go znosiła choc raz się potrafiła rozebrać bezrozwiązywania troczków, spryciara.
×
×
  • Create New...