-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
Ewa, czy Ty golisz/przycinasz temu przystojniakowi uszy i okolice szyi? ;)
-
O matko, a cóż to za nowy zwierz? Cudak! :loveu: Idę zaległości ponadrabiać :lol:
-
Zastanawiam się czy posiadanie przez nas w domu kota kiedykolwiek będzie realne... Jak na razie odwrażliwiamy psa na koty na dworze (wcześniej Zu dostawała wściku jak widziała koty, ruszała z rykiem godnym startującego odrzutowca), mamy malutkie efekty... Ogólnie jak dotąd kolejnym etapem po wściekłym ryku było to, że biedna sunia sobie muczała pod nosem (zawsze sobie musi pojęczeć jak jej coś nie pasuje, żmija mała :mad:), bo ja nie pozwalałam kotów jeść... Wczoraj przeszliśmy chyba na kolejny etap pt.: "Mama! Widzę kota tu blisko! Nie zjadam go! Klikaj szybko i daj jeść!" :evil_lol: Zastanawiam się czy w naszej sytuacji powinnyśmy sobie sprawić (ale to jeszcze trochę) kociaka całkiem malutkiego, młodziaka czy może dorosłego kota... Aha, suki nie rozczulają małe obiekty żywe, raczej się ich brzydzi :lol: a jak się za bardzo narzucają to je karci (mowa oczywiście o szczeniakach). A TŻ marzy o maincoonie z hodowli...
-
[quote name='Isadora7']To mam robić kolejną aukcje bo się właśnie pokończyły?[/QUOTE] Chwilowo może się wstrzymajmy - pewnie po weekendzie dam znać co i jak ;) A na razie :kciuki:
-
Yorki do adopcji, wątek zgłoszeniowy i dyskusyjny
evel replied to LadyS's topic in Yorkshire terrier
Jezu... mam nadzieję, że go nie ściągają w tym DT za szmaty z łóżka, bo jeśli tak... to pies niedługo pójdzie pod igłę za pogryzienie :/ Trzeba trochę kawalera utemperować, pokazać mu jasne zasady i powinien być miód malina. Kurna, on ma jakiś wątek tu? York o charakterze dominującym... śmiech na sali plus oklaski. To się ciotka Piranha pośmieje jak poczyta. A lęk separacyjny da się ograniczyć, a czasem całkiem zniwelować, trzeba po prostu wiedzieć jak.- 2032 replies
-
- przygarnę yorka.!
- yorki
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Czy on ma dwie różne części czy tak wyszło na zdjęciu? :)
-
[quote name='chi23']Ja wiem! Jak sucz miała sterylkę to chciałas ją[B] przyszyć do dywanu[/B] - teraz pomysł w sam raz, nie?:diabloti: no to jak skończysz jedną stronę psa ciachać, odprujesz, przyszywasz od drugiej strony i masz komfort pracy:eviltong: filmik zaraz sobię obejrze...[/QUOTE] O! To jest myśl! :evil_lol: [quote name='Darianna']Ło matko... Niezła "reklama"...[/QUOTE] Prawda? :roll: [quote name='Kisses']Rozety jak rozety, ktoś robi, może sam sponsorować, a może robić zamówienie dla kogoś, kto za to płaci ^^ Film masakra...[/QUOTE] Ja się dziwię, że ktoś się w sieci CHWALI czymś takim :shake: [quote name='chi23']Yyy... masakra. Ponoć pies i przewodnik mają czerpać radość ze szkolenia:siara:[/QUOTE] [quote name='Darianna']Ta, to jakieś pomówienia ;) Herezje rozsiewasz ;)[/QUOTE] A tam, radość... Lać trzeba, drzeć mordę i szarpać, wtedy jest OK! Średniowiecze zasrane... :shake: Właśnie poszłyśmy z psem polować na koty :diabloti: Śpieszę z wyjaśnieniem - Zu dostawała wściku jak widziała koty, ruszała z rykiem godnym startującego odrzutowca, ale odwrażliwiamy (ha! klikamy nawet wg zaleceń Cioci Lidzi :loveu:) i mamy malutkie efekty... Ogólnie jak dotąd biedna sunia sobie muczała pod nosem, bo nie pozwalałam kotów jeść... Dzisiaj wieczorem przeszliśmy na kolejny etap: "Mama! Widzę kota tu blisko! Nie zjadam go! Klikaj szybko i daj jeść!" :evil_lol: Może nasze szanse na domowe kociszcze nie są jeszcze całkiem spalone ;)
-
[quote name='Ewa&Duffel']Dzisiejszy incydent przeważył szalę, odtąd na każdy spacer będzie chodził w kagańcu, zdejmować będę tylko na czas ćwiczeń i zabawy oraz w miejscach, gdzie widzę, że na pewno nic nie ma.[/QUOTE] Moja tak chodzi, więc to nie jest żadna tragedia dla psa - owszem, czasem mi się sucz stawia, ale dla niej kaganiec = bieganie luzem, więc w końcu jakoś przeszło. Wiesz, zdrowie psa jest najważniejsze, nie daj boże połknie kiedyś coś ostrego albo trującego i nieszczęście gotowe...:shake:
-
Właśnie znalazłam coś strasznego... [url]http://www.youtube.com/watch?v=LzQPD_3cjOE[/url] idealny poradnik jak NIE SZKOLIĆ psa :shake: Patrzę przykładowo na tego biednego sznaucera, który umiera ze strachu i tak sobie myślę... Jezu, jakby ktoś w taki sposób traktował mojego psa to bym mu skopała tylną część ciała :roll:
-
Yorki do adopcji, wątek zgłoszeniowy i dyskusyjny
evel replied to LadyS's topic in Yorkshire terrier
[quote name='pa-ttti']schroniska powoli się zapełniają tymi pseudoyorkami, nie rozumiem więc czemu ludzie nadal są skłonni kupować je i płacić po kilkaset złotych...[/QUOTE] Bo dopóki psiak jest mały nabywcy żywią jeszcze nadzieję na "super-rasowca" ech, ta nasza polska mentalność, aby taniej, szybciej... :shake:- 2032 replies
-
- przygarnę yorka.!
- yorki
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
[quote name='Darianna']No, całość wtedy musisz rozrzędzić nieco coby proporcjonalnie było. Zrób foto to doradzę, co poprawić :D[/QUOTE] Niestety, mój aparat nie żyje chwilowo (na reanimację trzeba furę pieniędzy, więc chwilowo to nieosiągalne :roll:)... Będziemy robić na wyczucie :evil_lol: [quote name='panbazyl']jak przeczytałam to pierwsze myśli - ło Boziu - następna zajęła sie produkcją rozet.... dopiero potem doszło do mnie, ze to o Zu chodzi .... upsss bo ja tu obstawiona rozetami-kapustami na lubelską wystawę dla labków i mam takie patologiczne myśli... Ło jejku...[/QUOTE] Zafiksowałaś się na rozety? Musisz mi na wystawie opowiedzieć o co chodzi z tymi rozetami, kto funduje, komu i w ogóle, bo ja nic z tego nigdy nie czaję a może to jakieś ciekawe? ;) [quote name='gops']jak ogolisz Zu amszynka to bd klon mojej Miski w wersji mini :lol:[/QUOTE] Maszynki niestety nie mam i jeszcze długo się nie dorobię pewnie ;) więc czeka mnie zabawa nożyczkami i degażówkami... Długa zabawa... Muszę pomyśleć nad jakimś unieruchomieniem tego potwora :evil_lol:
-
Bielutki szczeniaczek - przepiękna, kochana DOTKA już w domu stałym!
evel replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[url]https://lh6.googleusercontent.com/__PzL0RsYOIA/TZslhcGtT_I/AAAAAAAADnc/tlYqTRyx1-Y/P4050235%20(2).JPG[/url] ooo, ma cztery zęby? :evil_lol: -
Podleciał do nas właśnie jorczek, skudlony jak nieboskie stworzenie... Wyleciał z otwartej bramy, pańcia za nim, woła, piesek leci za nami, zatrzymałyśmy się więc, bo pewnie by zdążył za nami pobiec do domu (właścicielce się nie spieszyło po pupila), no niby nie chamstwo ale totalna bezmyślność - ja wiem, że Zu nic nie zrobi normalnemu psu (chociaż nie mam tego napisanego na czole dla wiadomości ogółu narodu), jorczek był bardzo uprzejmy w stosunku do nas, żadnego tam jazgotania czy coś, ale tak sobie myślę, że jak kiedyś tak sobie beztrosko podbiegnie do agresywnego psa na smyczy to zostanie z niego kupka poplątanych kłaczków :shake:
-
A ja przyzwyczaiłam trzyletnią sukę ze schronu do kennela, bo nie miałam innego wyjścia (zamieszkiwaliśmy przez jakiś czas nie swoje mieszkanie). Po jakimś czasie suczka miała dłuuugą przerwę - wczoraj, po roku przerwy dostała nowy kennel. Co zrobiła? Poszła się tam pokokosić i nie chciała wyjść przez godzinę. Straszna ta klatka, nie? Ale ze mnie psychopatka, bo zamierzam psa w tym kennelu wozić samochodem, a być może w przyszłości także ją w nim zamykać (w nowym mieszkaniu) :evil_lol: Suka jest bardzo aktywna (jak na polskie standardy, hihi), przy tym bardzo wrażliwa, wręcz histeryczna i bardzo silnie ze mną związana. Jak widać prawie każdego psa można nauczyć czegoś nowego, choćby odpoczynku i nie należy powielać mitów, że "stary pies się niczego nie nauczy", bo to bardzo krzywdzące dla psów, które nie są szczeniakami :roll: I - przynajmniej ja - nie zamierzam Ci udowadniać, że masz jakieś tam zniszczenia w mieszkaniu, bo mnie to nie interesuje - ja bym się po prostu bała o psa (czy psy), bo z tego co mi wiadomo to drewno i inne substancje, które z lubością bywają pożerane przez psy, do najłatwiej strawnych nie należą, zwłaszcza dla psich seniorów...
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Fajnie :) Chciałam wszystkich poprosić o mocne trzymanie kciuków w tym tygodniu - nic nie powiem na razie :siara:
-
Obchlastałam jej tę szyję ale w weekend chyba muszę skrócić resztę, bo wygląda to dość... osobliwie :evil_lol:
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
evel replied to Amber's topic in Foto Blogi
[quote name='Amber']Oj, żeby on tak na wystawach chciał stawać ;). Tj. czasem się tak dobki wystawia to jest tzw. podwójny handling, który formalnie jest zakazany. Wygląda to tak, że zza ringu stoją ludzie i nawołują psy, rzucają piłki itp. a dobki się wtedy wyprężają... Ale moim zdaniem wygląda to fatalnie z boku (w sensie ogółu) i ja preferuje zwykłe wystawienie "z ręki".[/QUOTE] Wiem, wiem, zwykle na wystawach się nie mogę odkleić od dobermanowego ringu :evil_lol: Właśnie dziwne mi się wydawały zawsze te akcje z piłkami, piszczałkami, misiami, ostatnio nawet jedna kobieta klikała nieustannie klikerem... A tu się okazuje, że to zakazane praktyki, ładnie ładnie :evil_lol: -
Młoda widzę przeczulona jak moja - lekki szmer i już gotowa do akcji... :roll: Najlepiej jest jak jedziemy na działkę - a właściwie tam są takie pooddzielane ogródki działkowe i wspólna alejka na środku ;) Ludzie są przyzwyczajeni, że włażą do siebie np. z gromkim: "Dzień dobry! A ma pani może nasionka tych ogórków z zeszłego roku?" a tu ich wita mały czarny diabeł w wejściu, z wrzaskiem i wyszczerzonymi zębiskami :evil_lol: Strasznie zazdroszczę możliwości obserwowania psich interakcji na co dzień :) Więcej fotoreportaży! :multi:
-
Kurna, Ewa, jakie ten Twój szatan ma białe zębiszcza... Cóż Ty mu robisz? Coś gdzieś mnie się obiło o oczy o pręgach wołowych, dobrze mi dzwoni?
-
czekamy na wyniki kolejnych badań, prosimy o kciuki dla Holly!
evel replied to alice midnight's topic in Już w nowym domu
[quote name='zebrazebra'] Co do Trovetu, podobno nie jest najlepszą karmą:niewiem:[/QUOTE] Trovet jest w praktyce podobny do RC (a może nawet ciut lepszy?) a tańszy. Po prostu RC ma gigantyczną reklamę a i gabinety wetów zwykle obwieszone są ulotkami i gadżetami z...? :cool3: Dobra, do rzeczy. Ja niestety finansowo leżę, ale mam informacje, które mogą się przydać :oops: [QUOTE]Trovet n[COLOR=black][FONT=MS Shell Dlg 2]a pewno jest tańszy od royala a i royal hepatic ma jakieś ograniczenie czasu stosowania chyba, bo jest za mało wartościowy na stałe[/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=MS Shell Dlg 2], a trovet można podawać na stałe[/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=MS Shell Dlg 2]. [B]Można też karmić wątrobowca po domowemu - chude i lekkostrawne[/B] (c[/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=MS Shell Dlg 2]hude białe mięso plus ryż i warzywa[/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=MS Shell Dlg 2] i minimalna ilość oleju roślinnego albo z mięśni ryb), [/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=MS Shell Dlg 2]bo na wątrobę nie ma jakichś bardzo konkretnych zaleceń, tylko[B] lekkostrawnie i nietłusto[/B].[/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=MS Shell Dlg 2] [B]Karmić najlepiej 3-4 razy dziennie, nie wolno dawać dużo na raz[/B][/FONT][B].[/B] [/COLOR][COLOR=black][FONT=MS Shell Dlg 2]Ze wspomagaczy świetne jest essentiale forte, w aptece bez recepty.[/FONT][/COLOR][/QUOTE][quote name='Martens']To ja mam tego wspomnianego wątrobowca, i też ze zwłóknieniem wątroby, tyle że raczej starczym. [...] Z suplementów - wspomniany Essentiale Forte, podobno działa cuda, moja sunia od grudnia bierze na stałe. Polecam też Hepatil - zamiast weterynaryjnego Ornitilu, który jest kilkakrotnie droższy niż ludzki Hepatil (w aptece bez recepty ok. 7 zł - za Ornitil płaciłam ok. 30...). To wszystko suplementy pomagające w regeneracji wątroby, a nie typowe leki, więc na pewno suni nie zaszkodzą. Dobry jest też Zentonil, też suplement, tylko drogi. Z leków na receptę mieliśmy Heparegen na 7 dni; może i jej by pomogło. Przydałyby się jej też kroplówki, jeśli nie miała do tej pory, żeby trochę odtruć organizm. Co do karmy - Ja osobiście polecam Trovet Hepatic - HLD; tańszy i pożywniejszy od Royalowego Hepatica, co moim zdaniem ważne, skoro sunia jest taka chudziutka. No i Royal Hepatic można podawać chyba maksymalnie 12 tygodni, potem moga być niedobory i objawy niedożywienia i najpóźniej wtedy wypadałoby znaleźć alternatywę. [/QUOTE] -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
evel replied to Amber's topic in Foto Blogi
[url]http://i52.tinypic.com/2brzoh.jpg[/url] cudo - on tak sam z siebie, czy to pozycja wystawowa na komendę? ;) -
[quote name='xxxx52']Unbelievable Rozgrzeszam Ciebie,bo skad masz wiedziec ile i jakie mialam psy[/quote] xxxxxxxxxxxxx52, ale z Twoich wypowiedzi wynika, że miałaś WSZYSTKIE rasy, a przynajmniej jak nie Ty to Twoja siostra, ciotka, mama, ktoś tam... [quote name='xxxx52']Do klatek nigdy nie wsadzalam psy i nie bede tego czynila,ale milam np.fokstereiera co podczas mojej 4 godzinnej nieobecnosi zgryzal w ogrodzie zimowym meble,mam pinczerke co pod mojej obecnosci bawi sie w tapetowanie czyli chce na sile wymienic tapete ,mam suczke 9-letnia co (teraz czyni mniej)zgryza podczas nieobecnosci drewniane ramy drzwi ,okna .te wszystkie zachowania oczywiscie nie sa zwiazane z rasa,ale niektore psy maja sklonnosci do pewnych anomali .[/quote] Pewnie, lepiej żeby się pies nawpieprzał drewna albo tapety niż zamknąć go w jego "budzie" na parę godzin, oczywiście po uprzednim wymęczeniu... [quote name='xxxx52']Dla Twojego uszczesliwienia podam ksiazkowe nazwy psow ,jezeli to tak wazne a wiec : Boston Terrier ,Shetland Heepdog,Irish Terrier,Golden Retriver,Pudel[/QUOTE] Beep! Czymże jest Heepdog? Pies hipis? :D I chyba retri[B]e[/B]ver? Fajnie by było, gdybyś pisała albo spolszczone nazwy ras, albo oryginalne, a nie mieszasz sobie dowolnie co Ci na klawiaturę wpełznie.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='filodendron']Te podbiegające psy, bez pytania, bez kontroli, nieodwoływalne - to jest prawdziwe chamstwo. I jeszcze fochy, jak się zwróci uwagę w rodzaju "no przecież nie puściłabym agresywnego psa!" A skąd ja mam to wiedzieć? Skąd mam wiedzieć, że kobieta bez słowa puszczająca luzem psa wielkości cielaka i całkowicie ignorująca moje zaniepokojenie, jest normalna i ma normalnego psa? Nie ma na czole żadnego atestu a nawet gdyby, to przecież mój mogłby się okazać agresywny - też nie mam nic na czole wypisane. I co - że mój o 40 kilo lżejszy, to już no problem?[/QUOTE] Te fochy są najlepsze - jak słyszę "ale on nic nie zrobi/jest jeszcze szczeniaczkiem, ma dopiero dwa latka/ale mój nieagresywny" to mnie krew zalewa po prostu. Dziwne, że później ludzie nienawidzą psów, jak na jednym spacerze obskoczy i obślini pana X powiedzmy labrador, bigiel wyżre mu zakupy z siatki a spaniel będzie próbował się zabić pod kołami jego samochodu wyjeżdżającego z parkingu (reakcja pani: on jest tylko ciekawy!) :wallbash: (nie są to przypadki wymyślone ani wzięte z kosmosu, tylko realne sytuacje sprzed kilku miesięcy).
-
[quote name='Szura']Nie rozumiem, czemu ludziom tak trudno pojąć, że należy SPYTAĆ, zanim się pozwoli swojemu psu podejść do innego. Pewnie, że każdemu może się zdarzyć, że pies poleci, ale i wtedy można podejść, zainteresować się, ewentualnie przeprosić.[/QUOTE] To jest masakrycznie trudne, właściwie nie wiem dlaczego. Ludzie traktują podbieganie do innych psów jako coś naturalnego :shake: Mnie to pewnie uważają za jakąś furiatkę, ale mnie to straszliwie irytuje, mam chorego psa i naprawdę mnie nie bawi to, jak suka próbuje się obronić przed podbiegaczem a ten po niej skacze wesoło... Zwłaszcza jak podbiega do nas jakiś nachalny pimpek, którego nikt na świecie nie jest w stanie odwołać (zwłaszcza właściciel stojący jakieś 100m od nas i mruczący sobie coś pod nosem), skacze mi po psie, Zu się wk... na pieska i próbuje go wszamać, pies nie daje za wygraną, a jak w końcu mu rzucę wiąchę albo strzelę to właściciel wielce oburzony natychmiast się materializuje przy piesku. Magia...? Z drugiej strony jak Zu raz dostała napadu bezmózgowia i poleciała obszczekać ONkę to poleciałam za nią i natychmiast ją zabrałam, zapięłam na smycz, przeprosiłam faceta a się nasłuchałam przy tym :roll: Ja rozumiem, że moja wina, przeprosiłam gościa chyba trzy razy, a ten jakby się zaciął - że jak nie umiem psa wychować to mam go nie puszczać (ha, ciekawe czy widział kiedyś psa aportującego piłkę na smyczy), że jak jego pies uszkodzi mojego to jego to nic nie obchodzi, no w kółko to powtarzał, aż miałam ochotę coś mu zrobić :roll: Nie wiem co jeszcze miałam zrobić, żeby się pan poczuł usatysfakcjonowany, może przydusić moją głupią i niewychowaną sukę do ziemi za kark, że była taka niegrzeczna albo jej nakopać? :roll: