Jump to content
Dogomania

BM.

Members
  • Content Count

    325
  • Joined

  • Last visited

About BM.

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday 09/11/1989
  1. BM.

    Obroże, szelki, smycze vol. 2

    mój pies należy do ciągnących, jest bardzo ruchliwy - dlatego zastanawiam się nad zmianą obroży na szelki. Mam trochę obawy, bo nigdy nie miałam szelek dla psów, zawsze były obroże i nie wiem jak je dopasować, jakie są dobre, itd. . Z Fredkiem często jeździmy w nowe miejsca, on u nas nie jest długo i mam obawy przed spuszczaniem go ze smyczy na nowych terenach. Z kolei nowe miejsce, to pies bardziej podekscytowany i chce wszędzie zajrzeć... Na co powinnam zwrócić uwagę przy wyborze szelek? Obroża jest skórzana z filcem, czy szelki też takie powinny być? Ma sierść sztywną, średniodługą, więc raczej nie powinna się kołtunić od pocierania materiału szelek. Czy są dobre i złe modele? Czy po prostu mają dobrze leżeć? Powinny być dopasowane czy trochę luźne?
  2. BM.

    Karma Husse

    ja kupiłam karmę lax&ris i jestem bardzo zadowolona. Pies ją lepiej trawi niż taste of the wild, bo kupki nie są miękkie. Sierść stała się błyszcząca, ale nie wiem na ile jest to zasługa karmy, a na ile lepszej jakości życia, bo psa mam ze schroniska od 3,5 miesiąca (a tam spędził 2 lata). Myślę, że na razie nie będę jej na nic zamieniać :)
  3. Wielkie dzięki :) Nie chcę tego omijać, jak trzeba to zapłacę. Po prostu czasami piszą, ze coś należy robić, a się okazuje, że tak naprawdę nikt tego nie robi. Tak jak z płaceniem podatku za psa w moim mieście kilka lat temu. Okazało się, że chyba ja jako jedyna z całego miasta płaciłam :roll: Nikt tego nie ścigał, ja nie miałam z tego żadnych korzyści, itd. Może głupie pytanie, ale czy psa trzeba zameldować przed przyjazdem czy można np kilka dni po (jak się ogarnę na miejscu)? Generalnie nie mam żadnego doświadczenia w wyjazdach, meldunkach... Może się okazać, że wyjeżdżam za tydzień lub za dwa i chciałabym od razu zabrać psa ze sobą.
  4. BM.

    Tani maltańczyk-decydować się?

    a z jakiej hodowli?
  5. BM.

    Nowy pies

    hm pasy dla psów? kiedyś słyszałam o tym, ale mój poprzedni piesek leżał na ziemi z przodu, a Fredi się boi tam, więc jeździ na siedzeniu gdzie mu się podoba. A pasy można kupić w normalnym zoologu? Czy są różne rodzaje? A jak tak to jakie wybrać? Jak na razie myślałam o pokrowcu na siedzenia dla zwierząt, bo kocyk przemaka, jak Fredzik jest mokry. W weekend majowy wyjeżdżamy z nim, to postaram się kupić pasy i pokrowiec. Dzisiaj kupiłam kleszczołapki, bo on się tak wierci, że zwykłą pęsetą trudno wyjąć.
  6. BM.

    Nowy pies

    Koszmaria, jak na razie siusianie się nie powtórzyło :) Albo ja nie zauważyłam :P IvyKat, był szczepiony, ale w 2012, więc pewnie szczepią jak pies trafia do schroniska, a potem już nie powtarzają ;( Fredi jest super, na początku bał się auta i trzeba było go na siłę wkładać, a po dwóch przejażdżkach sam wskakuje i nawet trzeba uważać, żeby nie zarysował drzwi, bo tak się pcha :D Chyba lubi jazdę samochodem, obserwuje wszystko dookoła i nie widać, żeby się stresował. Był z nami nad jeziorem i w lesie, więc jest wybiegany i szczęśliwy
  7. BM.

    Nowy pies

    kupiłam maskol, mam nadzieję, że to działa :P Po weekendzie majowym (pan lek. wt. wyjeżdża) będą badania krwi, nie wiem jak z moczem, bo o tym nic nie mówili. A badania krwi po to, żeby sprawdzić jak funkcjonuje wątroba, nerki itd. I wtedy też leczenie zęba, a później zaszczepię go na wszystkie choroby (na wściekliznę szczepiony), bo nie chcę tak wszystkiego na raz mu fundować. IvyKat, on nie jest taki pewny siebie jak w schronisku. Wychodzą jego lęki, pewnie dlatego, że biedulek był długo w schronie i nie zna niektórych hałasów :( Dzisiaj, jak rano wychodziłam z nim na spacer, to nie działały windy i musiałam pójść po schodach. Tam szli ludzie, którzy nieśli wielkie płyty i tak się wystraszył, że aż się posiusiał :( Do teraz boi się nawet spojrzeć w stronę schodów. I ktoś głośno trzasnął drzwiami od mojego piętra i to go wystraszyło tak, że cały czas chodzi po domu i nie może sobie znaleźć miejsca. Boi się śmieciarki na podwórku i innych głośnych samochodów. Ale za to bawi się zabawką tak, że rozbawia całą rodzinę. Jest ciapowaty bardzo :D Ogólnie jest grzeczny i naprawdę dziwię się ludziom, którzy go oddali. Musieli nakłamać, że niszczy i sika (ciągle mam nadzieję, że to jednorazowe), po prostu chcieli się go pozbyć, a coś musieli wymyślić. Przez to pewnie nie mógł znaleźć domu (ja się z tego cieszę, bo inaczej by go ze mną nie było :D ). My go na pewno nie oddamy, a jak będzie sikał, to będę nad tym pracować. Jak pojawią się inne problemy, to też je rozwiążemy. Dzisiaj wyciągnęłam mu kilka kleszczy, ma obrożę, ale te kleszcze były duże, więc na pewno jeszcze ze schroniska.
  8. BM.

    Nowy pies

    Koszmaria, założę :D Muszę zrobić mu zdjęcia normalnym aparatem a nie komórkowym IvyKat, bardzo miło mi to słyszeć! On w schronisku bardzo się wyróżniał, to fakt. Jest mega pozytywny. Nawet dzisiaj u weterynarza zero stresu, a jak go badał i osłuchiwał, to się cieszył, że jest dotykany :D Niestety ma złamany kieł u góry i po weekendzie majowym będzie miał naprawiany. Dawno złamany raczej, ale lekarz powiedział, że lepiej to zrobić. No i obsikał mi fotel :( Mam nadzieję, że to ze stresu i że chciał zaznaczyć teren i to jednorazowa wpadka. I że tamci poprzedni ludzie mówili nieprawdę. Jutro kupię sprey, żeby zamaskować zapach. Ale... i tak go nie oddam, najwyżej będę nad tym pracować, bo po 2 dniach uważam, że jest o co "walczyć" :) Edytowano: Zapomniałam dodać, że dzisiaj oswoił się bardziej z królikiem, tzn. leży na boku w pokoju, a nie non stop wgapiony w niego. Ja na razie specjalnie go nie uczę, po prostu jak podbiega do klatki i drapie i łapie zębami, to wyrzucam go z pokoju.
  9. BM.

    Nowy pies

    ja mu daję czas :) Nic nie wymagam, na razie uczę go na razie jego imienia - Fredi i już zaczyna reagować. Dzisiaj nawet sam z siebie zainteresował się zabawką i chwilę się pobawił. Jednak jak na razie bardziej preferuje kontakt z ludźmi, głaskanie i przytulanie. Nawet czesanie sprawia mu przyjemność, rozkłada się i domaga jeszcze kiedy kończę. Bardzo szybko łapie co wolno a co nie, bo jak np. atakuje królika, to go wyprowadzam z pokoju, on za chwilę przychodzi i stoi w progu, a do pokoju nie wejdzie :D Patrzy pytająco czy może. Imienia uczymy go dzisiaj i już zaczyna przychodzić jak się go woła. Myślę, że będzie super, bo widać, że taki kontakt sprawia mu frajdę. On nie był strachliwym psem i dlatego w miarę szybko się oswaja, kocha ludzi, więc chwila uwagi i jest w niebie. Wczoraj, na ostatni spacer wzięłam smycz 8 metrową i w ogóle nie ciągnął, biegał dookoła mnie, ale ten dystans mu wystarczał. W domu jest bardzo grzeczny, poznaje nowe dźwięki typu śmieciarka czy hałasujący sąsiedzi Dzisiaj idę z nim do weterynarza na odrobaczanie. On ma śmieszną budowę, umaszczenie border collie, budowę basseta (bez ogona ma 90 cm, krótkie łapki), ogon jakby od większego psa (ogon ma ok 30-40 cm długości).
  10. BM.

    Walka z lękiem u psa z przytuliska

    Ja miałam psa ze schroniska, który przyzwyczajał się rok. Nie umiał spać na swoim miejscu, bawić się zabawami, bał się trochę ludzi i bał sie wychodzić z kimś innym niż ja. Po długim czasie się oswoił. Ja uczyłam go wszystkiego i zajmowało to dużo czasu na początku, później łapał szybko. Zabawkami też się nauczył bawić, ale nie piszczącymi. Zabawki miał schowane w szafie, żeby ich nie widział. Codziennie wyciągałam jedną i bawiłam się z mamą (turlałam piłkę po podłodze itd) przez kilka minut. Po jakimś czasie zaczął się interesować, ale nie chciał dołączyć do zabawy. I tak małymi kroczkami interesował się coraz bardziej i w końcu próbował nam zabierać. Mimo wszystko zabawka i tak była chowana. Dopiero jak zawsze miał ochotę na zabawę, to dostał zabawki na stałe ;) Nie pamiętam ile to zajęło, ale na pewno długo. Przeczytałam to chyba na tm forum (albo nawet ktoś mi doradził).
  11. BM.

    Nowy pies

    No właśnie do tej pory nie myślałam, że nowy pies ma zastąpić JEGO... Przecież to kiedy wezmę następnego psa nie jest wyznacznikiem jak bardzo kochałam tego... Ja nie wiem czy nowy pies będzie za kilka dni, tydzień czy miesiąc, ale jakoś ta pani tak to ujęła, że nie mogę o tym zapomnieć.
  12. BM.

    pies zjadł ksylitol - BARDZO PILNE

    [quote name='magdabroy']Co z psem?[/QUOTE] Uśpiłam przed chwilą :( walczyłam do końca, przez całą noc, o 4 w nocy byłam z nim u weterynarza, potem rano i od rana az do teraz. Z godziny na godzine bylo coraz gorzej... na koniec kaszlal krwią, mial podany tlen. Przy pobieraniu krwi krew nie chciala krzepnac, trzymalam mu wacik ponad godzine... jest mi bardzo ciezko. Mialam duzo zwierzat w swoim zyciu ale ten byl najlepszy... on mnie pokochal od pierwszej chwili w schronisku i bardzo tesknil jak wychodzilam. Nawet panie ktore tam pracowaly byly zdziwione. Nie wiem co teraz bedzie.
  13. Mój pies przed chwilą zjadł ciasto słodzone ksylitolem, a wiem, że on dla psów jest bardzo szkodliwy. Czy od jednorazowego zjedzenia nic mu nie będzie? Zanim się zorientowaliśmy zjadł dużo ciasta i dosłownie połknął kawałek mięsa. Zadławił się przy tym tak, że musiałam brać go za tylne łapy i mocno potrząsać. Było tak źle, że nie oddychał, dusił się i nie mógł wypluć. Na szczęście jakoś przełknął kawał mięsa. Dałam mu trochę wody z solą, żeby zwymiotował, ale naszły mnie obawy czy jak będzie chciał wymiotować to czy nie zadławi się ponownie tym dużym kawałkiem mięsa :( Nie wiem co mam robić. Minęło jakieś 10 minut i pies czuje się dobrze, bo znowu próbuje ukraść jedzenie, ma tylko wydęty brzuch.
  14. Mój pies ma ok 5,5 roku, waży 17 kg, a powinien ok 16. Odchudzam go po zimie (zjada WSZYSTKO na dworze, normalnie nosi kaganiec, bo miałam straszne problemy w utrzymaniu mu prawidłowej wagi, ale zimą jak był śnieg, to nie nosił), dostaje mniejsze porcje jedzenie (tylko troszkę, żeby głodny nie był), chodzę z nim 2 razy dziennie na dłuższe spacery. Kilka dni temu zaczął kuleć na przednią łapkę, po 1 dniu mu przeszło, od 3 dni kuleje na tylną. Ciężej mu podnieść zad, źle schodzi mu się po schodach (wchodzi dobrze, nawet wskakuje co 2 stopnie). Jest bardziej ospały niż zwykle. Jednak na dworze biega (lekko kulejąc, czasami nawet trzeba się przyjrzeć żeby to zauważyć), w domu bawi się zabawkami, sam zaczepia, goni za nią, ale jak się poślizgnie i przysiądzie na tylnych łapach, to widać że ciężej mu wstać. Najbardziej to widać jak długo śpi i później próbuje wstać. Czy to od razu oznacza coś złego? Strasznie się martwię, myślałam, że coś sobie naciągnął i poboli 2 dni i przejdzie, jednak minął 3 dzień i objawy nie ustępują. Jutro wybieram się do weterynarza, ale nie wiem co mnie może czekać :( Mój poprzedni pies miał zapalenie korzonków i miał podobne objawy, z tym, że nie merdał ogonem, a on merda.
×