-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
evel replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Najlepszego, rude! :) -
Wiecie co, tak się zastanawiam nad pewną teorią... Może ktoś mądrzejszy mi powie, czy ma to sens w ogóle :D Czy może istnieć powiązanie między dietą a popuszczaniem moczu? Wszystko zaczęło się od zatrucia, kiedy Zu miała straszną biegunkę. Wrzuciłam ją na gotowane (mięso, makaron, marchew, rozgotowane na papę i zblendowane, podawane na ciepło). Po mniej więcej tygodniu diety zaczęła kropelkować, czasem bardzo intensywnie. Wszelkie badania wyszły OK, jedynym zaburzonym parametrem było... pH moczu (7). Suka dostała antybiotyk (działał średnio), do tego urosept, rutinoscorbin. Po kilku dniach wrzuciłam ją z powrotem na BARF. Efekt? Przestała lać. I teraz - czy to jakiś kosmiczny zbieg okoliczności (antybiotyk nie działał zbyt dobrze, zresztą do pełnego działania powinna go sucz dostawać tydzień dłużej, ale że rozważaliśmy wprowadzenie propalinu to antybiotyk odstawiono) czy rzeczywiście coś w tym jest? Zaczęłam szukać informacji o pH moczu. Znalazłam np. to: [QUOTE][FONT=Arial CE, Arial, Helvetica, Helvetica CE][SIZE=-1]Odczyn (pH) moczu - zależy od ilości wydalanych z moczem wolnych jonów wodorowych. Obecność jonów wodorowych w moczu jest wynikiem wydalania przez nerki kwasów nieorganicznych oraz organicznych, powstających w przemianach wewnątrzustrojowych człowieka. [B]źródłem kwasów w organizmie jest dieta bogata w białko, stąd odczyn moczu będzie bardziej kwaśny (niska wartość pH) u osób na diecie mięsnej niż na diecie mieszanej[/B]. Inną przyczyną nadmiernego zakwaszenia moczu może być długotrwałe głodzenie, gorączka, niewłaściwie kontrolowana cukrzyca. Odczyn moczu będzie bardziej zasadowy (wyższa wartość pH) u osób na diecie jarzynowej lub mlecznej. [/SIZE][/FONT][/QUOTE]Źródło: [URL]http://www.zdrowie.med.pl/bad_labor/badania/b_moczu.html[/URL] Zu przez jakiś czas była na diecie "mieszanej" powiedzmy, bo przecież w barfie nie ma wypełniaczy. Wraz z powrotem do mięcha dostaje jeszcze rutinoscorbin co drugi dzień, przez parę dni też urosept. Na dzień dzisiejszy nie leje. Czy to rzeczywiście może mieć związek? Betty? Bonsai?
-
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
evel replied to Amber's topic in Foto Blogi
Ale się złożyło, wszystkiego dobrego dla całej trójcy zatem! ;) -
MIŚKA - wilczasty mini mix ON - szczeniak dla ambitnych - już W SWOIM DOMU!
evel replied to evel's topic in Już w nowym domu
Może wpadnę do Miśkowej w tym tygodniu... Zmierzymy laskę, może jakieś nowe foty zrobimy i zaczniemy zmasowaną akcję ogłoszeniową. -
[quote name='bico']był okres, gdy nosiłam zarządzenie o tym, że pies musi być albo na smyczy albo w kagńcu, a rasy agresywne i na smyczy i kagańcu...poza tym nosiłam też xero interpretacji kodeksu wykroczeń wg. Sądu Najwyższego:evil_lol:[/QUOTE] W sumie niegłupi pomysł :lol: Pogoda lepsza, od psów się nagle zaroiło (zawsze się zastanawiam, GDZIE te psy były w zimie? :niewiem:) to i pewnie patrole SM będą częstsze niż normalnie...
-
A pewnie, że wychowanie jest sprawą nadrzędną ;) Nie wyobrażam sobie np. mieć psa, który nie wraca na zawołanie, choćby umiał nawet klaskać uszami.
-
[quote name='Roszpunka']Bardzo interesująca kwestia... W moim bloku mieszka sunia, niezwykle przyjazna do ludzi i bardzo agresywna do psów. Ciut większa od pchły, nigdy nie chodzi na smyczy - ponoć nie umie :roll:. Wielokrotnie miałam "przyjemność" spotkać się z nią na klatce schodowej, kiedy otwierały się drzwi windy, najpierw ruszał do ataku mikropsiak, za nim pędził spanikowany opiekun. Moje suczydło waży ok. 30kg i choć zawsze jest na smyczy, zdarzyło jej się spacyfikować (łapami, nie zębami) małą agresorkę. Ale takie sytuacje niczego nie nauczyły właścicieli suni i zastanawiam się, co będzie, kiedy pewnego razu zdarzy się nieszczęście... Moja wina? Rozmowy z ludźmi nie pomagają, twierdzą, że takiego dużego psa powinnam prowadzać w kagańcu...[/QUOTE] To są strasznie głupie sytuacje. U mnie są maltańczyki niewyżyte seksualnie i też się zastanawiam, co będzie, gdy mojej zasmyczowanej suce wreszcie puszczą nerwy i któregoś przetelepie :roll: A nie zamierzam jej wywozić w klatce na kółkach na spacery tylko dlatego, że ktoś ma ziarnko groszku zamiast mózgu. [quote name='FLY']No ja bym nie była taka pewna. [B]Czy to że masz psa na smyczy pod kontrolą oczyszcza Cię już z winy jak kogoś pogryzie?[/B] A gdyby nie podbiegł obcy pies, tylko małe dziecko niedopilnowane przez rodziców i pies by je pogryzł? Też 100% wina rodziców? Wg Waszego rozumowania zapewne tak. Ale wg sądu...-śmiem wątpić..[/QUOTE] W pewnym sensie tak. Chociaż ja bym się starała za wszelką cenę nie dopuścić do pogryzienia. No ludzie, może jeszcze na drzewo mam uciekać, z suką pod pachą rzecz jasna, jak biegnie na nas jakiś pierdek z zębami na wierzchu? Nie cierpię porównywania psów do dzieci, naprawdę. Jakoś nigdy się nie zdarzyło, żeby dziecko zignorowało moje ostrzeżenie, żeby nie podchodziło do mojego psa. Z innymi psami jakoś trudno mi negocjować czasem, wiesz? [quote name='sacred PIRANHA']dostaniecie mandat oboje (za brak smyczy lub/i kagańca) a ciebie dodatkowo moga pozwac cywilnie za uszczerbek na zdrowiu, za smierc, za cokolwiek tak naprawde;-) prawo jest jakie jest, ale dobrze sobie zdawac sprawe z tego w jakiej sytuacji prawnej sie znajdujemy. Smycz i kaganiec, aktualne szczepienie przeciwko wsciekliznie, identyfikacja (chip, adresowka), pełnoletni opiekun mający fizycznie kontrole nad psem - to cos do czego sie zawsze moga przyczepić w razie jakiejkolwiek spornej kwesti[/QUOTE] Czytałam. Porażający jest "poziom" tych ludzi... Pies na smyczy, w kagańcu, pod kontrolą, natomiast ich pies zaatakował i poniósł - niestety - takie a nie inne konsekwencje a oni pretensje do całego świata, no jaja jakieś... :roll: [quote name='Roszpunka']To znaczy, że jeżeli taki mały agresor, puszczany luzem zawsze i wszędzie zostanie uszkodzony przez mojego psa (jest taka różnica gabarytów, że nawet w kagańcu może się tak stać), prowadzanego na smyczy, z pełnoletnim opiekunem , zaszczepionego, z identyfikatorem, z pełnoletnim opiekunem, to konsekwencje poniosę takie same, jakbym wychodziła z psem nawet bez obroży, a właściciele tej niewychowanej suni mogą mnie dodatkowo pozwać? To po co mi smycz, praca z psem, przestrzeganie prawa? Od dziś puszczam moją sukę luzem po klatce schodowej...[/QUOTE] Teoretycznie mogą pozwać, ale skończyłoby się pewnie jak w przypadku PIRANHII. [quote name='bico'][SIZE=2]a propos tłuków nie znających się na swoje robocie - kolega szedł ze swoim psem, pies się wykupkał na trawnik, kolega zebrał więc urobek swego pupila do woreczka i wrzucił do kosza na śmiecie nieopodal, parę chwil później dopędziła kolegę SM strasząc mandatem, że nie wolno wrzucać takich odpadów do zwykłych koszy... :roll: kolega się zapytał czy miał odchody zostawić na trawniku, bo w okolicy nie ma koszy do wywalania odchodów, SM odpowiedzieli bardzo z siebie zadowoleni, że wtedy by dostał mandat za nie sprzątanie po psie...kolega był w szoku:crazyeye: - tak źle i tak niedobrze SM dalej napierała na mandat, kolega nie chciał go przyjąć i powiedział, że woli iść do sądu grodzkiego, SM dopiero wtedy odpuścili i dali mu spokój… Nie rozumiem ani zachownia tych strażników ani ideii jaka im przyświecała w tym momencie:shake:[/SIZE][/QUOTE] Znowu durnie niedouczone. W Lublinie jakiś czas temu (rok? dwa?) weszło zarządzenie, że psie odchody można wrzucać do zwykłych śmietników, jeśli nie są to kosze przeznaczone do zbiórki selektywnej (no chyba logiczne, czemu). Ja bym chyba wręczyła woreczek panom strażnikom, żeby sobie sami znaleźli kosz na psie odchody, skoro tacy są nadgorliwi. Chyba czas sobie wydrukować to zarządzenie i nosić w kieszeni na miejskie spacery :shake:
-
Wiecie, w sumie na stronie tej pani można znaleźć różne inne fajne "kwiatki" (już pomijam w tym momencie szeroko zakrojoną kampanię reklamową dudli, jak psów idealnych dla dzieci, alergików, wszystkomających itd.), np.: [QUOTE]Jak więc dawkować chodzenie na smyczy stosownie do wieku szczeniaka? • W wieku od trzech do czterech miesięcy spacery nie powinny być dłuższe niż dziesięć minut każdy • W wieku od czterech do sześciu miesięcy nie przekraczajmy 15 minut dla każdej sesji • Od sześciu do dwunastu miesięcy, każda sesja niech nie przekracza trzydziestu minut • W wieku dwunastu miesięcy możemy sobie pozwolić na dłuższe spacery a nawet jogging.[/QUOTE]Źródło: [URL]http://www.wlochata-pasja.com.pl/australijskie-labradoodle/twoj-australijski-labradoodle/wysilek-fizyczny/[/URL] :evil_lol:
-
[quote name='panbazyl']no moje tez wiedzą co to jest FE (nie wiem czemu, ale nawet najbardziej cudnie syfiastą zdobycz wyrzucą z pyska jak im powiem FE), siad tez potrafią, stoj-czekaj też -ale to dla nie są bardzo pożyteczne umiejętności jakie powinien umieć pies a nie "sztuczki".[/QUOTE] Tyle, że czasem głupie "sztuczki" są drogą do dotarcia do psa i pokazania mu, że ludzie są fajni. Na naszym przykładzie mogę powiedzieć, że nauka różnych takich "głupot" skutkuje tym, że pies uczy się, że człowiek daje korzyści (żarcie, zabawę, uwagę, zabawki) a wymyślanie nowych rzeczy i kreatywność jest nagradzane (kocham, gdy mój pies coś sobie wymyśli i kombinuje, jak osiągnąć zamierzony cel :)). I niejako w drugą stronę - ludzie inaczej postrzegają psa. Jestem dumna, gdy ćwiczymy jakieś "głupoty" z suką i obserwują nas dzieciaki, które normalnie się boją psów, biją brawo, cieszą się. Zupełnie inaczej odbierany jest pies w takiej sytuacji.
-
Prawdopodobnie to lękowe. Proponowałabym jak najwięcej ćwiczyć z psem jakieś różne komendy (tak, takiego małego psa też można, a nawet trzeba uczyć, najlepiej za pomocą rozsądnego nagradzania i konsekwencji, bo to dzieciak) w otoczeniu innych psów, odwrażliwiać na ich obecność, jak najwięcej umawiać się na spacery ze zrównoważonymi psami.
-
[quote name='sabusia']apropo agresji psów. Zapytałam kiedys na strazy miejskiej kto miał by problemy gdyby moj pies prowadzony na smyczy zagryzl,ugryzl podbiegajacego agresywnego psa oczywiscie mialabym problemy ja anie wlasciciel agresywnego puszczanego luzem kundla....... niestey takie glupie prawo. ludzie puszczajacy luzem agresywne psy maja wiecej prawa niz ci ktorzy wyprowadzaja psy na smyczy[/QUOTE] To chyba trafiłaś na jakichś niedorozwiniętych strażników. Jak, na litość, w takiej sytuacji może być winny człowiek trzymający psa na smyczy?
-
Ja też polecam, podobnie jak Alicja - ja byłam u Andzi ze swoim zakapiorem małym. Miło, czysto, pełna kulturka, do plaży blisko, z psem można na plażę wchodzić przez las, ogólnie bardzo pozytywnie :) [QUOTE]Nie pobieramy dodatkowych opłat za psa. Przy większej ilości psów prosimy o kontakt telefoniczny, w celu najlepszego dobrania miejsca.[/QUOTE] [url]http://www.kotki2.com.pl/page,,Cennik-i-rezerwacja,6a7d1cf5ee0a71e3def983d21d051fda.html[/url]
-
O, u nas też kondycja kiepska i suczy i moja :oops: [url]http://i1134.photobucket.com/albums/m604/nitka31/Mona/IMG_8600.jpg[/url] Moniasta jest jednym z najsłodszych ttb na świecie :loveu: Asia, a rozważałaś jakieś delikatne ziołowe wspomagacze? U nas strzałem w 10 na sylwka okazał się stress out, mimo kpin naszego weta m.in ;) Co prawda dawałam go jakieś 1,5tyg. przed apogeum wystrzałowym, ale działał bardzo fajnie. Bardzo byłam zadowolona z niego, wreszcie sylwester w miarę bez stresu. Może warto spróbować?
-
[quote name='Victoria'] Gdyby na miejscu zaatakowanego psa był ratlerek, prawdopodobnie już by go nie było, a gdyby był np. [B]cane corso[/B] - możliwe, że pies atakujący nawet by w jego stronę nie popatrzył.[/QUOTE] To pogadaj z właścicielami dużych psów, molosów, pinczerów. Zapytaj, czy te psy nie prowokują czasem atakujących burków przez sam fakt, że są duże i niezbyt przyjaźnie nastawione do innych psów, zwłaszcza tej samej płci, patrz: [quote name='Amber']I tu się kłania twój brak wiedzy. Psy nie oceniają jak ludzie swoich szans - idzie duży facet to go nie trzasnę. Wręcz przeciwnie. Gdyby tak było nikt by się nie skarżył na podbiegaczy... Mój doberman mija każdego psa w pozycji b. dominującej, co każdego samca skłania do zwrócenia na siebie uwagi. Uważam wręcz zupełnie przeciwnie, im większy, pewniejszy siebie pies, tym większą uwagę innych psów zwraca.[/QUOTE] Ja mam wrażenie, że ciągle nie wiesz, na co się porywasz. Serio.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Trzymajcie się! :(
-
Być może się pojawimy, w charakterze obserwatorów i czasoumilaczy oczywiście ;)
-
Trzymam kciuki, aby zmiany na lepsze zostały już tak na zawsze ;)
-
Prać! Umie prać: [url]http://img826.imageshack.us/img826/572/dsc0129pk.jpg[/url] :evil_lol: [url]http://img571.imageshack.us/img571/7412/dsc0057jk.jpg[/url] słodziak :loveu:
-
Kociata jest piękna! Kiedyś widziałam, jak na lubelskiej Starówce wściekły, wrzeszczący kot, zjeżony jak szczotka do butelek, gonił jakiegoś burka, aż idący nieopodal z jakaś młodą dziewczyną doberman stanął dęba i zaczął straszliwie szczekać - moi towarzysze uznali, że dobek chciał bronić kolegi i psiego honoru :lol:
-
Chyba się nie zrozumiemy - trudno. Powodzenia życzę w każdym razie ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='FredziaFredzia']No wiesz? :lol: [/QUOTE] Oj tam - zabrzmiało, jakbym była jakąś alkoholiczką co najmniej, ale to nie jest tak, że se muszę walnąć pół litra, bo nie usnę :evil_lol: Poza tym, wolnej kasy po zakupie książek i kolejnego bardzo, bardzo potrzebnego i w ogóle niezbędnego do życia akcesorium dla suki niewiele zostaje na alkohol, więc zadowalam się piwkiem miodowym, półsłodkim winem albo ginem z tonikiem :loveu: Co do gustów - ponoć się o nich nie dyskutuje, ale w sumie jakby każdemu się podobało to samo to by było nudno ;) Mnie cornishe rozwaliły swoim charakterem, absolutnie :) Jutro zresztą wyciągam TŻta na targi zoologiczne, może jakieś kociate jeszcze będą ;) Motylkowa, jeśli masz ochotę to możesz rozwinąć temat o charakterach MCO, chętnie poczytam relacji "z pierwszej ręki" :)
-
[url]http://img15.imageshack.us/img15/9608/img9808g.jpg[/url] :loveu::loveu::loveu: Co do kłaczków za uszami - ja ostatnio nie wytrzymałam i wycięłam suczy wszystkie kudły dookoła uszu i na uszach. Zuzowe kudły okołouszowe są strasznie upierdliwe, filcują się jak nie wiem, a sucza przynosi w nich wszelkie skarby ziemi. To doigrały się i poszły pod nożyczki :cool1:
-
[quote name='FLY']Tak,ale niektórym przeszkadza praktycznie WSZYSTKO i mam wrażenie że czuli by się komfortowo na spacerach dopiero jeśli wszystkie inne psy wraz z właścicielami zniknęłyby z ich otoczenia.[/QUOTE] Ja bym się czuła komfortowo, gdyby choć 90% właścicieli miało pojęcie o psach w ogóle, o swoich psach w szczególności oraz gdyby mieli swoje własne osobiste psy pod kontrolą. Tylko tyle. Aż tyle...? Naprawdę, do wielu, wielu czasem dziwnych, czasem głupich sytuacji się przyzwyczaiłam, ale gdy na początku suka mi atakowała wszystko co żywe, to piąty z kolei danego dnia "on nic nie zrobi" podbiegający do nas sprawiał, że miałam ochotę oskórować właściciela. Czy zamiast "on nic nie zrobi" ludzie nie mogliby uruchamiać mózgów 10 sekund wcześniej i pytać, czy psy się pobawią?
-
[quote name='Lupi'] Generalnie zacznę od tego, że każdy pies będzie bronił swojego "Pana" gdy nadejdzie taka potrzeba.[/QUOTE] Niekoniecznie. [quote name='Patisa'] Boże... [B]evel[/B] chyba można grzeczniej, co?! :razz:[/QUOTE] Boże, chyba można się nie wymądrzać w temacie agresji psiej, mając do czynienia z [U]jednym przypadkiem agresywnego psa[/U] i uważać się za super znawcę, bo z postów wynika, że Victoria albo nie ma zielonego pojęcia o psiej agresji albo liczy na to, że trafi na cudownego, idealnego psa, który sam z siebie będzie wiedział, kiedy zareagować. Już pomijając fakt, że rzadko się trafia taki pies, to w rękach niedoświadczonego przewodnika wcale może nie być takim ideałem, zwłaszcza jak posmakuje w ulicznych sparingach. Może to jest kwestia komunikacji internetowej, ale jakoś nie uważam, żeby mój post był niegrzeczny - mam uczulenie na ignorancję, nic nie poradzę. Bo co innego szukać psa, który się nie da zabić jednym kłapnięciem w razie czego, a co innego marzyć o Szariku.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with: