Czy ta Pani definitywnie powiedziała "nie", czy jeszcze się waha? Daleko mi od sugerowania nacisku na Panią ale...może mimo wszystko warto jej wspomnieć, że z tym piesiem powinno być łatwiej niż z takim, który wymagałby pomocy/ domku, a właśnie stracił wzrok. W tym drugim przypadku wchodzi stres psa w postaci niezrozumienia sytuacji, paniki etc...a ten piesek już nie widzi, jak sądzę od dawna. Co swoje w związku
z tym wycierpiał i nauczył się z tym żyć.