[quote name='Camara']Bary dojechał - w całości, choć mocno przymulony :evil_lol:. [B]Camaro, on się tak opierał środkom, że myślałam, że nic go nie zmorze, a jak puścił stres to chemia zwyciężyła.[/B]
(...) Miski nie ruszył, będzie problem jak nie będzie jadł suchego :cool1: no, ale zobaczymy...[B]Ruszy, ruszy...suche też. Wczoraj wciął małą puszkę chappiego zmieszaną z 2 garściami Brita i prawie 1kg. kiełbasy kurpiowskiej. Jak jest jeszcze na fazie to i głodu nie czuje.[/B]
(...) ale smakusie z ręki brał chętnie, przed głaskaniem trochę się uchylał...[B]On raczej w ogóle nie znał dobrego dotyku ręki. Na dotyk do grzbietu odwracał pychola kontrolnie ale nie agresywnie. Miał bitą przeszłość, a na osiedlu ludzie go przeganiali i ponoć rzucali w niego, czemu więc się dziwić. :-( [/B](...) [/quote]
Będzie dobrze. Jak załapie, że dłoń jest dobra, a nie zła. Ja jak się do niego dorwałam, zwłaszcza na pożegnanie to mąż mnie wypraszał z bagażnika Pana kierowcy bo...:oops: z lekka uwaliłam się na Barym obściskując go.