Trzeba kuić taki, zeby się meiścił.
Dziś pielęgnacji ciąg dalszy, przyszła pora na gruczoły okołoodbytowe - ani mruknął. Zęby też dał obejrzeć bez problemu, wcześniej trochę prychał ;)
Nie mogłam się powstrzymać, wzięłam kliker.... jakie to bydle madre... utrudniałm mu jak tylko mogłam, a on i tak zakumał.Umawiam kastrację i szukamy domku, póki nie przepadnę całkiem.