[quote name='malawaszka']dupa dupa dupa... Luna ma jakiś guzek :cry: dziś pokazałam to wetowi jak byłam z Dropsem - nie podobało mu się to... jest połączone z mięśniami na klatce piersiowej - tak od spodu to ma wielkości fasoli, powiedział, że bałby się tego ruszać... muszę z nią pojechać do jakiegoś bardziej doświadczonego weta bo nie bardzo satysfakcjonuje mnie taka informacja bo przecież osiwieję już całkiem :( oni to kazali obserwować... poobserwuję może z tydzień i pojadę gdzieś gdzie mają lepsze zaplecze diagnostyczne... ehhh to jedyny mankament mieszkania na wsi :( już nawet te przerwy prądowe mi tak nie przeszkadzają jak to, że do wetów daleko :( ci są fajni, ale nie mają sprzętu...
do bani to wszystko no :([/QUOTE]
Ale jak, to... nie ruszać i co dalej?
W Żorach przyjmował taki ginekolog, który po badaniu mówił np. coś tam jest, ale czy ja wiem czy to tak ma być czy nie?
Ostatnio zastanawiam się nad sensem wizyt lekarskich....