Jump to content
Dogomania

zerduszko

Members
  • Posts

    21476
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by zerduszko

  1. [quote name='nuuska'] Najpierw trenujcie na lince (taki temat już zresztą był tu gdzieś na forum, musisz poszukać) a dopiero później jak będziesz pewna że pies do Ciebie przyjdzie, możesz bez.[/quote] Narazie jest etap smyczy, czy jak na mnie nie zwraca uwagi, to mam ja pociagnąć lekko?? [quote name='nuuska'] To idź z nią w miejsce, w którym nie ma innych psów, ludzi i tam staraj się zainteresować zabawką.[/quote] Ja miejsc takich nie znam - coś ją zawsze rozprasza - np. w lesie zapachy, jest jeszcze gorzej niż wśród ludzi. Ona jest absolutnie zaabsorbowana tym co się dzieje wokół - np. jakiś Burek posikał 3 h temu ten krzaczek. [quote name='nuuska'] Jak ją wołasz to nie pokazuj od razu, że coś dla niej masz. Przyjście do Ciebie ma skojarzyć z komendą, a nie z widokiem nagrody. Jak przyjdzie, dopiero pokazujesz zabawkę/dajesz smakołyk.[/quote] Jeżeli mam jej nie pokazywać, to jak mam ją zmusić do przyjścia?? Ona jest cwana, jak nic nie mam, to po co ma przyjść?? [quote name='nuuska'] No to może spróbuj zainteresować suczkę czymś co będzie dla niej naprawdę atrakcyjne. Piszesz, że ciągle wącha. Może spodoba jej się tropienie po śladach? Pokaż jej że Twoje towarzystwo też jest atrakcyjne i że możecie zrobić coś razem.[/quote] O co chodzi z tym tropienie?? I jaki ma być w tym mój udział?? Ludzi w domu sporo, każdy ma swój "styl" wołania (np. ja sama komenda, mama klepie się do tego po nodze :icon_roc:). Czy to przeszkadza w nauce przychodzenia?? Jeśli chodzi o warczenie, to jeśli ona nie będzie z nami spała to przestanie warczeć na innych?? Dodam, że warczy nie tylko w domu. Jakby ktoś mógł jakieś poważne argumenty do tego podrzucić, bo to nie jest mój pomysł, żeby ona z nami spała ("Po to mam psa, żeby z nim spać.Całe dzieciństwo o tym marzyłam" i "Pan X ma bardzo posłuszną suczke, a śpi z nimi w łóżku). A czy nie ma innej metody, bo wątpie szczerze, żeby wszyscy w domu przestrzegali tego. Czy spanie w ciagu dnia na fotelu np. też jest zakazane?? A poza tym: jak się już wszyscy zgodzą, to jak to zrobić?? Przecież nie zamkne jej w łazience. Poza tym to czytałam o dominacji i wiele osób twierdzi, ze nie ma nic złego w spaniu psa w łóżku. Ja to sama nie wiem....
  2. Witam!! Mam dwa duże problemy z młodą suczką, którą przygarneliśmy. Jest u nas rok, a ma prawie dwa lata. Na początku miała duże braki - np. z załatwianiem się, ale powoli staralismy się to pokonywać. Jest bardzo pojętna - szybko i chętnie się uczy. [B] Pierwszy [/B]problem jest taki, że ona nas kompletnie ignoruje na spacerze. Jeżeli chcę ją spuścić ze smyczy, to moge być pewna, że nie przyjdzie do mnie. Popatrzy się tylko na mnie i ucieka w drugą stronę. Nie pomagają smakołyki typu mięsnego. Inne - żadko. Przychodzi jak nic się ciekawego nie dzieje wokół, jak pojawi sie pies lub kot - nie istnieję dla niej. Mam w domu jeszcze jedno zwierzę i jestem w stanie ją zawołać, gdy go goni. Co moge jej dawać jako super smakołyk - ona lubi słodycze, ale to chyba nienajlepszy pomysł. Wiem jak ją nauczyć przychodzenie, tylko mam problem co stosować jako nagrodę. Jak mam ja zainteresować sobą?? Patyczki itd. olewa zupełnie, chociaż w domu bardzo chętnie przynosi i nigdy nie ma dość. W domu z przychodzeniem jest tak: jak mam smakołyk lub zabawkę - przyjdzie zawsze, jak nie mam nic - przychodzi, ale ociąga się. Wydaje mi się, że ona nie chce przychodzić, bo boi się iść do domu: smyczy+pani=dom, a tam nie można poszaleć. Tylko jak mam wybiegać psa, którego nie moge spuścić ze smyczy?? Nie chce aportować, ciagle wącha. Koło roweru nie umie biegać, bo wchodzi pod koła - raz miałyśmy mały wypadek :P. Na dworze zachowuje się całkiem inaczej niż w domu. [B] Drugi[/B] problem jest dla mnie bardziej skomplikowany. Warczy na wszystkich, oprócz domowników i osób które przebywają u nas niemal codziennie. to jest raptem jakies 7 osób. Gdy ktoś przyjdzie do mnie, starsznie się rwie żeby się przywitać. Podchodzi i gdy dana osoba głaszcze ją, to strasznie warczy. Z pokoju nie sposób jej wyprosić, bo pcha się na siłe. Jakaś taka niezdecydowana: z jednej strony ciągnie ją do ludzi, a z drugiej warczy. Jest mały pieskiem i dzieci do niej się garną, boję się, że może któreś ugryźć. Z jedna osobą, było już bardzo dobrze - przekupowała ją smakołykami, a teraz ostatnio znów to samo. Na początku warczała też na nas - jak miała kość lub jak spał ktoś z nią, alr prawie zostało to wyeliminowane (drugi przypadek nie całkowicie do wszystkich). Dodam, że problemy nasiliły się od czasu, gdy ją przygarnęliśmy. Prosze o rade, bo może ja nie dostrzegam błędu, który popełniam. :razz:
×
×
  • Create New...