Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84735
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. Właśnie ćwiczę SIAD i często wychodzi. Oczywiście ,że ona podchodzi , gdy nasze się miziają, wręcz się wpycha. Problem polega na tym ,że Dolar nie słyszy, więc mogę go sobie wołać.Loczka tez słyszy bardzo źle. Ona przy " ciumkaniu" nie siusia. Najczęściej to robi jak coś jest wbrew jej woli. Przed chwilą wskoczyła na skórzaną kanapę. Nie chcę , by na niej leżała. Ma inną do leżenia na kocyku. Chciałam ją przywołać do siebie ,ale miała w nosie. Wiem ,że jakbym podeszła do niej i zganiała , to mur beton zleje się. Przy powrocie z normalnego spaceru nie ma problemu z wycieraniem łap tylko z kładzeniem się na boku na ręcznikach. Posiusiała się jak sama wróciła z ogródka i chciałam wytrzeć jej łapy. Niestety muszę psom wycierać łapy , bo wejście z ogródka jest do salonu i nie mam ochoty 3-4 razy dziennie myć 30 m2 podłogi. Do nakładania szelek i obroży przed spacerem biegnie sama i czasem się podstawia ,a czasem kładzie na boku albo kołami do góry. I wtedy mówię SIAD i zaczyna to działać. Oczywiście dostaje smaka za to. A przy okazji Dolar i Loczka za nic. Mam wrażenie ,że Nana nas jako nas się nie boi tylko niektórych sytuacji. Przechodzących ludzi na dworze też się boi. Wtedy albo siada albo się szarpie.
  2. Tak jak Konfirm napisała, Nana nie siusia na powitanie. Jak wracamy do domu , to nie ma tego. Dziś się zlała jak ja przechwyciłam przy wejściu do domu z ogródka ,żeby wytrzeć łapki. Gdy próbuję podnieść , leje, czasem gdy ja przywołuj i się czołga lejąc jednocześnie. Generalnie biorąc ona szuka z nami kontaktu, przychodzi sama na mizianka, jest zazdrosna o nasze psy. Mam problem ,gdy nakładam im szelki , bo się wpycha pod ręce i między nas. Gdy szykuję psy na spacer i wołam Nanę , a ona nie chce podejść do mnie i wtedy idę po nią , to na 100% się zleje. Gdy podaję jej lek strzykawka do mordki , też często się zleje, więc robię to na podłodze ,a nie posłaniu. Mąż często się kładzie na podłodze i ją woła. I wtedy też czołga się do niego siusiając.
  3. Dzięki za rady. Zaśmiecajcie wątek ile się da. Z pożytkiem dla nas i psów. Opiszę dziś sytuację z Naną. Wypuściłam psy na ogródek na siusiu. Przy ich powrocie wycierałam łapy , bo błoto. Nana oczywiście przywarła brzuchem do ręcznika i się zlała. Musiałam wyprać jej bryczesy i piękna kitę. Codziennie , 3 razy co najmniej ma wycierane łapy ,więc nie jest to dla niej nowość. Nie leje pod siebie , gdy wraca z pełnego spaceru. Co dobre, to to że załapuje siad. Jak się kładzie pod nogami , to się odsuwam od niej .Ona wtedy wstaje i idzie do mnie , a ja rzucam polecenie siad i to robi w większości przypadków. W nagrodę jest smaczek.
  4. BRRRR,aż niedobrze się robi na myśl co w tym małym ciałku siedziało i być może jeszcze siedzi. Pewnie u reszty maluchów jest to samo.
  5. Mądrzcie się, mądrzcie. Spróbuję zrobić co piszecie.
  6. Ludzi w ostrym stanie się nie karmi.Ścisły post.
  7. Fajnie by było, gdyby Aleks spędził Nowy Rok w nowym domku.
  8. Dzięki za rady. Tylko ,że zamiast siad, to Nana się kładzie i siusia pod siebie ,zamiast chodź - czołga się i też często siusia. Zabawa w przeciąganie nie wchodzi grę, bo ona zabawki nie chwyci z drugiej strony. O szukaniu smaków czytałam ,że to może nauczyć psa szukania "smaczków" na spacerach i podjadania. Jak nie kijem go to pałką. Zdarza się ,że Nana podejdzie jak daję smaki i sama siada.Wtedy oczywiście chwalę ją ,a podanie smaka poprzedzam poleceniem "siad".
  9. No i Balbisia nam się rozsypała. Właśnie zaczęła cieczkę. Czyli ok. 2. miesięcy mamy z głowy. WRRR, ale cóz zrobić. Jej opiekunka chyba się zbytnio nie przejmuje, bo mała wlazła jej w serce. Nana zaczyna bawić się piłeczką. Ale stracholud nadal z niej okrutny. Może Sowa tu zajrzy i podpowie. Jak oduczyć Nanę od czołgania się i wykładania się na plecki z byle powodu. Jest to z pewnie przejaw uległości i lęku. Czy jest jakaś metoda , by wzmocnić jej "JA" ?
  10. A może Labi jest chory?
  11. Każdy z nas pomaga jak potrafi. Wszyscy chcemy dla zwierząt jak najlepiej,ale nie zawsze tą samą drogą. Zakładająca osoba wątek , prosząca o pomoc finansową , którą pies otrzymuje w moim odczuciu jest zobligowana do udziału w dyskusji, liczenia się z opinią innych osób ,a szczególnie tych , które łożą na psa. Tak nakazują dobre maniery. Obrażanie się nie jest dobrą metodą, bo właśnie sieje zamęt.
  12. Może do DS nie przychodzą goście?
  13. Dziś odwiedziła nas koleżanka i zakochała się w Nanie. O dziwo sunia podeszła do niej i dała się pogłaskać. Mam jednak przeczucie ,że z różnych powodów , w tym obiektywnych, nie dojdzie do adopcji. Nana ma jakby cofkę. Nie wiem czy się czegoś wystraszyła na ogródku, ale nie chce wychodzić na sioo. Jak ją wołam i zachęcam , to siusia pod siebie. Poza tym jest dobrze. Ładnie je, szuka z nami kontaktu , mizia się. Jeszcze przez 4 dni ma dostawać antybiotyk. Sterylke będę umawiać po Nowym Roku. Balbinka jest psim ideałem. Nie jest szczekliwa, przytulanka z niej, z kotami super. Do ludzi ufna. pięknie jechała samochodem, w sumie ok. 150 km i w gościach spałaszowała wołowinę. Jutro się okaże czy nie zaczęła cieczkować.( oby nie).
  14. Dziś minął miesiąc od adopcji Żabci. Zadzwoniłam do DS i dowiedziałam się ,że sunieczka ma się bardzo dobrze.Jest grzeczna pieszczochą, leży na kolanach i się mizia. Niestety pańcio jutro wypływa w rejs na 6 tygodni ,ale idą święta i pańcia będzie więcej z sunią. Jadą pociągiem do rodziny na Pomorze.Pańcia na wszelki wypadek weźmie ze sobą podkład w razie W. Widzę ,że wszystko przemyślane. Zmieniłam tytuł , bo jestem spokojna ,że Żabcia ma najlepszy domek.
  15. Przeurocza sunia. Zdjęcie z uśmiechem Mony Lisy wymiata.
  16. Szczęściarz z Bulinka. Imię zostaje?
  17. Zwariować można jacy porąbani ludzie na tym świecie żyją.
  18. To chyba jedyna w tej chwili rozwiana wątpliwość. Nie rozumiem dlaczego ala123 zniknęła. Chora czy się boi lub nie zgadza z decyzją oddania Czesi do tego DT?Całą odpowiedzialność na siebie wzięła ZPP. Bardzo źle odbieram traktowanie nas , czyli osoby mające odmienne zdanie na temat DT, bardzo instrumentalnie. Liczne PW z prośbą o pomoc finansową, ale zero informacji. Kasę dawajcie , a od reszty się odczepcie.
  19. Ale roześmiany pychol. Widać ,że jest szczęśliwy.
  20. Fajny psiurek ,ale siedzi jak myszka pod miotłą. Widac ,że jeszcze jest niepewny.
  21. PIękna Lola, taka dostojna .
  22. Ale pędziwiatr się z Mii zrobił. Sama radość patrzeć na szczęśliwego psa.
×
×
  • Create New...