Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84696
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. Szczęśliwe psy i dzieci , to brudne stworzenia. I taki jest Kaj. A Lukrecja jest po prostu cudowna. Oby nie było jak z prawdziwą lukrecją ,że jak za dużo , to przestaje być słodka . Beza ma już piękną figurkę, służy jej jedzonko.
  2. No i już jest trochę grosza. Żeby jeszcze miejsce się znalazło. On na filmie ewidentnie boi się, unika kontaktu.
  3. poczytałam ogłoszenie Maszy i jako chętna na psa zadałbym pytanie co to znaczy duuuuża? Jak słoń czy jak dog ,a może sznaucer średni? I spytałabym też dlaczego nie może mieszkać w dużym mieszkaniu w bloku z windą z zapewnionymi spacerami i wycieczkami ?
  4. Tysiu, moje wszystkie strachulce znalazły super domki. Nie wiem, może coś zmienić w tekście ogłoszeń albo zmienić sposób rozmowy na informujący ,a nie straszący. Ja zawsze mówię dobitnie prawdę , ale z optymizmem i staram się podkreślić zalety suniek. I mam taką taktykę ,że najpierw mówię o zaletach i gdy czuję ,że chętny jest zakochany , zaczynam dawkować te niekorzystne strony zachowań. Jak na razie taka taktyka zdaje egzamin.
  5. Jeszcze nie. Trudno będzie wyrzec ,bo Kofi jest nadzwyczajną sunią. Ma tak niesamowitą mimikę ,że aż nie do wiary . Ewanka? jakbym ducha zobaczyła. Witaj po długiej nieobecności. To spróbuję zaspokoić ciekawość. Kofinka ma się dobrze. Jest bardzo słodka.Jak na podlotka ma bardzo zrównoważony charakter. Rozumie bez nauki bardzo dużo. Kocha Loczkę, musi się do niej przytulać choć koniuszkiem ogonka. Ma jeszcze oznaki lękliwości ,ale z czasem i one miną. Jestem w trakcie rozmów z panią z Holandii. Oboje z mężem pozmieniali godziny pracy , tak żeby Kofi nie musiała zostawać sama dłużej niż 2 dni w tygodniu po 7 - godzin. W pozostałe dni ktoś będzie z nią. Chcą powiększyć kocią klapkę , by i Kofi mogła sobie wychodzić na ogródek. Rodzina ma przyjechać w lipcu na tydzień i wtedy mamy w planie spotykać się na spacerach i w domu pani mamy u nas na osiedlu. Potem maja jechać na 2 tygodnie na wakacje objazdowe i dlatego nie zabiorą Kofi od razu. Pani chciała przylecieć po sunię sama na początku sierpnia . I tu jest problem. Kofi musiałaby lecieć w luku bagażowym na co na pewno nie wyrażę zgody. Musieliby przyjechać po nią samochodem. Czekam teraz na decyzje pani. Jeżeli w ciągu kilku dni pani nie zdecyduje o zabraniu Kofi samochodem , to będę robić ogłoszenia.
  6. W Tarnowie jest Sarunia-Niunia.
  7. W jakim wieku są sunie i jak duże? czy któraś nadawałby się do towarzystwa dla 6. letniej suni ?
  8. Poczytałam sobie i szkoda mi pana. pies byłby jego przyjacielem i odskocznią od trudów życia. Tym bardziej,że córka deklaruje chęć pomocy w razie potrzeby. Może poszukać mu innej suni , trochę starszej .
  9. Rozumiem ból po stracie Teosia , ale Pani musi też zrozumieć naszą złość i gorycz. Niezależnie od wszystkiego w takich sytuacjach jest zawsze wina człowieka. Zdaję sobie sprawę też z tego jakie wyrzuty sumienia ma Pani mama i jak ciężko jej z tym żyć. Współczuję jej bardzo . Nam też jest ciężko i stąd padło wiele ostrych słów. Proszę się na nas nie gniewać i powiedzieć mamie , że doceniamy miłość jaką dała Teosiowi i że mógł zaznać szczęścia , a nie gnić w schronisku. Co się stało , to się nie odstanie. Jest jeszcze tyle potrzebujących stworzeń.
  10. Lakuś naprawdę tez pojechał do super domku. Baaardzo duża klatka świnek stoi w salonie co juz mówi o podejściu DS do zwierzaków.
  11. Bardzo się cieszę ze szczęścia psiutków i Waszego. Niech ci się maluchu wiedzie jak najlepiej w swoim domku.
  12. Kolejna wspaniała rodzina się trafiła. Oby w końcu dało radę pomóc Atilce. Trzymam kciuki za Lakusia.
  13. Dziób mi się śmieje jak czytam o przygodach Dolarka. Pani pięknie opisuje zdarzenia , ma lekkie pióro. I jeszcze jak czytam Dolek, Doluś , to brakuje mi tylko Idolek, bo wszystkich tych imion używamy do naszego Dolarka.
  14. No właśnie, kiedy Lakuś jedzie? Zdjęcie Timi z pańciem rewelacyjne.
  15. W Warszawie mieszka dużo dogomanek. Z tego co pamiętam to: Aldrumka, Jo37, rozi, uxmal, Olena84, Agat21, UlaFeta, Sisi44, Magdarynka, Jamnicza Rodzina,
  16. Zgadza się. Jak robiłam wizytę PA dla mojej Żabki w zimie, to od razu zajrzałam jak balkon jest zabezpieczony. No ale cóż. Teraz to musztarda po obiedzie. Trzeba pchać ten wóz dalej , bo tyle bied czeka na pomoc. Nie możemy trwonić naszych emocji bezproduktywnie, wypalimy się chociaż wściekłość nas rozsadza.
  17. Nasza rozpacz już nie pomoże Teosiowi , ani nie zmniejszy bólu i poczucia winy jego rodziny. Dla nas jest to bolesna nauczka ,że trzeba jeszcze lepiej sprawdzać domy. Błędów pewnie i tak się nie uniknie , które są zawsze winą człowieka. Nasz Dolarek prawie nie widzi. Nie mamy niestety na schodach poprzeczek między tralkami. Kupiłam więc kartony w sówki i poustawiałam na schodach ,żeby nie mógł spaść na bok.
×
×
  • Create New...