Poker
Members-
Posts
84622 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
152
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Poker replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Myślę , że on za życie już nie żyje. Nigdy bym nie chciała , żeby ktoś mnie w takiej sytuacji "ratował". -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Poker replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
I znowu zgadzam się w 100000 % z Sową. Operacja jest ryzykowna, a nawet jeżeli w jakimś stopniu się powiedzie, to na ile mu przedłuży życie? Nie mówiąc o tym , że będzie to się wiązało z ogromnym cierpieniem i bólem , którego on nie zrozumie. Pies nie jest człowiekiem , który wie po co walczy . A czasem i człowiek nie potrafi już walczyć o swoje marne życie. -
Tymczasy u Nesiowatej . Ares po operacji guza odbytu zaprasza. Ptysie za TM:(
Poker replied to ewu's topic in Psy do adopcji
Bazarek https://www.dogomania.com/forum/topic/352158-torebkowo-i-dla-4-seniorów-do-1607-g-22/ -
Ano było :)
-
Ja chyba czegoś nie ogarniam. Pisałyśmy z Tysią o tych szczeniaczkach na którymś wątku . Zdawało mi się , że na tym ,ale nie widzę postów ani jej , ani moich !!! Napiszę więc , że rozmawiałam z p.Kamilą ( kontakt dzięki Tyśce) i albo już zabrała sunie do siebie labo to zrobi w piątek. P. Kamila daje BDT za koszty weterynaryjne , które zobowiązałam się pokrywać. Będziemy szukać dla nich DS i wspólnie decydować o ich wyborze.
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Poker replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Dokładnie jak nasz Dolar. dzięki za adres. -
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Poker replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
A jak on dzisiaj ? Jaaga, podaj mi na PW miejscowość , w której mieszkasz, bo próbuję zorganizować dostawę maneli. -
Jestem po rozmowie z p.Kamilą. Uzgodniłyśmy , że jeszcze dziś albo jutro zabierze sunie do siebie. Na razie będą pod Zwierzyńcem , a potem pojada z opiekunką do Lublina. Moja rola będzie się sprowadzała do zabezpieczenia kosztów weterynaryjnych, wspólnego szukania domków i decyzji o wyborze. Bardzo się cieszę , że dzięki Tyś(ka) sunie dostały szanse na normalne domki , a nie łańcuch.
-
Sunia jeszcze czasem dopada Tycię, ale jest i tak lepiej. Wczoraj zdjęłam szwy. Jednak musiałam zawinąć łapcię w bandaż i założyć woreczek, bo zaczęła się nią interesować . Jak nie będę musiała jej nosić po schodach, to zacznę pracować nad budowaniem zaufania. Ona ciągle się poddaje, a nie ufa. Nadal siusia brana na ręce. Straszę ją wtedy, że upiekę na rożnie i zjem .