Poker
Members-
Posts
84553 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
152
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
A ja we Wrocławiu. Nawet pokój i łazienkę wyrychtuję.
-
Brego zamieszkał we własnym domu, z cudownymi ludźmi :)
Poker replied to Livka's topic in Już w nowym domu
Ten pies nie jest polecany tylko ogłaszany. Polecić można tego, którego się zna. Oczywiście, że ta pani nie nadaje się na DS. -
Brego zamieszkał we własnym domu, z cudownymi ludźmi :)
Poker replied to Livka's topic in Już w nowym domu
Szanowna konfirmie, tym razem nie zgadzam się z Tobą. Idąc za Twoim tokiem myślenia wszystkie psy powinny przechodzić przez hotele albo DT. Przecież małe też potrafią gryźć , niszczyć itd. Wiele psów , dużych, mało znanych idzie do adopcji ze schronów czy uratowanych ze złych warunków, i naprawdę spora część właścicieli daje sobie radę. Nam na dogo, czasem się wydaje, że my najlepiej umiemy pomagać psom. Inni ludzie też umieją, Na moim osiedlu jest niemało psów, które właśnie zostały uratowane z lasu, z łańcucha, z bezdomności, adoptowane ze schronu. I mimo trudności ludzie dali sobie radę. Jeżeli ktoś jest chętny i miał już psa, wie jak sobie poradzić, to dlaczego nie dać szansy i psu i człowiekowi? -
Brego zamieszkał we własnym domu, z cudownymi ludźmi :)
Poker replied to Livka's topic in Już w nowym domu
Oby z tych ofert coś wyszło , a najlepiej od razu DS. -
Sunia poczuła się gospochą i drze równo japkę na ogródku jak ktoś przechodzi. W nocy znowu popiskiwała i szczekała. O 3 nad ranem koleżanka poddała się i wyszła z nią na spacer. Zrobiła wszystko co trzeba. Ale nadal popiskiwała. Dziś idzie do weta na przegląd i założenie czipa, a w piątek ma umówione SPA. Koleżanka wykonuje naprawdę świetną robotę. Jestem jej bardzo wdzięczna.
-
Która to sunia, bo już się pogubiłam.
-
No właśnie nie potrafię ustawić na publiczny. Sunia przespała noc spokojnie, rano było czysto. Trochę piszczała jak koleżanka poszła na górę spać. Za kotami ogląda się, ale raczej w celach zabawowych. Okrutnie śmierdzi. Koleżanka trochę ja wyczesała, łupież sypie się jak śnieg. Ma niesamowicie dużo podszerstka . Koleżanka nie jest w stanie wsadzić jej do wanny ze względu na swój biedny kręgosłup. Zdecydowałam , żeby umówić wizytę w SPA. Ona ogólnie jest grzeczna. Dała zajrzeć w zęby, ma trochę kamienia. I uszy - ma czyste. Z jedzeniem średnio. Na chrupki ma długie zęby. Za to na zapach ciasta drożdżowego zareagowała natychmiast. Pewnie był karmiona przez swoją pańcię ludzkim jedzenie stąd taka straszna otyłość. Na spacerze idzie powoli, często zatrzymuje się, nawet na jezdni. Przy takiej nadwadze nie ma co się dziwić. Na wszelki wypadek trzeba będzie jednak zrobić jej badanie tarczycowe. Koleżanka mówi, że jest miła i ma fajna mordkę. I że wcale nie jest lękliwa, ani zastraszona. Sądzę, że przypomniała sobie życie w domu. To wróży dobrze, jeżeli chodzi o adopcję. Na razie nie wiemy jak ją nazwać. Reaguje ogonkiem na słowo "merdu", cieszy się wtedy bardzo. Dziś wieczorem wraca córka koleżanki, może coś razem wymyślą.