Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84542
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    152

Everything posted by Poker

  1. Do nas też ludzie przyjeżdżali z Makowa Podhalańskiego. A u Was niekończąca się historia. Już mi pachną te paszteciki. Mniam.
  2. A Peruszka ma siłę tak się wspinać? Ja też tak mówię do pyskatej Tyćki, "ani słowa"
  3. Ja nie odbieram jej jako smutnej tylko skupioną na człowieku. Może trzymał żarełko, bo Cynka jest bardzo żarłoczna. Ona jest większa niż myślałam. Pan obiecał ją zmierzyć. Na moje oko ma ok 36 cm w kłębie. Zdjęcia piękne. Widzę drugą spowalniającą miskę.
  4. Dokładnie jak pisze Patmol. Sunia jest radosna, nawet ciuteńkę za ciężka, dobrze zaopiekowana. Państwo mówili, że absolutnie nie chcą by Cynka trafiła w inne miejsce zanim nie znajdzie się dla niej dom. W tej całej sytuacji uważam, że zachowują się odpowiedzialnie i biorą pod uwagę dobro suni. Absolutnie nie chcą jej krzywdy. Ona w domu słucha. Na spacerach robi się głucha. Pani dawała jej przy mnie żwacza, ale Cynka najpierw musiała usiąść i podać łapkę.
  5. Powiem tak , myślę że klamka zapadła i państwo nie mają możliwości , by wykonywać tyle zaleceń. Wyraźnie powiedzieli, że nie mają czasu, ani siły psychicznej, by tyle czasu poświęcać na naukę Cynki. Biorąc pod uwagę, że oboje pracują, a chora osoba co najmniej raz w tygodniu jest na badaniach czy u lekarza + terapie u psychologów, czas mają ograniczony. Gdyby wiedzieli o raku przed adopcją Cynki, to by jej nie brali. Chorej osobie tak poważnie na pewno trudno jest skupić się na problemie psa. Walczy o zdrowie,a nawet życie. Co innego jak pies jest już w domu długo, relacje są utrwalone i uczucia. Wtedy pies może nawet pomóc przetrwać trudny okres. Inaczej jest w sytuacji , w jakiej się znaleźli. Cynka umie siad, ale jak zobaczy psa, to jest nie do opanowania, głuchnie. Poza tym ona na spacerach wyszukuje różne smakołyki i pożera. Karmią ją tą karmą jaką dostawała w hoteliku. Badanie moczu jest według weta prawidłowe. Ona brudzi raz na 3 - 4 tygodnie, więc nie wiem czy klatkowanie ma sens. Nie pytałam ile spacery trwają, ale wychodzi kilka razy dziennie. Stosowali zgodnie z zaleceniem behawiorysty matę węchową, by ją zmęczyć, ale bez efektu. Zdecyduje Tola, ale wydaje mi się , że nie ma sensu nakłaniać ich do szkoleń. Szukać tylko suni domu .
  6. Czy ktoś wie jak się czuje Ewu?
  7. Obie panie to Kasie i już mi się pomerdało który pies do której jedzie. Może lepiej posługiwać się p.Kasią i kikou.
×
×
  • Create New...