Ty i tak mu towarzyszysz.
Nie zapominamy o naszych zwierzaczkach.
Swoją ukochaną, pierwszą sunię pochowałam 52 lata temu, a potem kolejno ósemkę własnych futrzaczków i na zawsze zostały w moim sercu.
A kiedy zamierzacie operować ? Ona cierpi. Niedługo będzie miesiąc od śmierci Puszka. To wystarczająco długi czas na stwierdzenie, że się nie zaraziła.