Nowi państwo Moriska znowu przysłali informacje o nim :loveu:
Dzień dobry.
Pozdrowienia od Moriska, który jest, jak widać na zdjęciu wszędzie. Chodzi
za mną czarny diabełek. Uwielbia biegać, sam prowokuje i może tak bez końca.
Sam boi się zostawać na dworze. Z apetytem raczej nie ma problemów. Problem
ma kot, bo Morisek piszczy z radości na jego widok. Radość jego jest tak
wielka, że koteczka ratuje się ucieczką, gdyż nie rozumie tej zaskakującej
miłości.
W nocy pies znalazł sposób, aby być bliżej mnie. Po prostu wciska się pod
(niskie) łóżko. W dzień ciągnie mnie do komputera i leży przy moich nogach.
Tak się składa, że pracy mam dużo i czuję się ciągle przez niego ponaglana
:).
Myślę, że był pieskiem wychowanym z małym kotkiem i dzieckiem grającym w gry
komuterowe. Pod biurkiem miał spokój. Potem zaczął szczekać, a szczek ma
głośny. Przy tym przestał być milutką kuleczką. Czasami chyba obrywał kijem,
bo bardzo się boi mopa. W schronisku panowie też stosowali to narzędzie. Boi
się psów z ulicy i raczej nie wchodzi z nimi w dyskusję. Mam na myśli
polemikę głosową, gdyż nie ma możliwości, aby się spotkały.
Morisek jest bardzo cierpliwy. Pozwala na wszystkie zabiegi pielęgnacyjne.
Zachowuje się tak, jakby był naszym psem przez wiele lat. A minął dopiero
tydzień.
Pozdrawiamy Państwa serdecznie
[IMG]http://img165.imageshack.us/img165/4418/wariacjeze0.jpg[/IMG]
I JAK TU SIĘ NIE CIESZYĆ:multi::multi::multi: