Miałam okazję i przyjemność poznać dzis na dworcu obie wspaniałe wybawicielki Tymusia i jego samego. :lol:
Psinka jest baaaardzo wychudzona,nóżki ma jak patyczki,oczka czarne,lewe bardzo biedne z ropą.Tymuś ma chęć dożycia ,rozglądał się z zainteresowniem wokół siebie.Gdy kropiłyśmy mu oczko bronił sie i chciał nawet drobne ząbeczki pokazać,ale myśmy się ich nie bały.
Idalio,będziesz miała z nim jeszcze sporo roboty,ale jest tak słodki,że Ci to zrekompesuje.Pomiziaj go ode mnie.:loveu:
Dziewczyny są zmęczone,bo wstały chyba o 4 :roll: