Widzę ,że Kropcia jest zupełnie jak Gusia. Też macha ogonkiem ,podchodzi blisko ,ale potem się wycofuje.Chociaż od 5 dni podchodzi na tyle blisko ,ze można ją pogłaskać. Na rękach jeszcze jest sztywna,Ale dziś wywaliła się kołami do góry i miziałam ją po brzucholku. Troszkę mnie boi się gwałtownych w jej odczuciu ruchów.
Co te dziewczynki musiały przejść w życiu,że tak człowieka się boją .Wolę sobie nie wyobrażać.