Poker
Members-
Posts
84930 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
153
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Poker
-
Kropka - kochana sunieczka :) Zostaje u nas na stałe :)
Poker replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
to mamy ten sam problem.Ja myślę ,że one się do ludzi jako takich nie przekonają.One muszą mieć swoich ludzi na wyłączność i takich domków musimy szukać. Gusai robi w parku co trzeba ,ale niestety sioo zdarza się jej i w domu. -
*** NAGIE MAŁŻEŃSTWO we wspaniałym DS !!!!!!! Tina za TM :((((((
Poker replied to Ewanka's topic in Już w nowym domu
Cudowne łobuzy. :loveu: Kto to widział ,żeby zamiast grzywek laptop na kolanach trzymać? -
Bazarek [url]http://www.dogomania.pl/threads/205899-D%C5%82ugopisy-karteczki-%C5%BCel-antybakt.-na-bidy-z-Braci-Mniejszych-u-p.-lrenki.-16.04.g.22?p=16679620#post16679620[/url]
-
Strzaskana łapka ,ból ,mały Albinek już w domku !
Poker replied to togaa's topic in Już w nowym domu
Bazarek [url]http://www.dogomania.pl/threads/205899-D%C5%82ugopisy-karteczki-%C5%BCel-antybakt.-na-bidy-z-Braci-Mniejszych-u-p.-lrenki.-16.04.g.22?p=16679620#post16679620[/url] -
Śliczna parka. A czemu kawaler w domku chodzi w płaszczyku ?
-
widzę ,że niektóre dziewczyny od dużych psów zakochują się w maluchach
-
Gusieńka ogólnie sprawuje się lepiej, ale do pełnego zadowolenia jeszcze czeka nas sporo pracy. Rano była znowu orgia radości. Skakanie po łóżku, buziaczki, przytulanie.:loveu: W miarę upływu dnia malutka jakby zapomina ,że może już się tylko cieszyć i wracają w różnym stopniu stare lęki. Nagle nie wiadomo dlaczego ucieka przede mną, a czasem przychodzi na zawołanie pełna pokory. AAAAAAaa, zapomniałam napisać ,że Gusia zaczęła szczekać :multi:, ma dość niski głos. [IMG]http://img812.imageshack.us/img812/8138/gusia019.jpg[/IMG] Chyba chciała coś mi powiedzieć, mam nadzieję ,ze miłego [IMG]http://img823.imageshack.us/img823/9205/gusia020.jpg[/IMG]
-
Piękny Bilon w Nowym Domku Dziękuję wszystkim za wsparcie Bilonika !
Poker replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
on naprawdę jest rewelacyjny.Podmienię zdjęcie w ogłoszeniu . -
My zużywamy straszne ilości rolek do czyszczenia odzieży z sierści jako ,że ja często chodzę w czarnych spodniach ,a mój mąż często w granatowych. Co z tego Lolka za kanibal, rączunię togaa chce zeżreć . RATUNKU !!!
-
Ja stale zaglądam ,ale jak nie ma nowych wieści to się nie odzywam. Ja wyczesałam jednak ,a nie wyszczotkowałam taki puch z Dolara i Pokera metalowym grzebieniem. Wylazło bardzo dużo i trochę mniej fruwa po chałupie.
-
A ile minęło od operacji? W takim miejscu gdzie mięśnie się napinają przy kupkaniu to chyba można po 2 tygodniach. A co z młodszym chłopakiem.Są jakieś wieści ?
-
Badi-nie mamy pieniędzy na hotelik!!Wykruszyły się deklaracje..
Poker replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
Piękny pies na pięknych jak zwykle LILU zdjęciach.Zgrabny i powabny, może jakiś ludź się w nim zakocha. -
Poker - slumdog millionaire już szczęśliwy we własnym domu!!! :)
Poker replied to santino's topic in Już w nowym domu
FAJNE WIADOMOŚCI.Tylko mógłby już w domu nie siurać.Ja tam się szybko nauczyłam :eviltong: -
Bombowe to stadko macie :loveu: a piesio jest przecudowny, istny słodziak.
-
Piękny Bilon w Nowym Domku Dziękuję wszystkim za wsparcie Bilonika !
Poker replied to Klaudus__'s topic in Już w nowym domu
dziś kolejny raz ze zdjęciem. -
MASZA - Terier szkocki - za TM :(
Poker replied to terierfanka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
to co innego.Znaczy ,że to nie jest zakochanie tylko chęć pomocy w ostateczności.Trzeba szukać dalej. -
Pepino nie żyje ['][']['][']['] Pamiętamy.......
Poker replied to martka1982's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Biedne dziewczyny i Pepik, któremu jedynemu jest teraz dobrze, bo reszta na swój sposób cierpi. Kasia z mamą i siostrą dały wszystko co mogły. Na odległość łatwo się mówi "nie powinna, mogła to czy tamto".Ale one były tam i wtedy i nikt nie mógł pomóc.Co by dały telefony w nocy? Co by schronisko na odległość pomogło ? Kto byłby w stanie podjąć decyzję nie widząc psa? Mogła to zrobić tylko Kasia, jej rodzina i weterynarze. Oddając starego , ciężko schorowanego psa należy się liczyć , że jego kres może szybko nadejść. Nie ma cudów niestety. Wiem ,że dostałyście po ddd w ostatnich dniach współczuję.Nie jest łatwo pomagać w hospicjum, odpowiedzialność i obciązenie psychiczne jest ogromne.Czasem porywamy się na to co , co się wydaje niemożliwe.I czasem się udaje, a czasami nie. trzeba to brać pod uwagę u tak chorych i starych psów. Wszystkie dałyście z siebie wszystko . Trzymajcie się dziewczyny , nie załamujcie .Takie jest życie.Raz na górze, raz na dole.