W końcu zadzwonił telefon i to bardzo sensowny. Rodzina z Wrocławia, pani jest nauczycielką. Córka na swoim , dorosły syn i 7.latek w domu. tydzień temu uśpili 12.letniego kundelka z powodu raka kręgosłupa, drugi pies ma 16 lat, ma od lat padaczkę, jest niewidomy.Oprócz tego jest chomik i pająki z hodowli starszego syna. Dom z ogródkiem nie tak daleko od nas. Państwo zechcieli tym razem małą sunię .Pani znalazła Gusię na stronie ojej.pl i mała skradła serce pańci. Wstępnie mówiłam o strachach Gusi i o tym ,że potrafi czasem podlać w domu ,ale pani to nie przeszkadza. Jesteśmy umówione na wizytę PA na jutro ok.południa. Jeżeli wypadnie pozytywnie ,a czuję ,że ta, to Guisa pojedzie do DS w niedzielę. Trzymajcie kciuki.
A Gusia robi postępy, podchodzi coraz śmielej do obcych i podstawia się do głaskania. Dziewczynka zaokrągliła się i od dziś wprowadzam dietkę " antytyciową".