Jump to content
Dogomania

Poker

Members
  • Posts

    84964
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    153

Everything posted by Poker

  1. EHHHHHHH, radośc na zmianę z krwawiącym sercem .Skąd ja to znam . Ale będzie dobrze.Sunia przyzwyczai się szybko do dobrych ludzi. A Ty możesz być dumna ,że tak wspaniale pomogłaś sierotce.
  2. Witam Rocha!! Kocia lepiej :multi:Dałam mu lek homeopatyczny i po 3 godzinach zaczął sam jeść,wskoczył na wysokie biurko, serduszko zwolniło. Nie ten kot. Ja wiem ,że to i tak zmierza powoli ku końcowi ,ale zależy kiedy i w jaki sposób.Na razie się cieszymy każdą chwilą. Wygląda na to ,ze on też.
  3. Ok. 60. to bardzo młodzi ludzie, w sam raz na Florka.
  4. Ślicznota jedna , cud miód , orzeszki.
  5. [quote name='Ryjonek'],7. na swoje usprawiedliwienie dodam, że to był mój pierwszy raz i teraz będę już dużo mądrzejsza i nie przyczyniłam się do "powstania" ciąży - zgadzam się, że rozmnażanie nierodowodowych zwierząt nie ma sensu[/QUOTE] A ja uważam ,że nadmierne rozmnażanie psów rasowych czy też nierasowych jest złe.Inaczej jest to rasizm w wydaniu zwierzęcym nie mówiąc o tym ,że sporo rasowych psów też ląduje w schronach, bo za łatwo można je mieć.
  6. Tem chłopak chy6ba czaruje,żeby zostać tu gdzie jest. Łobuz.
  7. może lepiej domek bez małych dzieci?
  8. Ale błyskawiczna akcja.Jak państwo trafili an Gaję ? ( też śliczne imię) Oby byli razem szczęśliwi. mari23, odpocznij trochę.Należy Ci się dziewczyno jak psu kość.
  9. [quote name='Nikaragua']zdjęcia do ogłoszeń to te z 1 strony brać?[/QUOTE] te zdjęcia są nieciekawe.Spróbuję jutro porobić , bo dziś mam szkolenie od 10 do 18.
  10. Ale rozkoszna mikruska. Mam nadzieję ,ze nie ma żadnych pozostałości pourazowych.
  11. obie rozkoszniaczki , każda na swój sposób. Pokazałam Pchełkę kobietom i aż się dziwię ,że nie spodobała się.
  12. Cudny psiaczek .Tak go opisujesz ,że można na odległość się w nim zakochać.A co dopiero Ty mając go na kolankach. Są takie cukiereczki pośród słodkich tymczasów. Myśmy mieli takie jak Bella, Dunia, Zunia.Rozkosz , a nie psy.
  13. Bonusek na przekór wetom żyje. Jest chudzieńki,ale chodzi, gada, spał i mruczał jak traktor. Niestety nadal karmię go strzykawką i wciskam różne odżywki.Dostał lek na serduszko, które i tak tłucze mu jak ptaszkowi z 250 razy na minutę.Boję się , że w pewnym momencie może stanąć. Ale cieszę się każdą wspólną chwilą. Braszencja jak zwykle słodka.Staram się pokazywać ją obcym osobom. W pierwszej chwili trzęsie się jak osika, ale po chwili podstawia się do głasków. Uwielbia pasztetową i dostaje ją w nagrodę. Zachowuje czystość, jest łagodna do małych psów i do naszych kotów. Dużych psów boi się i to bardzo.
  14. Nikaragua, dzięki za pamięć o braszce.Może akurat komus w oko wpadnie moja szczoteczka.
  15. Dobrze by było podać im lek homeopatyczny Tartephedreel 3 X dziennie po 2 krople. Jeżeli ULV by jechała, to mogę dać kasę na zakup tego. Nie mam jak iść do apteki.
  16. [quote name='Lumix']No więc właśnie, oto jest pytanie czy go odda?[/QUOTE] Czekamy na odpowiedź
  17. mari, trzymaj się.Zrobiłaś dla Charliego wszystko co możliwe. Ze Srody Śląskiej do Szczecinka jest 360 km.
  18. Z Braszką normalnie.Tak uwielbia pasztetową ,że sama z własnej woli zaczęła służyć.Wykorzystałam to i zachęcałam.Może się nauczy na polecenie służyć. Przez chorobę Bonuska przewleka się sprawa sterylki. Nie dam rady karmić kota 5 x dziennie strzykawką, opiekować się Braszką , pracować i załatwiać kupę innych spraw.Przerasta mnie to. Sunia musi poczekać na lepsze czasy. Chyba się nie martwi z tego powodu. O Bonuska nadal walczymy.Myślałam,że wczoraj będzie koniec. Zauważyłam ,ze szybko i płytko oddycha, więc pędem na USG.Okazało się ,że ma płyn w jamie opłucnowej i się dusił. Miał 2 razy punkcję, w sumie ściągnęli 70 ml płynu. Zaczął lepiej oddychać. Potem miał rtg płuc, w porządku. Był u kardiologa na USG , który ocenił stan serca jak na wiek i nadczyność tarczycy jako dobry. Ale dlaczego miał płyn w opłucnej ,nikt nie wiedział. Leków wczoraj nie dostał. Pojechałam więc do dr Szczypki. Widziałam po nim ,że stracił nadzieję na uratowanie Bonuska. Ale dał leki na miejscu i do domu. Po Furosemidzie Bonus dużo siusiał. W nocy wskoczył do nas i nam grał swoją cudowną muzykę. Dziś też z nim byłam u dr Szczypki. powiedział ,ze po przeanalizowaniu całej sytuacji uważa,że Bonus ma problem z serduszkiem . Jutro zacznie brać lek nasercowy i zobaczymy.Nadal nie chce jeść, pił tylko mleko ,ale dostał biegunkę i klapa. Walczymy o niego z całych sił. Kochamy go niesamowicie. Ale na pewno nie damy mu cierpieć. Na razie chce żyć, mruczy, dziś gadał po swojemu, wskoczył na niski parapet i oglądał świat, chodzi powoli po schodach. Nie wygląda na cierpiącego.
  19. Będę jechała samochodem, zapraszam.
  20. [quote name='Ladymonia0610']Kochani musimy zaczekać na mari23. Czuwa nad bardzo chorym Charlim.[/QUOTE] ojej, trzymam kciuki.
  21. [quote name='ona03']Pokerku [/B]:loveu: pamiętasz jak ryczałam po pierwszym wyjeździe [B]Lolcia :evil_lol: [/B][/QUOTE] OJJJJjjjjj pamiętam , będzie płacz rozstania i płacz powitania. Już szykuję paczkę chusteczek .
  22. Z Braszką było podobnie, nie mówiąc o Gusi. Jest duużo lepiej.
  23. CZyli jednak sie rozchorował.Dobrze,że już w porządku.Jęcz Alfiku jak najdłużej chociaż może niekoniecznie głośno.
  24. [quote name='Nikaragua']co on taki poubierany?[/QUOTE] Onka wyraźnie chce z faceta dziewczynę nam zrobić. Czerwony kubraczek, kokardki. Ciekawe kiedy Loluś się zbuntuje.
×
×
  • Create New...