Jump to content
Dogomania

limonka80

Members
  • Posts

    4550
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by limonka80

  1. Czako jak zwykle w biegu . Ale trzyma się blisko swojej dziewczyny Pikusi :-)) Zmartwiło mnie tylko trochę, że karma którą je Czako - RC hepatic jest podobno słabej jakości .... na wątku Pikusi wyczytałam. Co myślisz ? zmieniamy? Niezbyt się znam na karmach, swojemu staruszkowi od lat gotuję wg ścisłych wytycznych naszej pani doktor ....
  2. Ile w tym spojrzeniu jest miłości .... A radości życia to od Pikusi mógłby się uczyć niejeden zdrowy człowiek ....
  3. Tak się cieszę że się odezwałaś i że jesteście w komplecie :-)) Amos wciąż mobilizuje siły i walczy - taką wolę życia mają tylko psy które czują, że mimo iż wymagają ogromnej opieki nie są ciężarem ale są kochane ichciane a ich odejście byłoby dla opiekunów ciosem . One to czują, i dlatego póki mogą nie odpuszczają. Zdjęcia Łatki na kocyku, z jabłkiem koło pyszczka - przecudne :-)) Ścisnęło mnie w gardle kiedy czytałam o pasji Łatki do jabłek - nasza dawno już nieżyjąca, prawie-owczarka Sammy też uwielbiała jabłka z naszego ogrodu, nie tyle się nimi bawić, ale po prostu je zbierać, kłaść koło siebie, a potem zjadać:-)) wróciły wspomnienia ..... Dla mnie też Łatka nie jest warzywem, jest Łatką która zachorowała i funkcjonuje inaczej, ale ważne jest właśnie to poczucie bezpieczeństwa które czuje, a które jej dajecie, właśnie to ciepło, te ręce które noszą, te głosy których nie rozpoznaje ale są bliskie i znajome ... tak pięknie to ujęłaś ..... Może tak to do mnie przemówiło, bo nasz Dżekuś też cierpi na demencję, nie taką jak Łatka, ale też często jest w swoim świecie, zawiesza się, w nocy bywa pobudzony, wręcz biega po domu, czasem nawet zdarza mu się ugryźć mnie czy męża bo nas nie poznaje ..... Ma jeszcze sporo chwil kiedy jest dawnym Dżekusiem - pogodnym, radosnym łobuzem którego wszędzie pełno, lubiącym się tulić i wpatrzonym w ludzi (głównie we mnie :-)) ale świadomość że tych chwil będzie wciąż mniej, i nic na to nie mogę poradzić jest taka przygnębiająca .... Ale dość smutku - żyjemy,, nasze psiaki wciąż są z nami, więc walczymy i cieszymy się z każdego wspólnego dnia :-)) P.S Z tego co napisałaś, mało brakowało a Łatka mogła mieszkać blisko mnie - też jestem ze Śląska Trzymajcie się, wszystkiego dobrego dla całego Waszego stada. Wysłalam Ci wiadomość :-))
  4. Wiedziałam że nie wytrzymasz długo bez ratowania kolejnych psiaków. Jakby co, to wiesz - jakieś fanty się znajdą i jakimś groszem też się podzielę :-))
  5. Brawo Uszasty, powolutku do przodu :-))
  6. Ojej, coś nam Agusia ostatnio podupadła na zdrowiu ....
  7. Mądry piesek - ,,wolę popyskować zza płotu, nie dostanę łomotu'' :-))
  8. Brawo, mój chłopak :-)) proszę ile może dobra opieka i wola życia
  9. Chciałabym móc napisać coś, co sprawi że przestanie boleć, ale wiem że niestety żadne słowa tego nie sprawią, tylko czas ma taką moc. Moja Dolly umarła 7 lat temu, wciąż tęsknię jakby to było wczoraj, ale ból zniknął. Łzy już nie napływają ciągle do oczu, nie ściska mnie w gardle, nie czuję rozrywającego bólu w klatce piersiowej ani złości że musiała odejść. Kiedy o Niej myślę, czuję spokój i radość że była nasza, że miałam szczęście i nasze drogi się spotkały. Naszego Dżekiego adoptowaliśmy po niecałych dwóch miesiącach, kochamy go tak mocno, że bardziej się już chyba nie da, tak samo jak Dolly. Nie zadręczaj się myśleniem o tym, że teraz jest za wcześnie, ani o tym że potem będziesz żałować straconego czasu. Daj sobie go tyle ile potrzebujesz, czasem po stracie przyjaciela trzeba miesiąca, czasem trzech, a czasem roku. Niezależnie od tego ile czasu upłynie do decyzji o kolejnej adopcji, tyle widocznie miało upłynąć, tak miało być. Olenek był z Wami taki szczęśliwy, do samego końca, mimo choroby. A teraz znów jest zdrowy, i spokojny, mam nadzieję że niedługo będziesz mogła tą właśnie myślą się cieszyć..... Ściskam mocno i życzę dużo siły.
  10. Fajnie się czyta że u Buni coraz lepiej, że się zaaklimatyzowała, dobrze się czuje i robi postępy. Dopiero dziś się przyjrzałam jakie ona ma ładne, brązowe oczy .....
  11. Pewnie, gdyby doszło do jakiegokolwiek incydentu, to nawet gdyby agresorem był inny pies, wina i tak spadła by na naszą sunię ze wględu na jej historię. Nie znam się na kagańcach, ale gdybyś znalazła taki który uznasz za odpowiedni (i komfortowy dla suni) to zamów, a ja zapłacę, lub wyślij mi model, a ja zamówię jeśli wolisz.
  12. Jak dobrze widzieć że Maxiu bezpieczny. Nie martw się że jest osowiały, zobaczysz jak szybko zrozumie że nic lepszego nie mogło go spotkać. Jeszcze chwila i zobaczysz uśmiech na pyszczku :-)) A dom i miejsce przepiękne ....
  13. Też myślałam o towarzyszu suni, który zostanie w schronisku. Żal mi go mocno, zmarnowana młodość, a starość zapowiada się jeszcze gorsza .... Co do suni, to mam nadzieję że wszystko będzie dobrze, ale tak czy inaczej ona już wygrała - już odlicza dni do nowego życia.
  14. Czako to mądry pies, jest wdzięczny za opiekę i docenia to co ma teraz, bo pewnie jego wcześniejszego życia nie było pasmem głaskania i przysmaków. Czako po prostu czuje, że to dla jego dobra i zjada nawet gorzkie leki ... Może ktoś powie, że ja uczłowieczam psy, przypisując im ludzkie zachowania i uczucia, ale ja wierzę że psy czują i rozumieją dużo więcej niż nam się wydaje. Zdrowia Czaki, jeszcze wiele worków karmy musisz spałaszować :-))
×
×
  • Create New...