limonka80
Members-
Posts
4501 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
26
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by limonka80
-
Czako jak zwykle w biegu . Ale trzyma się blisko swojej dziewczyny Pikusi :-)) Zmartwiło mnie tylko trochę, że karma którą je Czako - RC hepatic jest podobno słabej jakości .... na wątku Pikusi wyczytałam. Co myślisz ? zmieniamy? Niezbyt się znam na karmach, swojemu staruszkowi od lat gotuję wg ścisłych wytycznych naszej pani doktor ....
-
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
limonka80 replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
Ile w tym spojrzeniu jest miłości .... A radości życia to od Pikusi mógłby się uczyć niejeden zdrowy człowiek .... -
Tak się cieszę że się odezwałaś i że jesteście w komplecie :-)) Amos wciąż mobilizuje siły i walczy - taką wolę życia mają tylko psy które czują, że mimo iż wymagają ogromnej opieki nie są ciężarem ale są kochane ichciane a ich odejście byłoby dla opiekunów ciosem . One to czują, i dlatego póki mogą nie odpuszczają. Zdjęcia Łatki na kocyku, z jabłkiem koło pyszczka - przecudne :-)) Ścisnęło mnie w gardle kiedy czytałam o pasji Łatki do jabłek - nasza dawno już nieżyjąca, prawie-owczarka Sammy też uwielbiała jabłka z naszego ogrodu, nie tyle się nimi bawić, ale po prostu je zbierać, kłaść koło siebie, a potem zjadać:-)) wróciły wspomnienia ..... Dla mnie też Łatka nie jest warzywem, jest Łatką która zachorowała i funkcjonuje inaczej, ale ważne jest właśnie to poczucie bezpieczeństwa które czuje, a które jej dajecie, właśnie to ciepło, te ręce które noszą, te głosy których nie rozpoznaje ale są bliskie i znajome ... tak pięknie to ujęłaś ..... Może tak to do mnie przemówiło, bo nasz Dżekuś też cierpi na demencję, nie taką jak Łatka, ale też często jest w swoim świecie, zawiesza się, w nocy bywa pobudzony, wręcz biega po domu, czasem nawet zdarza mu się ugryźć mnie czy męża bo nas nie poznaje ..... Ma jeszcze sporo chwil kiedy jest dawnym Dżekusiem - pogodnym, radosnym łobuzem którego wszędzie pełno, lubiącym się tulić i wpatrzonym w ludzi (głównie we mnie :-)) ale świadomość że tych chwil będzie wciąż mniej, i nic na to nie mogę poradzić jest taka przygnębiająca .... Ale dość smutku - żyjemy,, nasze psiaki wciąż są z nami, więc walczymy i cieszymy się z każdego wspólnego dnia :-)) P.S Z tego co napisałaś, mało brakowało a Łatka mogła mieszkać blisko mnie - też jestem ze Śląska Trzymajcie się, wszystkiego dobrego dla całego Waszego stada. Wysłalam Ci wiadomość :-))
-
Historia starego Miśka, co miał pana pijaka. W BDT
limonka80 replied to Moli@'s topic in Już w nowym domu
Brawo Uszasty, powolutku do przodu :-)) -
Babuleńka ze schronu po operacji guzów pojedzie do kikou
limonka80 replied to ewu's topic in Już w nowym domu
Ojej, coś nam Agusia ostatnio podupadła na zdrowiu .... -
Chciałabym móc napisać coś, co sprawi że przestanie boleć, ale wiem że niestety żadne słowa tego nie sprawią, tylko czas ma taką moc. Moja Dolly umarła 7 lat temu, wciąż tęsknię jakby to było wczoraj, ale ból zniknął. Łzy już nie napływają ciągle do oczu, nie ściska mnie w gardle, nie czuję rozrywającego bólu w klatce piersiowej ani złości że musiała odejść. Kiedy o Niej myślę, czuję spokój i radość że była nasza, że miałam szczęście i nasze drogi się spotkały. Naszego Dżekiego adoptowaliśmy po niecałych dwóch miesiącach, kochamy go tak mocno, że bardziej się już chyba nie da, tak samo jak Dolly. Nie zadręczaj się myśleniem o tym, że teraz jest za wcześnie, ani o tym że potem będziesz żałować straconego czasu. Daj sobie go tyle ile potrzebujesz, czasem po stracie przyjaciela trzeba miesiąca, czasem trzech, a czasem roku. Niezależnie od tego ile czasu upłynie do decyzji o kolejnej adopcji, tyle widocznie miało upłynąć, tak miało być. Olenek był z Wami taki szczęśliwy, do samego końca, mimo choroby. A teraz znów jest zdrowy, i spokojny, mam nadzieję że niedługo będziesz mogła tą właśnie myślą się cieszyć..... Ściskam mocno i życzę dużo siły.
-
Pewnie, gdyby doszło do jakiegokolwiek incydentu, to nawet gdyby agresorem był inny pies, wina i tak spadła by na naszą sunię ze wględu na jej historię. Nie znam się na kagańcach, ale gdybyś znalazła taki który uznasz za odpowiedni (i komfortowy dla suni) to zamów, a ja zapłacę, lub wyślij mi model, a ja zamówię jeśli wolisz.
-
TOLA I STEFCIA POKONAŁY PARWO i mają własne domy-w Krakowie i w Bytomiu:) Koffi i Bea już we własnych domach-w Bielsku B. i w Krakowie:) Cudne malizny w schronisku, nie dadzą rady w ogólnym boksie, pomóżcie zabrać je przed zimą do ciepłego miejsca.
limonka80 replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Nie dostałam ....